Artur Nowak, Arkadiusz Stempin, Imperium grzechu. Kronika zbrodni Kościoła
Nie od dziś wiadomo, że Kościół ma wiele za uszami. Kapłani, biskupi, a nawet papieże nie stronili od uciech tego świata, a ludzi godnych świętego Piotra tak naprawdę było niewielu. Mordy, kradzieże, polityczne gry, prześladowania, a czasem i wojny, stanowi nieodłączną część dziejów Kościoła rzymskokatolickiego. Nic więc dziwnego, że co jakiś czas pojawiają się publikacje opisujące ciemną stronę tej instytucji. Tak jest i w przypadku „Imperium grzechu”. Ale do rzeczy.
Nic nowego…
No cóż, po lekturze tej pozycji, czuję się zawiedziony. Zamiast kroniki pojawił się luźny miszmasz różnych spraw, często wyrwanych z kontekstu. Zamiast zbrodni, częściej były różne szachrajstwa, szalbierstwa, gra o władzę czy niezrozumienie przez Kościół zmian zachodzących w społeczeństwie. W sumie, to nie dowiedziałem się niczego szczególnie nowego. Wyjątkiem były informacje o kardynale Alfredo Ottavianim, o którym wiedziałem niewiele i nawet sporo informacji o katolickich księżach, wspierających ustaszy w Chorwacji, którzy starali się zmieść z powierzchni ziemi wszystkich, którzy nie mogli wykazać się rzymskokatolicką wiarą.
Inkwizycja hiszpańska, rodzina Borgiów, pomoc w wywożeniu zbrodniarzy hitlerowskich do krajów Południowej Ameryki – wszystko to już było. I często w sporo bardziej rozbudowanej formie. Nie ma nic o egzorcyzmach, zakonach w których pozbywano się niechcianych dzieci… Słowem – dosyć niewiele spraw składa się na tę rzekomą kronikę.
Rozumiem, że książka, ze względu na zakres tematyki musiała być okrojona – wszak tych zbrodni w dziejach Kościoła było sporo, ale nie rozumiem klucza którym posługiwali się Autorzy przy wyborze tematów. Zabrakło mi tu o krucjatach do Ziemi Świętej, nawracaniu siłą pogan, zwalczaniu różnego rodzaju herezji, zamieszek, gdy chrześcijaństwo stało się religią panującą w cesarstwie rzymskim, o okresie pornokracji w dziejach papiestwa (gdzież tam Borgiom do ówczesnych papieży) czy biskupów, którzy zamiast głosić Słowo Boże, walczyli w bitwach… Przez to czuję się ograbiony i nieco oszukany, bo to pozycja bardziej dla nastolatków, którzy o świecie nie wiedzą nic spoza krawędzi swego telefonu.
Prześladowania Żydów przez hiszpańską inkwizycję
Trybunał Świętego Oficjum Inkwizycji został utworzony przez królową Izabelę I Kastylijską i Ferdynanda II Aragońskiego w 1478 roku, na mocy bulli papieża Sykstusa IV. Pierwszy trybunał inkwizycyjny rozpoczął swą działalność w 1480 roku w Sewilli. Organizatorem i kodyfikatorem uprawnień tej instytucji był ponury spowiednik królowej, Tomas de Torquemada. Cele tej instytucji były dwa – po pierwsze umocnienie katolicyzmu w królestwie, ale i uniezależnienie instytucji kościelnych od Watykanu. Gdy w 1487 roku papież scedował swoje uprawnienia na Torquemadę, hiszpańska inkwizycja stała się samonapędzającą się machiną na usługach państwa.
Inkwizycja hiszpańska przede wszystkim zajmowała się sprawdzaniem prawdziwości konwersji żydów i muzułmanów na chrześcijaństwo. W 1492 i 1501 roku para królewska nakazała przymusowe przejście na katolicyzm, bądź opuszczenie kraju. Ci, którzy zostali chrześcijanami nie budzili zaufania swych chrześcijańskich współbraci i byli nie tylko kontrolowani, ale i jawnie prześladowani…
Na czele tej kościelnej instytucji stał Tomas de Torquemada, pod którego żelazną dłonią prześladowano przede wszystkim ludność żydowską w Hiszpanii. Wprowadzono przymusową chrystianizację, palono ludzi na stosie jako prawdziwych lub rzekomych heretyków, Żydów wypędzano z miast. Było to pokłosie dekretu z 1492 roku, który nakazywał ludności żydowskiej pod groźbą kary śmierci wydalenie z królestwa. Fanatycy religijni uznali bowiem, że sama obecność Żydów stanowi zagrożenie dla wiary katolickiej i jest zagrożeniem dla istnienia królestwa.
Inkwizycja działała do 1834 roku. W jej ramach przeprowadzono, jak się szacuje, blisko 150 tysięcy procesów, z czego nieco ponad 5000 trafiło na stos. Ostatnią ofiarą tej instytucji był Cayetano Ripolla, który w 1826 roku zginął pod zarzutem wyznawania herezji deizmu.
Wykonanie wyroku odbywało się publicznie. Skazanego golono, zakładano mu szpiczastą czapkę i strój hańby i wprowadzano na stos przy śpiewie księży. Ci, którzy wyrazili skruchę mogli liczyć na ocalenie, a tych, którzy wyrazili skruchę, ale byli niebezpieczni dla wiary, byli duszeni przed spaleniem. Natomiast „zatwardziali heretycy”, którzy pozostawali wierni swoim przekonaniom, płonęli z zakneblowanymi ustami, aby swymi słowami, przekleństwami i krzykami nie gorszyli wiernych.
Pius XII
Ten papież kierował Kościołem w czasie II wojny światowej. Zawarł traktat z Mussolinim, dzięki któremu oficjalnie uznano niezależność państwa watykańskiego, oraz uzyskano rekompensatę za utracone ziemie podczas jednoczenia państw włoskich w jeden organizm polityczny. Pius XII zawarł również konkordat z nazistami, regulujący status kościoła katolickiego w Niemczech. Jednocześnie papież zdawał się nie wykazywać zdecydowanego potępienia dla nazistowskich zbrodni. Postronnym mogło się wydawać, że papież nie dostrzega takich spraw jak rozpętanie wojny czy dokonywanie zbrodni na Żydach, Cyganach i innych narodach. Zresztą nie lepiej działo się w innych chrześcijańskich państwach świata, rządzonych przez prawicowe rządy… Wielu z tych zbrodni, papież w ogóle nie potępił, a Kościół po cichu je nawet wspierał.
Ustasze
Ta nacjonalistyczna grupa chorwackich działaczy powstała w 1929 roku pod przewodnictwem Ante Pavelicia. Głównym ich celem było ustanowienie niepodległego państwa chorwackiego, a środkiem do tego było każde przedsięwzięcie z terrorem na czele. W 1934 roku ustasze nawet zamordowali króla Aleksandra I, podczas jego wizyty we Francji. W 1939 roku Chorwacja otrzymała autonomię, jednak już w 1941 roku, ustasze za nazistowskim pozwoleniem, (gdy padła Jugosławia) proklamowali Niezależne Państwo Chorwackie, na czele którego stanął Pavelić, który wrócił z emigracji.
W państwie ustaszy szybko rozpoczęto rozprawiać się z wszystkimi, którzy nie byli katolikami. Chodziło więc o muzułmanów, Żydów, Cyganów i prawosławnych Serbów. Wśród 6 milionów mieszkańców NDH, tylko połowę stanowili katolicy. Pole do prześladowań było więc ogromne…
Mając poparcie katolickiej hierarchii kościelnej w Chorwacji i Bośni, a także przy milczeniu Watykanu, ustasze zaczęli stosować masowe mordy i chrzty. Wedle szacunków do maja 1943 roku zamordowano między 400 a 750 tysięcy ludzi, przechrzczono blisko 240 tysięcy. Na terenie Niezależnego Państwa Chorwackiego funkcjonowały 24 obozy koncentracyjne, w tym obóz w Jasenovaću, będący trzecim największym obozem w Europie.
Ostatecznie ustasze zostali pokonani, ale niektórym z ich głównych działaczy i zbrodniarzy udało się zbiec. Anton Pavelić uciekł do Hiszpanii, gdzie zmarł dopiero w 1959 roku w wyniku obrażeń doznanych w zamachu na jego życie. Chorwaci nigdy nie pogodzili się z brakiem niepodległości, czując się ludźmi drugiej kategorii w nowej Jugosławii. Za kilkadziesiąt lat ponownie upomnieli się o niepodległość.
Te i inne historie znajdziecie w „Imperium grzechu”.
Podsumowanie
Publikacja zawiera się na 328 stronach. W środku nie uświadczycie żadnych fotografii. Książka raczej dla pczątkujących miłośników ziemskich dziejów Kościoła. Polecam, ale z rezerwą. W książce zabrakło mi przypisów do konkretnych odniesień źródłowych. W moim odczuciu wiele z zamieszczonych tutaj treści jest wtórna i nieco chaotycznie dobrana. Teksty nie są sobie równe. Jedne czyta się lepiej, inne są jakby wyrwane z kontekstu, bo Autorzy nie potrafili zdecydować się o tym, co wybrać. Oczywiście to moja subiektywna ocena, liczę na wasze uwagi.
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Ryszard Hałas