W latach 1409-1411 trwała wojna trzynastoletnia ze spektakularnym zwycięstwem wojsk polsko-litewskich pod Grunwaldem. Mimo tego pamiętnego zwycięstwa, jakie nad Zakonem Krzyżackim odniósł Władysław II Jagiełło, zawarty 1 lutego 1411 roku I pokój toruński nie był zbyt satysfakcjonujący dla Polski i Litwy. Dopiero II pokój toruński był dla Korony zadowalający, ale na niego trzeba było czekać kolejne 55 lat. Jednak wojna trzynastoletnia (1454-1466) pochłonęła bardzo dużo środków finansowych, a skarbiec świecił pustkami. Król Kazimierz IV Jagiellończyk stał się bankrutem! To było pyrrusowe zwycięstwo.
Jadwiga Andegaweńska – sprawna negocjatorka
Polska zaczęła mieć problemy z Zakonem Krzyżackim od lat 20. XIII wieku. W powszechnej świadomości istnieje pogląd, że głównym inicjatorem sprowadzenia Zakonu na ziemie polskie był syn Kazimierza II Sprawiedliwego – Konrad Mazowiecki w 1226 roku, jednak sporą rolę odegrał w tym procesie również Henryk Brodaty, który był żonaty ze św. Jadwigą Śląską, która przez matkę była spokrewniona z dynastią Wettynów. Decyzja o sprowadzeniu Krzyżaków do Polski została podpisana przez Konrada Mazowieckiego na zamku w Bieczu.
Krzyżacy wkrótce zaczęli zagarniać kolejne terytoria. Już w 1308 roku zabrali Pomorze Gdańskie, które w wyniku podpisanego w 1343 roku, za czasów panowania króla Kazimierza Wielkiego, pokoju kaliskiego, zostało im przekazane jako wieczysta jałmużna. Pokój kaliski oznaczał chwilowe zawieszenie broni.
Po śmierci Kazimierza Wielkiego, gdy królami Polski byli kolejno Ludwik Węgierski, a później jego córka Jadwiga Andegaweńska, panował spokój, lecz przyszła święta ostrzegała zakon, że gdy ona umrze, Krzyżacy nie zaznają spokoju. Dokładnie w rocznicę zawarcia unii w Krewie – 14 sierpnia 1409 roku, Królestwo Polskie wypowiedziało wojnę Krzyżakom. Rozpoczęła się Wielka Wojna z Zakonem Krzyżackim, która znana jest ze spektakularnego zwycięstwa wojsk polsko-litewskich pod Grunwaldem, podczas której został zamordowany wielki mistrz Ulrich von Jungingen. Dla Władysława II Jagiełły był to poważny problem, ponieważ on, neofita, przyczynił się do śmierci człowieka, który przewodził zakonowi podległemu papieżowi. Dlatego właśnie po tym wydarzeniu, nakazał ostrożniej władać mieczami, a Malbork nie został zdobyty. Jednak po tej dwuletniej wojnie, Krzyżacy już nigdy nie wrócili do dawnej świetności. Żmudź, od której wszystko się zaczęło, wróciła do Polski, ale tylko do czasu, aż umrą Jagiełło i Witold. Pomorze Gdańskie nie wróciło do Polski. Na to trzeba było poczekać do wojny trzynastoletniej.
Jeszcze za życia Jagiełły doszło do kolejnego konfliktu zbrojnego między Królestwem Polskim, a zakonem krzyżackim. Ten wybuchł w 1431 roku, ponieważ Krzyżacy zawarli niekorzystne dla Korony przymierze z buntującym się przeciwko Jagielle, jego młodszym bratem Świdrygiełłą. Konflikt zakończył się podpisaniem pokoju w Brześciu Kujawskim, w 1435 roku.
Kłopoty Kazimierza IV Jagiellończyka
Aby zrozumieć katastrofalną sytuację ze skarbcem królewskim, musimy wyjaśnić, co robił za swojego panowania Władysław Warneńczyk. Otóż starszy syn Jagiełły, od 1440 roku był nie tylko królem Polski, ale także Węgier. Madziarzy w tamtym czasie zmagali się z zagrożeniem ze strony Imperium Osmańskiego, a Władysław Warneńczyk musiał stawić czoła temu zagrożeniu. Aby mieć pieniądze na działania wojenne, zastawiał królewszczyzny.
Po śmierci Władysława Warneńczyka, który zginął tragicznie w bitwie pod Warną, do której doszło 10 listopada 1444 roku, po trzyletniej zwłoce polski tron objął Kazimierz IV Jagiellończyk. Nowy król zderzył się z nagą prawdą. Jego brat zadłużył królestwo, by mieć pieniądze na wojnę z Turkami. Spłacanie tych długów nadszarpnęło dodatkowo finanse królestwa.
W lutym 1454 roku doszło do wybuchu powstania przeciwko Krzyżakom. Wzniecili je przedstawiciele Związku Pruskiego. To powstanie zakończyło się wybuchem wojny trzynastoletniej (1454-1466). Wybuch tej wojny zbiegł się czasowo z radosnym wydarzeniem w Królestwie Polskim, jakim był ślub 18-letniej Elżbiety Rakuszanki, wnuczki cesarza Zygmunta Luksemburskiego z 27-letnim królem Kazimierzem IV Jagiellończykiem oraz koronacja Elżbiety na królową Polski.
W czasie wojny trzynastoletniej, w 1457 roku doszło do wykupu Zamku Krzyżackiego w Malborku od czeskich najemników i triumfalny wjazd Kazimierza IV Jagiellończyka do Malborka. Był to przełomowy moment, ponieważ jak pamiętamy, ojcu Kazimierza – Władysławowi II Jagielle nie udało się zdobyć tej twierdzy. Kazimierzowi IV Jagiellończykowi ta sztuka też się nie udała, dlatego postanowił wykupić ten zamek. To również generowało olbrzymie koszty.
W końcu, 19 października 1466 roku zawarto II pokój toruński kończący wojnę trzynastoletnią, w wyniku którego Królestwo Polskie m. in. odzyskało utracone w 1308 roku Pomorze Gdańskie. Tutaj warto wspomnieć o tym, że król nigdy nie zabrał swojej żony – królowej Elżbiety Rakuszanki do Gdańska, gdyż obawiał się o jej bezpieczeństwo. W związku z tym Elżbieta Rakuszanka nigdy na własne oczy nie widziała Morza Bałtyckiego!
Olbrzymia wyrwa w budżecie królestwa, wpływała także na codzienne życie polskiej pary królewskiej. W 1461 roku planowano przebudowę Zamku Królewskiego na Wawelu, ale brak funduszy sprawił, że musiano odłożyć te plany. Kazimierz IV Jagiellończyk planował zlikwidować także przywilej koszycki, który, jak pamiętamy, w 1374 roku nadał polskiej szlachcie król Ludwik Andegaweński, w zamian za uznanie praw jednej z jego córek do polskiego tronu. Kazimierz IV Jagiellończyk myślał nawet o przejęciu majątków należących do Kościoła. Wkrótce jednak zdał sobie sprawę, że w polskich warunkach takie rozwiązanie nie przejdzie.
Król Kazimierz IV Jagiellończyk nie miał również pieniędzy na to, aby ubierać się stosownie do tego kim był, a był królem. Chodził w wytartym kubraku, a królowa Elżbieta Rakuszanka zastawiała swoje eleganckie suknie, by mogli przeżyć i wykarmić swoją pokaźną gromadkę dzieci.
Problemem było także uczestnictwo króla we Mszy Świętej. Kazimierz IV Jagiellończyk nie miał pieniędzy, by wrzucić na przysłowiową tacę dla księdza. Nie była to dla polskiego monarchy komfortowa sytuacja, ponieważ jako król powinien wrzucać najwięcej. W końcu przestał przychodzić na mszę do katedry wawelskiej, lecz słuchał jej, modląc się w prywatnej kaplicy. To go nic nie kosztowało.
Kazimierz IV Jagiellończyk, mimo tego niezbyt miłego epizodu w swoim życiu, jest uznawany za jednego z najlepszych polskich władców, który rozbudował dynastię Jagiellonów. Czterech z sześciu jego synów zostało królami. W tym trzech zasiadało na polskim i litewskim tronie. Mimo tak solidnego zaplecza, dynastia Jagiellonów ostatecznie wymarła w 1596 roku, kiedy to zmarła ostatnia przedstawicielka tej dynastii po mieczu – Anna Jagiellonka, córka Zygmunta Starego i Bony Sforzy. Wcześniej, bo w lipcu 1572 roku zmarł brat Anny Jagiellonki – król Zygmunt II August, ostatni męski przedstawiciel dynastii Jagiellonów.
Bibliografia:
- Maria Bogucka, Kazimierz Jagiellończyk i jego czasy, Warszawa 1981.
- Kamil Janicki, Wawel. Biografia, Kraków 2022.