Tymczasem do centrum pochodu powrócił Ryszard, obozujący dzień wcześniej pod Merle, gdzie wraz ze strażą przednią prowadził zwiad. Wkrótce po przegrupowaniu sił awangarda, składająca się wówczas z templariuszy dowodzonych przez Wielkiego Mistrza Roberta de Sablé, została zaatakowana przez muzułmanów. Z pomocą przyszedł król, który wraz ze swymi ludźmi kontratakował z furią, powalając wielu muzułmanów. Jednak i tym razem powstrzymał swych rycerzy od pościgu za wycofującym się nieprzyjacielem, powracając do kolumny marszowej. Powoli, pod ostrzałem harcowników Saladyna, maszerująca armia dotarła w okolice Cezarei. Marsz stawał się coraz bardziej morderczy: Armia z trudem maszerowała wzdłuż wybrzeża z powodu wielkiego upału; dlatego, że była letnia pora, a oni maszerowali całym długim dniem. Wielu z nich ogarniętych zmęczeniem marszem, padało na ziemię martwym, gdzie byli tratowani tam gdzie zginęli[9]. Rannych i wycieńczonych transportowano małymi łódkami na statki. Muzułmanie ograniczyli się do ostrzału łuczniczego z daleka, który nie przyniósł jednak zbyt wielkich strat. Bez większych trudności kolumna przeszła przez Cezareę Nadmorską, opustoszałą i zrujnowaną uprzednio przez wojska Saladyna. Rozbito obóz u ujścia rzeki Zarka, gdzie flota dostarczyła zapasów wody i prowiantu. Kolejny dzień upłynął na odpoczynku obu armii, obyło się bez większych potyczek[10]. Jak dowodzi David Nicolle, krzyżowcy maszerowali z dużą determinacją i ani razu, mimo trudności, nie byli zagrożeni klęską[11]. Drugiego września, po przekroczeniu Martwej Rzeki na północ od Cezarei, na maszerujące wojska czekali już muzułmanie. Zasypali łacinników deszczem strzał, który zabił wiele koni, jednak nie czynił większych szkód odzianym w przeszywanice i kolczugi zbrojnym. Baha-ad-din, sekretarz sułtana i naoczny świadek potyczki, z podziwem opisywał wytrzymałość i szyk Franków: Ich piechota wysunęła się przed konnych i stanęła murem niewzruszonym, a każdy z żołnierzy nosił kaftan i kolczugę, tak gęsto plecioną, że nasze strzały nic im nie szkodziły, za to ich kusze owszem, okrutnie raniły i nasze konie i ich jeźdźców. Widziałem żołnierzy, co wciąż szli naprzód, chodź strzałami naszpikowani byli – tu jedna tkwiła, ówdzie dziesięć[12]. Równocześnie małe odziały jazdy tureckiej poczęły atakować krzyżowców walcząc wręcz, próbując załamać ich obronny szyk i rozproszyć. Wtedy kontratakowano, wdając się z muzułmanami w zaciekłą walkę wręcz, która w końcu zmuszała Turków do odwrotu. Ataki i kontrataki powtarzano cały dzień, co przynosiło znaczne straty w ludziach i koniach po obu stronach. Szczególnie zagrożone były tyły kolumny, gdyż Francuzi diuka Burgundii pozostali daleko za maszerującym centrum. W wąskim przejściu pomiędzy stromymi wzgórzami a morzem utkwiły tabory, co spowodowało chaos wśród maszerującej kolumny łacinników. Sytuację wykorzystali Saraceni, nacierając na rozproszoną piechotę pilnującą taborów. Po splądrowaniu części ładunku zepchnięto krzyżowców w pobliże wybrzeża, gdzie wywiązała się krwawa potyczka: Jeden z ludzi biskupa Salisbury, niejaki Ewerard, gdy Turek prawą dłoń mu odrąbał, kontenansu nie tracąc, porwał miecz w lewą dłoń i nadal dzielnie stawiał czoła napierającym zewsząd Turkom[13]. Mężnie broniący się krzyżowcy doczekali odsieczy oddziału króla Ryszarda, który, prowadząc szarżę, spadł na Turków niczym błyskawica, kosząc ich swym mieczem z prawa i z lewa[14]. Podczas jednej z szarż mężny król został lekko ranny, najprawdopodobniej ugodziła go strzała. Zmęczeni, spragnieni i pokłuci strzałami rycerze krzyżowi dodawali sobie otuchy okrzykami Sanctam Sepulchrum Adjuwa! – co znaczyło „Grobie Święty dopomóż”. Tego dnia również Saraceni ponieśli duże straty. Itinerarum opisywało potężnego mameluka Ajaza al-Tawila (Ajaza Wysokiego), którego zabito podczas potyczki w pobliżu strumienia Wadi al-Kasab. Na pamiątkę zabrano wielką i masywną włócznię (nawet jak na rycerskie standardy), którą nazywano Aias-estog[15]. Po wyjątkowo długim i męczącym dniu walk obie strony wieczorem wycofały się do swoich obozowisk. Następnego dnia wojska Saladyna pomaszerowały w zalesione okolice Arsufu, gdzie sułtan wybrał miejsce na decydującą bitwę. Z powodu upałów teren był niezwykle suchy, pełen drzew i zarośli, dlatego słusznie obawiano się powtórki z Hittin, kiedy to podpalono zarośla, których dym dodatkowo drażnił konającą z pragnienia armię[16]. Chcąc zyskać na czasie i wybadać sytuację, Ryszard zażądał spotkania z al-Adilem w celu negocjacji. Tłumaczem był miejscowy baron – Onufry z Toronu. Król oczywiście przewidywał, że żądanie zwrotu Jerozolimy spotka się z kategoryczną odmową, pertraktacje jednak pozwoliły odpowiednio przegrupować siły i przygotować się do bitwy.

Po zakończeniu rozmów z al-Adilem, dla Ryszarda stało się jasne, że Saladyn planuje w niedługim czasie zaatakować kolumnę marszową i wciągnąć krzyżowców w walną bitwę. Podczas trwania pertraktacji wojska łacinników wypoczywały w obozie osłoniętym przez rzekę al-Falik i od południa przez bagna Bikrit al-Ramadan. Gdy zgodnie z przewidywaniami rozmowy zakończyły się fiaskiem, król Anglii rozpoczął przygotowania do bitwy. Z wielką starannością formowano szyk, z pozoru marszowy, faktycznie z góry przygotowany na bitwę. Król Ryszard wielce w sprawach wojskowych biegły, ustawił szwadrony wedle specjalnego wzoru, bacząc kto lepszy będzie w pierwszej linii, a kto na tyłach[17]. Jazdę podzielono na dwanaście oddziałów ustawionych w kolumny i gotowych do błyskawicznego przeformowania w płot. Cała armia poruszała się w pięciu hufcach, z których każdy był odpowiedzialny za obronę swojego odcinka kolumny. Straż przednią tworzyli templariusze pod wodzą Wielkiego Mistrza Roberta de Sablé, za nimi jechali Bretończycy i rycerze z Anjou. Następnie podążali zbrojni z Poitou, prowadzeni przez swoich krajanów: braci Gwidona i Godfryda de Lusignan. Centrum stanowili rycerze z Anglii i Normandii – angielska elita, a wśród nich król Ryszard Lwie Serce, chorągiew królewska i wóz z centralnym sztandarem. W ariergardzie jechali francuscy rycerze Hugona z Burgundii oraz grupka zbrojnych z Outremere, a cały pochód zamykali szpitalnicy dowodzeni przez doświadczonego wojownika – Wielkiego Mistrza Garniera de Napes. Itinerarium przedstawiało niezwykle zwarty szyk szpitalników, ustawionych tak, że jabłko na ziemię rzucone, nie mogło na nią paść nie tykając ludzi i koni[18]. Piechotą i obroną taborów dowodził siostrzeniec króla, Henryk z Szampanii. Piesi osłaniali jazdę od strony lądu. Pierwszą linię tworzyli tarczownicy z bronią drzewcową, drugą strzelcy z łukami i kuszami. Ponadto tyły ubezpieczali łucznicy i kusznicy. Konie juczne i furgony z żywnością, itp. przemieszczały się między armią, a morzem, bezpieczne, więc były od ataku[19]. Naczelne dowództwo sprawował oczywiście król Ryszard, dowodząc armią za pośrednictwem przywódców poszczególnych hufców. Ponadto, tak jak w poprzednich dniach, kolumnie towarzyszyła flota cały czas widoczna na horyzoncie. W tak wzorcowo ustawionym szyku (był to fenomen, jak na ówczesne realia i tak zróżnicowaną politycznie armię) siły krzyżowców zbliżały się do miejscowości Arsuf. Marsz rozpoczęto o świcie 7 września. Teren od przybrzeżnych plaż i wydm porośnięty był rzadką trawą, co dawało możliwość do manewrowania jeździe. Dalej rósł dość gęsty las, w którym osłonięci cieniem drzew formowali szyki wojownicy Saladyna. Kronikarze muzułmańscy nie podają, jak ustawione były wojska sułtana, dlatego zdaniem Davida Nicolle, można je odtworzyć na podstawie przebiegu samej bitwy[20]. Piechota zajęła pozycje z przodu, na skraju lasu, za nimi stanęła lekka jazda turecka, gotowa wraz z pieszymi łucznikami do nękania ostrzałem oddziałów wroga. Centrum, w skład którego wchodziły kontyngenty syryjskie, dowodzone było przez syna Saladyna, al-Afdala. W środku wsparciem był także oddział damasceński pod dowództwem Sarima ad-Dina Kajamaza. Prawe skrzydło mogły tworzyć kontyngenty egipskie, najprawdopodobniej dowodzone przez brata sułtana, al-Adila, natomiast z lewej znajdowały się jednostki z al-Dżaziry i Mosulu. Przypuszcza się, że jakimiś siłami obsadzono też Arsuf. Trudno oszacować, jakimi siłami dysponował Saladyn w momencie bitwy. Na pewno przewyższały one liczebnością wojska krzyżowe.
Wojciech Lorek – doktorant w Zakładzie Historii Średniowiecza na Wydziale Historycznym Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, autor książki Krucjaty Ludwika IX Świętego 1248-1270. Zajmuje się historią średniowiecznej Anglii i Francji w XII i XIII wieku, krucjatami, wojskowością średniowieczną i popularyzacją historii.
Bibliografia
Źródła:
Ambroise, L’Estoire de la Guerre Sainte: historie envers de la croisade, Paris 1897.
Anonim, The Third Crusade, tłum. K. Fenwick, Londyn 1958.
Baha ad-Din Szaddad, Life of Saladin, przekład bryt. Condor, [w:] Palestine Pilgrims, Text Society, Londyn 1896-97.
Ernoul, Chronique d’Ernoul et de Bernard le Tresorier, Paris 1871.
Ibn al-Atir [Ali ibn Muhammad], Kompletna księga Historii: z czynów sułtana Saladyna, tłum. M. F. Horbowski, J. Maćkowiak, D. Małgowski, redakcja i wstęp Z. Pentek, Poznań 2007.
Itinerary of Richard I and others to the Holy Land (formerly ascribed to Geoffrey de Vinsauf) translated by A Classical Scholar and A Gentleman Well-Read in Medieval History In parentheses Publications Medieval LatinIn parentheses Publications Medieval Latin Series Cambridge, Ontario 2001.
Opracowania:
Balard M., Wyprawy krzyżowe i łaciński Wschód XI-XIV w., tłum. M. Witkowski, Warszawa 2005.
Billings M., Wyprawy Krzyżowe, tłum. Zbigniew Dalewski, Warszawa 2002.
France J., Sztuka wojenna Europy Zachodniej w Epoce Krucjat 1000-1300, tłum. G. Smółka, Oświęcim 2012.
Gilingham G., Richard I, London 2002.
Historia Krucjat, red. J. Riley-Smith, tłum. K. Pachniak, Warszawa 2000.
Lane-Poole S., Saladyn Wielki i upadek Jerozolimy, Warszawa 2006.
Lorek W., Oblężenie Akki, ,,Infolotnicze.pl” [online]: https://www.infolotnicze.pl/2014/05/22/oblezenie-akki/
Lyon M.C., Jackson D. E.P., Saladyn: polityka świętej wojny, tłum. K. Pachniak, Warszawa 2006.
Maalouf A., Wyprawy krzyżowe w oczach Arabów, tłum. K.J. Dąbrowska, Warszawa 2001.
Macdonald J., Wielkie Bitwy Historii, tłum. M. Malczyk, Warszawa 1994.
Michałek A., Wyprawy Krzyżowe: Francuzi, Warszawa 2004.
Nicolle D., Saladin and Saracens, Oxford 2004.
Nicolle D., Trzecia Krucjata. Ryszard Lwie Serce, Saladyn i walka o Jerozolimę, tłum. N. Łajszczak, 2010.
Nicolle D., Wojny za wiarę: chrześcijaństwo i dzihad 1000-1500, tłum. B. Spieralska, Warszawa 2008.
Oman C., Sztuka wojenna w średniowieczu, t. I, tłum. G. Smólka, Oświęcim 2013.
Pernoud R., Ryszard Lwie Serce, tłum. Z. Cesul, Warszawa 1994.
Richard J., Histoire des Croisades, Paris 1996.
Riley-Smith J., Krucjaty. Historia, tłum. J. Ruszkowski, Poznań 2008.
Runciman S., Dzieje wypraw krzyżowych, t. III. Królestwo Akki i późniejsze krucjaty, tłum. J. Schwakopf, Katowice 2009.
Smail R.C., Sztuka Wojenna Krzyżowców 1097-1193, tłum. G. Smółka, Oświęcim 2013.
Solecki P., Saladyn i krucjaty, Zakrzewo 2011.
Przypisy:
[1] Więcej na temat oblężenia Akki. Patrz W. Lorek, Oblężenie Akki, ,,Infolotnicze.pl”
[online]: https://www.infolotnicze.pl/2014/05/22/oblezenie-akki/
2Itinerary of Richard I and others to the Holy Land (formerly ascribed to Geoffrey de Vinsauf) translated by A Classical Scholar and A Gentleman Well-Read in Medieval History In parentheses Publications Medieval Latin In parentheses Publications Medieval Latin Series Cambridge, Ontario 2001, s. 167.
3 Ibidem.
4 S. Lane-Poole, Saladyn Wielki i upadek Jerozolimy, Warszawa 2006, s. 242-243.
5 Ibn al-Atir [Ali ibn Muhammad], Kompletna księga Historii: z czynów sułtana Saladyna, tłum. M. F. Horbowski, J. Maćkowiak, D. Małgowski, redakcja i wstęp Z. Pentek, Poznań 2007, s. 39.
6 Itinerary of Richard I…, s. 168.
7 Flota pozostała w tyle z powodu niesprzyjającego wiatru.
8 Jad i trucizna wskazują na węże, jednak były to raczej krokodyle zamieszkujące pobliskie rzeki i rozlewiska. Krzyżowcy odkryli, że odstrasza je hałas i poczęli przeraźliwie uderzać w hełmy, tarcze, dąć w rogi, czym spłoszyli nieproszonych gości.
Itinerary of Richard I …, s. 171.
9 Ibidem, tłum autor, s. 172.
10 Jednak dwaj zbrojni zostali zabici przez krokodyle zamieszkujące okolice rzeki. Wadi-al Zarka oznacza rzekę Krokodyli.
11 D. Nicolle, Trzecia Krucjata. Ryszard Lwie Serce, Saladyn i walka o Jerozolimę, tłum. N. Łajszczak, Poznań 2010, s. 55.
12 Fragment Żywota Saladyna [w:] S. Lane-Poole, Saladyn Wielki i upadek Jerozolimy, Warszawa 2006, s. 244.
13 Fragment Itinerarum Regis Ricardi [w:] S. Lane-Poole, Saladyn Wielki i upadek Jerozolimy, Warszawa 2006, s. 245.
14 Ibidem.
15 Itinerary of Richard I…, s. 173. David Nicolle sugeruje, że to zniekształcona, turecka nazwa Ajaz Sungu – włócznia Ajaza. D. Nicolle, op. cit., s. 62.
16 R. Pernoud, Ryszard Lwie Serce, tłum. Z. Cesul, Warszawa 1994, s. 134.
17 Itinerarium Regis Ricardi [w:] S. Lane-Poole, Saladyn Wielki i upadek Jerozolimy, Warszawa 2006, s. 246.
18 Ibidem.
19 Ibidem.
20 D. Nicolle, op. cit., s. 66.