Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Bogumił Wiślanin | Recenzja

Bogumił Wiślanin | Recenzja

Paweł Rochala, Bogumił Wiślanin

Czasy sprzed przyjęcia przez Polan chrześcijaństwa mocno fascynują pisarzy. Tym bardziej sprzyja im renesans odwołań do słowiańskiej mitologii i wzrost zainteresowania Rodzimą Wiarą. Czy da się pogodzić dawne wierzenia i powieść historyczną?

Paweł Rochala jest zawodowym oficerem Państwowej Straży Pożarnej, a z zamiłowania również pisarzem i historykiem wojskowości. Jest autorem trzech powieści historycznych, w tym omawianego tutaj Bogumiła Wiślanina, oraz wielu artykułów i felietonów publikowanych także w prasie specjalistycznej.

Motywem przewodnim recenzowanej pozycji jest chylący się ku upadkowi świat Starych Bogów. Pradawne wierzenia, wybraniec Bogów poczęty w niezwykłych okolicznościach, a także ludzkie niezrozumienie boskich nakazów i wszechobecna pycha to wszystko wydaje się aż nazbyt wyświechtaną mieszanką. Niemniej autorowi udało się podejść do tego w sposób kreatywny zabierając czytelnika w niezwykłą podróż nie tylko po empirycznie poznawalnym świecie, ale również po nieprzebytej krainie Bogów.

Niezwykła łaska, jaką obdarzyli Bogumiła Wiślanina słowiańscy Bogowie jest mocno niejednoznaczna. Raz wydaje się błogosławieństwem, a raz przekleństwem. Jego wiedza na temat prawdziwej istoty boskości, a także manipulacji jakich dopuszczają się kapłani poszczególnych bóstw staje się dla niego ciężarem nie do udźwignięcia. Do tego dochodzi niezwykła moc – Bogumił słyszy kroki nadchodzącej śmierci. Dodatkowo przychodzi mu patrzeć na kres pradawnych wierzeń i postępujący napływ chrześcijaństwa.

Starając się przywrócić ludziom prawdziwą istotę Rodzimej Wiary Bogumił tworzy posąg Roda – jednego bóstwa, od którego wszystko pochodzi i które łączy podziemny świat mrocznego Welesa z jasnym Świętowitem królującym w przestworzach. Niestety, nie ma już ratunku dla Słowian, a upadek Bogów przypieczętowuje chrzest młodego kniazia Polan Mieszka.

Choć losy głównego bohatera opisane są w sposób oniryczny, pełny niedomówień i wypełniających się po latach znaków to jednak może w ten dziwny świat zanurzyć się bez reszty. Niemniej specyficznie prowadzona narracja wymaga od czytelnika dużego skupienia. Jednak warto podjąć to wyzwanie.

Wartością dodaną jest zamieszczona w części V opowieść o powstaniu świata według słowiańskich podań, a także przedstawienie Bogów, duchów (zarówno opiekuńczych, jak i zagrażających człowiekowi) oraz potworów i stworów zamieszkujących lasy, wody, pola i góry. Jest to doskonały sposób na przybliżenie czytelnikom słowiańskiej mitologii bez kawałkowania zasadniczej narracji dotyczących losów głównego bohatera.

Bogumił Wiślanin jest napisany w sposób bardzo specyficzny. Nie jest to książka, której fabułę śledzi się łatwo. Jednak warto zadać sobie odrobinę trudu i zanurzyć się w niesamowity świat zmierzchu Bogów, a dodatkowo zapoznać się z naszą rodzimą mitologią, która niestety jest zupełnie pomijana (czego nie można powiedzieć o mitach Greków i Rzymian).

Wydawnictwo Czarno Na Białym

Ocena recenzenta: 5/6

Daria Czarnecka

Partnerzy



Przewiń do góry