„Bomby atomowe służą do zastraszania tych, którzy mają słabe nerwy” – powiedział Józef Stalin w 1946 r. W świecie znającym skutki zbombardowania Hiroszimy i Nagasaki wszyscy okazali się mieć słabe nerwy. W Europie Zachodniej w budowie schronów przeciwatomowych przodowała Szwajcaria. Bunkry powstawały nie tylko na terenie obiektów rządowych, ale i obowiązkowo w budynkach mieszkalnych. Władze pokrywały nawet 45 proc. kosztów prywatnych inwesytcji. A od 1971 r. wprowadziły przepisy zapewniające każdemu obywatelowi miejsce w schronie prywatnym lub publicznym. Schrony projektowano od razu przy okazji dużych inwestycji, np. drogowych. Alpejski tunel samochodowy Sonnenberg można było zamknąć betonowymi grodziami, zaplanowano w nim też szpital dla 350 osób. Do dzisiaj w Szwajcarii zachowała się tak imponujaca liczba działających obiektów obronnych, że bez trudu pomieściłyby one wszystkich obywateli.
Więcej o schronach w Europie i USA w najnowszym Pomocniku Historycznym POLITYKI Zimna wojna
Do kupienia w kioskach i na http://sklep.polityka.pl/catalog/partdetail.aspx?partno=W16PH001
Maja Mozga-Górecka, Jakub Mańczak