Checkpoint Isabella

Checkpoint Isabella |Recenzja

Kamila Zagórowska, Checkpoint Isabella

Koniec lat 80. XX stulecia, Wschodnie Niemcy i komunistyczna Polska. Za wschodnią kurtyną coraz bardziej czuć przesilenie systemów komunistycznych. Wszędzie wrze, wszystko pęka w szwach. Jednak poza światem wielkiej polityki, wciąż toczy się życie zwykłych ludzi. Kamila Zagórowska w swej nowej powieści pod tytułem Checkpoint Isabella zabiera nas w świat młodych ludzi, którzy zmuszeni są radzić sobie w kotle historii. Jak wiekopomne wydarzenia wpłyną na ich losy?

Główną postacią powieści jest Kasia, młoda Polka, która wbrew swej woli została wysłana do Niemieckiej Republiki Demokratycznej. To, co dla nich jest nie lada luksusem – wszak mogą rozwijać swoją karierę i się dorobić, dla ich córki staje się pasmem udręk. W Polsce zostawiła nie tylko przyjaciół, ale i swą pierwszą miłość. Ponadto ma ogromne problemy z zaaklimatyzowaniem się w nowej rzeczywistości, która jest jeszcze trudniejsza niż ta w Polsce. O czym kilkukrotnie wspomniano w książce:

„Jak ma mu wyjaśnić, że klasa robotnicza nie istniałaby bez tych, którzy z pokolenia na pokolenie gromadzili środki produkcji, czyli budowali przemysł, fabryki, usługi…? Jak ma mu wyjaśnić, że współzawodnictwo i przodownictwo pracy to chory wymysł, bo normalni ludzie pracują, żeby po prostu zarobić i mieć na swoje potrzeby, a nie dla jakiejś abstrakcyjnej idei? Jak ma mu wyjaśnić, że pomysł komunistów, aby rozdzielać każdemu według jego potrzeb, jest błędny z gruntu, bo przecież ludzie mają różne potrzeby i pragnienia i taki slogan albo doprowadzi do powszechnego złodziejstwa, albo do niewolnictwa? Albo jednego i drugiego?” (s. 142-143).

Jak wiadomo, dla Polaków świat jest mały i nasza powieściowa Kasia poznaje trójkę rodaków – Olę, Izę i Marcina, którzy pomagają jej dostosować się do nowej sytuacji. Nie zawsze im to wychodzi, ale rodzi się między nimi przyjaźń, oraz poczucie niezgody, które stanie się dla nich impulsem do buntu.

Upadek muru

Zburzenie muru berlińskiego stało się dobitnym wyrazem nie tylko likwidacji żelaznej kurtyny, ale i zakończenia zimnej wojny. Spora część z nas może jeszcze pamięta fragmenty telewizyjnych relacji, z tego, jak rozgorączkowani i weseli Niemcy rozbijali mur. Jednak z powodu wytrzymałości konstrukcji, jego niszczenie przez zwykłych Niemców było zdecydowanie symboliczne. Zresztą ludzie bardziej chcieli zachować po nim pamiątkę – wszak na zburzenie muru czekali spory szmat czasu.

Mniej więcej po półroczu, do rozbiórki przystąpiły firmy budowlane na zlecenie władz. Zdecydowano wówczas, że dla potomnych pozostaną fragmenty budowli, aby przypominać o zawiłościach dziejów. Niemniej wiele fragmentów muru zostało wysłanych do muzeów świata, a także sprzedano prywatnym kolekcjonerom.

Wraz z upadkiem muru nastąpiło zjednoczenie obu części Niemiec. 12 września 1990 roku w Moskwie podpisano porozumienie, na mocy którego uregulowano międzynarodowe konsekwencje zjednoczenia. Wkrótce parlamenty NRD i RFN ratyfikowały ten układ, a 3 października 1990 roku doszło do zjednoczenia obu części Niemiec. Było to głównie zasługą kanclerza RFN Helmuta Kohla, który obiecał Michaiłowi Gorbaczowi sowite wsparcie finansowe w zamian za poparcie dla projektu. Ponadto kanclerz zdecydował się powstrzymać napór obywateli wschodniej części kraju. Dlatego doszło do zjednoczenia walutowego – marki NRD wymieniano na marki RFN po kursie 1:1…

W młodości siła… i nadzieja

Autorka w fajny, choć delikatny sposób kreśli nam sylwetki młodych ludzi, którzy – nieraz wbrew swej woli – muszą walczyć z opresyjnym systemem. Mimo ciągłych potknięć, nie poddają się i wierząc w swój wyśniony cel, którym – w tym przypadku jest zdobycie wolności wyboru, wolności myślenia i samodzielnego wyboru, kładą podwaliny pod upadek komunistycznego systemu.

Tym co bardzo spodobało mi się w książce, jest brak upiększania kwestii represji, jakie były udziałem systemu komunistycznego, zwłaszcza we wschodniej części Niemiec. Jestem święcie przekonany, iż większość moich rówieśników, i osoby młodsze, nie mają pojęcia jak wyglądało życie w NRD. A było ono zdecydowanie trudniejsze niż w Polsce. Bezustanna inwigilacja, która nawet nie była maskowana, brak najmniejszych przejawów wolności wypowiedzi… To tylko niewielki fragment opresyjnego systemu w NRD. Nic dziwnego, że bohaterowie, i to nie koniecznie pierwszoplanowi, odczuwają strach, zniechęcenie czy gniew.

Kolejnego plusa mogę przyznać za stopniowanie tego, co zachodziło pomiędzy bohaterami powieści. Bo jak to często w życiu bywa, miłość czy przyjaźń, nie rodzą się nagle, w ekstatycznym porywie serca. No ok – czasem tak, ale rzadko. Czasem związki, aby powstać, potrzebują się zahartować, powoli, wciąż od nowa…

Następny plus za kreację powikłanych losów młodych ludzi, którzy pragną znaleźć szczęście dla siebie niezależnie od tego, co dzieje się na świecie. Co więcej, czasem, w najtrudniejszych momentach dziejów, powstać może coś pięknego, wspaniałego.

Powieść w jakimś stopniu stanowi refleksję nad tematem miłości, przyjaźni i zwykłego człowieczeństwa w świecie, który nie patrzy na jednostki. Choć wielka historia dzieje się na naszych oczach, nie zawsze jest najważniejszą częścią, najważniejszym motorem naszego życia.

Przyznam, że „Checkpoint Isabella” trochę mnie zaskoczyła swą objętością – wszak 790 stron tekstu to nie byle co. Sięgając po tę książkę miałem obawy, czy będzie interesująca, czy mnie nie zanudzi. Na szczęście Autorce udało się utrzymać poziom. Wszystko jest jak należy. Łatwo się czyta, a natłok informacji nie przytłacza. Zagórowska pisze do nas pięknym językiem, który potrafi osłodzić nawet trudne tematy. Nie nudzi, nie męczy.

Myślę, że będzie to fajny pomysł na spędzenie wolnego weekendu. To książka skierowana do wszystkich grup czytelniczych, choć może bardziej dla ludzi, którym przyszło dojrzewać w tych trudnych i ważkich czasach.


Wydawnictwo Novae Res
Ocena recenzenta: 4/6
Ryszard Hałas


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Novae Res. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.

Comments are closed.