Jadwiga Andegaweńska była „skazana na śmierć”

Czy wiesz, że Jadwiga Andegaweńska była „skazana na śmierć” od urodzenia?

Nie była ofiarą spisku ani wojny, lecz własnego ciała. Jadwiga Andegaweńska była „skazana na śmierć”, bo natura odebrała jej to, czego najbardziej oczekiwało od niej królestwo – możliwość bezpiecznego macierzyństwa. Tragiczny finał jej życia był zapisany wcześniej niż koronacja.

Często mówi się, że z każdej sytuacji jest jakieś wyjście. Czasami jednak jest tak, że nie można znaleźć dobrego rozwiązania w danej sytuacji. Właśnie tak było w przypadku Jadwigi Andegaweńskiej. Dlaczego? Rola kobiety w średniowieczu sprowadzała się do wydawania na świat potomstwa. Dotyczyło to każdej kobiety, nawet, a może przede wszystkim, takiej z wyższych sfer. Na barkach tej młodziutkiej monarchini spoczywał los całego królestwa.

Był tylko jeden, mały, ale bardzo istotny problem, o którym najmłodsza córka Ludwika Węgierskiego i Elżbiety Bośniaczki oraz jej współcześni nie wiedzieli. Budowa anatomiczna tej prawnuczki Władysława Łokietka sprawiała, że nie była ona w stanie wydać zdrowego potomstwa, bez szwanku dla swojego zdrowia i życia. Jak się później okazało, także dla życia dziecka. Ten defekt w budowie pierwszej żony Władysława II Jagiełły odkryto wiele stuleci po jej śmierci. Dokonali tego odkrycia dziewiętnastowieczni badacze, podczas otwarcia sarkofagu królowej i badań nad jej szkieletem.

Król Polski z przypadku

Jadwiga Andegaweńska nigdy nie zostałaby pierwszą w historii kobietą-królem, gdyby nie tragiczne wydarzenia, które spotkały jej rodzinę. Gdy się urodziła, nikt nawet nie zapisał dokładnej daty jej urodzin. Jednak, gdy w 1378 roku zmarła jej najstarsza siostra – Katarzyna Andegaweńska, wszystko potoczyło się bardzo szybko. Początkowo Jadwiga miała zostać królem Węgier, a Maria królem Polski, lecz po śmierci Ludwika Andegaweńskiego, owdowiała Elżbieta Bośniaczka postanowiła wysłać najmłodszą córkę do Krakowa, a tą średnią uczynić królem Węgier.

Maria była zaręczona z Zygmuntem Luksemburskim, synem cesarza Karola IV Luksemburskiego a Jadwiga z Wilhelmem Habsburgiem, synem Leopolda III Habsburga. Jak zauważył prof. Jerzy Wyrozumski, pozycja Habsburgów w XIV wieku była o wiele słabsza niż Luksemburgów, a w Polsce nie chciano widzieć na tronie przedstawiciela ani jednych, ani drugich.

Skoro łatwiej było zerwać układ małżeński z Habsburgami, to Jadwiga Andegaweńska została wysłana do Polski. Oczywiście nie od razu. Nad Wisłą czekano na najmłodszą córkę Ludwika Andegaweńskiego całe dwa lata. Dopiero groźba osadzenia na krakowskim tronie Piasta mazowieckiego Siemowita IV, a co za tym idzie utrata przez Andegawenów praw do polskiej korony, zmusiły Elżbietę Bośniaczkę do spełnienia obietnicy i wysłania Jadwigi Andegaweńskiej nad Wisłę.

Jej koronacja na króla Polski odbyła się na Wawelu – 16 października 1384 roku. Po zerwanych układach z Habsburgami i zawarciu unii w Krewie z 14 sierpnia 1385 roku, 12-letnia monarchini poślubiła Władysława II Jagiełłę, a Litwin od 4 marca 1386 roku był królem Polski iure uxoris, czyli z prawa żony. Od tej pory sprawowali współrządy.

Jadwiga Andegaweńska była „skazana na śmierć”!

Jadwiga Andegaweńska była młoda, wysoka i podobno dobrze zbudowana, co wykazały badania dziewiętnastowiecznych naukowców. Te cechy były widoczne gołym okiem. Nie można było jednak dostrzec gołym okiem tego, że Andegawenka miała zbyt wąską miednicę, która uniemożliwiła jej sprawny poród bez powikłań. To ustalili dopiero badacze w XIX wieku.

Jadwiga Andegaweńska nie mogła tego wiedzieć, ale mimo wszystko unikała zajścia w ciążę. Nie było to zbyt trudne, dlatego że jej mąż rzadko bywał na Wawelu. Można byłoby to zachowanie określić mianem instynktu samozachowawczego.

Dodatkowo najmłodsza córka Ludwika Węgierskiego, dowiedziała się o tragicznym i śmiertelnym wypadku jej siostry – Marii Andegaweńskiej. Relacje Marii z mężem – Zygmuntem Luksemburskim nie należały do najłatwiejszych. Często dochodziło między nimi do awantur. Podczas jednej z nich, wzburzona Maria nie wytrzymała. Wybiegła z zamku i nie zważając na nic dosiadła konia. Była wtedy w zaawansowanej ciąży. Podczas jazdy konnej doszło do wypadku. Maria spadła z konia i zginęła Niestety, chłopiec który się urodził w wyniku tego wypadku, również nie przeżył.

Jadwiga Andegaweńska analizowała te wszystkie wydarzenia i nawet poprosiła o pomoc nadwornego astrologa. Mag zapewnił królową, że teraz (1398 r.) jest najlepszym okresem na zajście w ciążę. Gwiazdy jej sprzyjają i na pewno urodzi się chłopiec, czyli upragniony następca tronu. Wkrótce okazało się, że te słowa to jedno wielkie kłamstwo.

Po bardzo ciężkim porodzie urodziła się dziewczynka – Elżbieta Bonifacja, która przeżyła zaledwie 3 tygodnie (22 czerwca-13 lipca 1399). Wycieńczona matka zmarła 4 dni po córce – 17 lipca 1399 roku.

Jadwiga Andegaweńska już w łonie matki została naznaczona piętnem śmierci. To w łonie matki ukształtowała się jej wąska miednica. Astrolog powiedział, że pierwsza żona Jagiełły urodzi zdrowego chłopcsa. Gdy szczęśliwe królestwo szukało imienia i odliczało dni do rozwiązania, śmierć czaiła się za rogiem!


Bibliografia:

  • Sroka Staniław A., Genealogia Andegawenów węgierskich, Kraków 2015.
  • Wyrozumski J., Królowa Jadwiga. Między epoką piastowską i jagiellońską, Kraków 2006.

Comments are closed.