Dalia Mikulska, Kiedyś wszyscy byliśmy tu ludźmi. Reportaże z Palestyny

Kiedyś wszyscy byliśmy tu ludźmi |Recenzja

Dalia Mikulska, Kiedyś wszyscy byliśmy tu ludźmi. Reportaże z Palestyny

Kiedy 7 października 2023 roku Hamas przeprowadził atak na Izrael, świat stanął przed dylematem, który od dekad definiuje ten konflikt: jak mówić o nim uczciwie, nie tracąc z oczu żadnej ofiary? Autorka tej książki próbuje zmierzyć się z tym zadaniem przez wiele rozdziałów, które są wynikiem licznych rozmów i kilku podróży do Palestyny. Efekt bywa nierówny, ale niezbędny – to jeden z niewielu polskich głosów, który wchodzi w głąb tego konfliktu zamiast tylko oglądać go z dystansu.

Słownik jako punkt wyjścia, reportaż jako właściwa treść

Autorka otwiera książkę słownikiem pojęć – od intifady przez porozumienia z Oslo po strefy A, B i C Zachodniego Brzegu. To gest przede wszystkim pedagogiczny, skierowany do czytelnika, który o konflikcie wie tyle, ile przekaże wieczorny serwis informacyjny. Ale już antysłownik — lista słów, których autorka świadomie unika lub dekonstruuje (m.in. „terroryzm”, „Autonomia Palestyńska”, „IDF”) – zdradza, że to nie jest neutralny przewodnik. To reportaż z wyraźnym kątem widzenia.

Poszczególne rozdziały składają się z historii konkretnych ludzi: budowniczego z Nablusu sfrustrowanego upokorzeniem na przejściach kontrolnych, Palestyńczyków z Gazy, którzy nie mogą wyjechać ani przyjechać, beduińskiej społeczności czekającej na buldożery po izraelskiej stronie granicy. Autorka ma oko do szczegółu – rozmówca, który porównuje izraelskie numery ewidencyjne do nazistowskich tatuaży, świadomie prowokuje, zamknięty nacjonalistycznie taksówkarz jest dla niej emblematem pewnego rodzaju myślenia o Arabach, które nie jest wyłącznie izraelskim problemem. „W Polsce też wiedzą, co z nimi zrobić” – jak sugeruje tytuł jednego z rozdziałów.

Między ofiarą a sprawcą: złożoność, której nie ma w nagłówkach

Najmocniejszą częścią książki są rozdziały poświęcone więzieniom, detencji administracyjnej i kultowi szahidów, czyli islamskich męczenników. Autorka nie unika trudnych tematów po stronie palestyńskiej: pisze o wychowaniu na bojownika, o liderach, którzy uczą, jak „zadawać jak najmniej cierpienia” przy zabijaniu, o rozłamach między Hamasem a Fatahem i o wyborach, które nie odbywają się, bo torpeduje je własny prezydent Palestyny.

Historia syjonizmu, Nakba, status rezydenta Jerozolimy, rola chrześcijańskich Palestyńczyków – autorka układa te elementy w coś na kształt wielowarstwowej mapy, uzupełnianej wierszami palestyńskich poetów. Rozdział o Gazie po wojnie jest najbardziej przygnębiający: miasto duchów, Trump odradzający powrót, plany przesiedlenia do Egiptu lub Jordanii, pomoc w ewakuacjach opisana jako uczestnictwo w czystce etnicznej.

Tam, gdzie książka traci na sile, to właśnie w momentach, gdy wielogłosowość ustępuje jednoznacznym tezom. Autorka cytuje raport Human Rights Watch czy ONZ, ale w tym samym rozdziale opisuje rozmówców, którzy w te raporty po prostu nie wierzą — i nie bardzo wiadomo, czy sama zamierza tę sprzeczność rozwiązać, czy tylko ją zanotować.

Reportaż, który zmusza do dyskomfortu

Książka nie jest lekturą łatwą ani taką, która przynosi ulgę w postaci prostych wniosków. Autorka uczestniczyła w Szkole Letniej Międzynarodowego Prawa Humanitarnego organizowanej przez palestyńską organizację Al-Haq – co w połączeniu z wieloma podróżami do regionu daje jej wiedzę rzadką wśród polskich autorów piszących o tym konflikcie. Solidna bibliografia potwierdza, że to nie jest publicystyka oparta na wrażeniach.

Czy to reportaż stronniczy? Tak, choć świadomy swojej stronniczości. Czy to reportaż uczciwy? W dużej mierze tak – bo autorka pokazuje przemoc, manipulację i fanatyzm po obu stronach, nawet jeśli jej współczucie wyraźniej kieruje się w jedną stronę. W czasach, gdy algorytmy dzielą świat na dwa obozy, a każde zdjęcie z Gazy staje się bronią w wojnie narracyjnej, ta książka robi rzecz cenną: mówi o ludziach, tych po jednej i drugiej stronie muru.


Wydawnictwo Filtry
Ocena recenzenta 4/6
Magdalena Kaczmarek

Comments are closed.