Darko Cvijetić, Czemu na podłodze śpisz
U Darka Cvijetića wojna zostaje w ciele, w języku, w domu, w pytaniu zadanym komuś, kto śpi na podłodze, choć przecież obok mogłoby stać łóżko. „Czemu na podłodze śpisz” brzmi niewinnie tylko przez ułamek sekundy.
Cvijetić znów wraca do wojny w Bośni i Hercegowinie, do rozpadu wspólnoty, do ludzi ustawionych po różnych stronach konfliktu, choć wcześniej mogliby mieszkać obok siebie, mówić podobnym językiem, znać te same podwórka, nosić w sobie podobne lęki.
Książka składa się z krótkich rozdziałów, mikroopowieści prowadzonych przez kilku narratorów, a ich spojrzenia obejmują obie strony konfliktu. Całość liczy trzydzieści dwa rozdziały i została pomyślana jako układ osobnych historii połączonych wspólnym doświadczeniem cierpienia.
O autorze i krótko o książce
Darko Cvijetić urodził się w 1968 roku w Prijedorze. Jest poetą, prozaikiem, reżyserem, aktorem i dramaturgiem, członkiem PEN Clubu Bośni i Hercegowiny oraz Stowarzyszenia Pisarzy Bośni i Hercegowiny. Pracuje w Teatrze Prijedor, a sam określa siebie jako pisarza postjugosłowiańskiego. W Polsce znany jest już między innymi dzięki „Windzie Schindlera” oraz tomom poetyckim tłumaczonym przez Miłosza Waligórskiego.
Polskie wydanie „Czemu na podłodze śpisz” ukazało się nakładem Noir sur Blanc, w przekładzie Doroty Jovanki Ćirlić. Książka funkcjonuje jako kolejny mocny punkt w polskiej recepcji prozy Cvijetića: krótkiej, poetyckiej, poszarpanej, upartej w powracaniu do wojny, która nie mieści się w czystych kategoriach winy, narodu, strony i pamięci.
Tytuł jako diagnoza
Tytuł „Czemu na podłodze śpisz” ma w sobie zwykłość domowego pytania. Ktoś widzi drugiego człowieka w nienaturalnym miejscu; ktoś pyta, bo podłoga nie służy do snu; ktoś próbuje przywrócić porządek najprostszym zdaniem.
Podłoga u Cvijetića przestaje być elementem mieszkania, a staje się ostatnią powierzchnią bezpieczeństwa. Miejscem, gdzie ciało szuka schronienia, gdy łóżko, dom, rodzina, kraj i język utraciły stabilność. Człowiek kładzie się nisko, bo wojna nauczyła go wysokości strzału. Leży przy ziemi, bo ciało pamięta szybciej od głowy. Śpi tam, gdzie może przetrwać.
Podłoga oznacza upadek całego świata, a przynajmniej tak ja o interpretuję. Kiedy człowiek śpi na podłodze, znika resztka normalności. Dom pozostaje domem tylko z nazwy; rodzina mówi do siebie, ale rozmowa przechodzi przez lęk; ciało odpoczywa, choć nie odzyskuje spokoju; sen nie daje ulgi, raczej zawiesza czuwanie na kilka godzin.
W dobrej literaturze wojennej wielkie słowa najczęściej przegrywają z przedmiotem. U Cvijetića takim przedmiotem, a właściwie przestrzenią, jest podłoga (tak jak w „Windzie Schindlera” – winda). Nie potrzeba defilad, przemówień ani map sztabowych. Wystarczy pytanie zadane przy ziemi.
Cvijetićowi wystarcza podłoga, ciało i pytanie, które brzmi jak troska, a odsłania całą powojenną katastrofę. W tej prozie wojna nie kończy się wystrzałem ani ciszą, tylko zostaje tam, gdzie człowiek próbuje zasnąć.
Krótka forma, długi ból
Cvijetić pisze krótko, ale jego fraza nie działa jak skrót. Raczej jak odłamek – mały, ostry, trudny do usunięcia. Forma z pogranicza prozy i poezji dobrze pasuje do doświadczenia, które nie układa się w linearną opowieść. Wojna w takim zapisie nie ma eleganckiej kompozycji (pamięć też jej nie ma…).
Mikroopowieści pozwalają ominąć pułapkę wielkiej syntezy. Autor nie musi opisywać wojny jako zjawiska totalnego; pokazuje jej skutki w pojedynczych losach. Zamiast panoramy pojawia się fragment, zamiast wykładu: głos, a zamiast rozliczenia całych narodów: człowiek wciągnięty w mechanizm, którego często sam do końca nie rozumie.
Książka wymaga od czytelnika pracy. Poszarpana struktura nie prowadzi za rękę. Kilku narratorów, zmienne perspektywy, powracające motywy i refrenowy charakter zdań budują wrażenie opowieści rozbitej, a jednak ciasno związanej jednym doświadczeniem. Bohaterowie oglądani są z różnych stron.
Wojna bratobójcza
Najłatwiejsza literatura o wojnie lubi porządek. Tu ofiara, tam sprawca; tu nasi, tam obcy. Tu cierpienie słuszne, tam cierpienie cudze, a więc mniej wygodne. Cvijetić takiego komfortu nie daje! Wręcz przeciwnie.
Opowiada o jednostkach z narodów uwikłanych w bratobójczy konflikt, o ludziach, których wojna ustawia przeciwko sobie, choć ich losy wyrastają z tej samej przestrzeni historycznej i emocjonalnej.
„Czemu na podłodze śpisz” idzie dalej niż sama opowieść o cierpieniu. Pyta o język przynależności. Kto jest „nasz”? Kiedy „nasz” staje się wrogiem? Jak długo można dziedziczyć podział, zanim zacznie się nim oddychać odruchowo? Cvijetić pokazuje, jak wielka historia wchodzi do mieszkania i przestawia człowieka z łóżka na podłogę.
Najbardziej przejmujące w takiej literaturze bywa właśnie odarcie wojny z fałszywej monumentalności. Wojna ma twarz kogoś bliskiego, głos ojca, lęk dziecka, milczenie po stracie, ciało uczące się nowego położenia. Wielkie narracje polityczne mogą sobie mówić swoje. Literatura Cvijetića odpowiada ciszej, ale celniej: pokażcie, gdzie po tym wszystkim śpią ludzie.
„Czemu na podłodze śpisz” należy do literatury, która nie daje czytelnikowi wygodnej pozycji. Krótka objętość nie oznacza lekkiej lektury. Poetyckość nie łagodzi tematu. Poszarpanie nie jest manierą dla efektu, tylko formą dopasowaną do świata po rozpadzie.
Najlepiej czytać Cvijetića bez oczekiwania klasycznej powieści, w której wszystko pracuje pod fabułę. Tu ważniejszy jest rytm pamięci, napięcie między głosami, powracanie zdań, osadzanie bólu w drobnym geście. Kto szuka narracyjnego komfortu, to nie tutaj. Kto chce literatury, która potrafi jednym pytaniem otworzyć całe powojenne piekło, dostanie książkę bolesną, gęstą i potrzebną.
Podłoga zostaje po lekturze najdłużej. Jako miejsce, gdzie kończy się iluzja normalności, najniższy punkt domu, odpowiedź ciała na historię, której nikt rozsądny nie powinien romantyzować. Cvijetić przypomina, że wojna nie mieszka wyłącznie w ruinach, dokumentach i rocznicach. Mieszka także w tym, jak człowiek układa się do snu.
Wydawnictwo Noir sur blanc
Agnieszka Cybulska
Egzemplarz recenzencki otrzymany od Wydawnictwa Noir sur blanc. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.