Daniel Beer, Dom umarłych. Syberyjska katorga w czasach carów
Dom umarłych… pierwsze i jakże słuszne skojarzenie z tym hasłem to powieść Fiodora Dostojewskiego nosząca tytuł Wspomnienia z domu umarłych. Wielki pisarz przedstawił w swojej powieści życie zesłańców, które sam miał okazję poznać. Ten przerażający świat przedstawiony u Dostojewskiego był rzeczywistym tworem, miejscem zsyłek tysięcy mieszkańców Imperium Rosyjskiego. Miejsce, z którego nie było ucieczki, które było poniekąd osobnym, nieznanym lądem, na którym zesłańcy mieli sławić imię cara w podzięce za darowanie życia. Nad tym tematem pochylił się Daniel Beer tworząc znakomitą pracę noszącą tytuł Dom umarłych.
Daniel Beer jest brytyjskim historykiem, który poświęcił ogrom sił i czasu na przebrnięcie przez niepublikowane i zamknięte dotąd w rosyjskich archiwach dokumenty mówiące o zesłaniach na odległą Syberię. Poddał badaniom i naukowemu opracowaniu nie tylko listy i pamiętniki pisane przez zesłańców, ale także dokumenty konwojów i ustawy regulujące życie zsyłanych.
Autor śledzi proces zesłań od odkrycia i pierwszej próby podporządkowania Syberii przez Jermakowa, aż do końca istnienia państwa carów. Prowadzeni przez Beera niczym Dante przez Wergiliusza poznajemy Syberię w całej swej okrutnej okazałości. Towarzyszymy pierwszym zesłańcom skazanym na osiedlenie w tej dzikiej krainie. Poznajemy procedurę skazania na polityczną śmierć i zesłania uczestników powstania dekabrystów. Śledzimy również kolejne wielkie zesłanie uczestników powstania listopadowego i powstawanie na Syberii ruchu komunistycznego. Tworzona przez Beera narracja przybliża nam świat pełen zepsucia i okrucieństwa. Świat stworzony z kryminalistów i więźniów politycznych.
Dom Umarłych jest pracą niezwykłą. Napisana w sposób nie tylko rzetelny, ale również wciągający przedstawia obraz świata, który bardziej kojarzy się ze snem szaleńca niż rzeczywistością. A pomimo to, świat prawdziwy. Książka Beera pomimo trudnej tematyki jest przystępna w odbiorze, ale pomimo tego trudna do zrecenzowania, stąd też moja oszczędność w słowa. Niemniej, jest to książka, którą TRZEBA przeczytać.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Ocena recenzenta: 6/6
Łukasz Nowok
