Duch i psyche

Duch i psyche |Recenzja

Grzegorz Strzelczyk, Bogdan De Barbaro, Dominika Tworek, Duch i psyche. Razem czy osobno?

Na styku wiary i psychiki robi się dziś tłoczno, a proste odpowiedzi szybko tracą sens. Duch i psyche. Razem czy osobno? wchodzi w ten obszar bez patosu i bez gotowych recept, skupiając się na realnych doświadczeniach współczesnego człowieka. O napięciu, które nie znika, gdy próbujemy je rozbroić jedną teorią.

Duch i psyche. Razem czy osobno? ma postać rozmowy skupionej wokół jednego, nieustannie powracającego problemu: gdzie przebiega granica między psychiką a duchowością i co się dzieje, gdy ten podział zaczyna się rozmywać.

Zamiast akademickich definicji i teoretycznych sporów punktem odniesienia stają się doświadczenia codzienności – poczucie winy i wstydu, trauma, przeciążenie bodźcami, poszukiwanie sensu oraz pytanie, czy religia i psychoterapia dziś się dopełniają, czy raczej konkurują o to samo pole. Książka toczy się w rytmie kolejnych rozmów, w których wątki wracają, są doprecyzowywane i korygowane, bez dążenia do jednego, ostatecznego rozstrzygnięcia.

Bogdan de Barbaro wnosi do dialogu perspektywę psychiatry i psychoterapeuty, zakorzenioną w myśleniu o procesach psychicznych, relacjach, mechanizmach obronnych oraz emocjonalnych kosztach narracji, jakie ludzie tworzą o sobie. Grzegorz Strzelczyk występuje jako teolog, dla którego refleksja dogmatyczna pozostaje ściśle powiązana z doświadczeniem egzystencjalnym i językiem współczesnej kultury.

Obaj poruszają się po obszarach dobrze im znanych, unikając erudycyjnych popisów i hermetycznego żargonu. Styl rozmowy jest lekki i żywy: krótkie zdania, szybkie tempo, argumenty oparte częściej na obserwacjach, przykładach i analogiach niż na rozbudowanych konstrukcjach teoretycznych. Całość przypomina myślenie na głos, z miejscem na wahanie i niedopowiedzenie.

Jednym z centralnych tematów pozostaje religijność – zarówno ta, która potrafi wspierać, jak i ta, która bywa źródłem zranień. Wyraźnie pojawia się przekonanie, że wiara nie jest ani automatycznym zasobem, ani z góry narzuconym ciężarem; kluczowe okazuje się to, w jaki sposób zostaje włączona w strukturę psychiki.

Religijność oparta na lęku, kontroli i nieustannym poczuciu winy bywa opisywana jako czynnik pogłębiający cierpienie, a czasem wręcz je produkujący. Z kolei duchowość uwzględniająca emocje, cielesność i psychiczne ograniczenia jawi się jako realne wsparcie w procesach zdrowienia. Te obserwacje dobrze korespondują z aktualnymi badaniami nad religijnym copingiem oraz z nurtami psychologii akcentującymi znaczenie sensu i narracji egzystencjalnej w sytuacjach kryzysowych.

Równolegle pojawia się namysł nad psychoterapią jako zjawiskiem kulturowym. W rozmowie powracają pytania o momenty, w których język terapii zaczyna przejmować funkcje światopoglądowe, a terapeuta bywa postrzegany jako autorytet moralny lub quasi-duchowy przewodnik. To ważny kontrapunkt wobec popularnych narracji, w których terapia urasta do rangi uniwersalnego rozwiązania. W tym sensie książka wpisuje się w szerszą refleksję nad „społeczeństwem terapeutycznym” i nadmiernym psychologizowaniem doświadczeń etycznych oraz duchowych.

Wyraźnym atutem publikacji jest konsekwentne podtrzymywanie napięcia między porządkami zamiast ich prostego scalania. Duchowość i psyche nie zostają tu ani stopione w jedną całość, ani sztucznie rozdzielone. Są raczej przedstawiane jako sfery pozostające w relacji – bywa, że twórczej, bywa, że konfliktowej. Takie ujęcie dobrze współgra z dominującymi dziś narracjami o złożoności podmiotu i niemożności opisania całego ludzkiego doświadczenia jednym językiem.

Słabszą stroną może okazać się sama forma i objętość książki. Dialog sprzyja przystępności, ale miejscami pozostawia niedosyt pogłębienia niektórych wątków. Czytelnik oczekujący systematycznego wykładu lub precyzyjnego wyznaczenia granic między terapią a kierownictwem duchowym może odczuć brak domknięcia. Książka częściej otwiera pytania, niż porządkuje odpowiedzi, co dla jednych będzie zaletą, dla innych – źródłem frustracji.

Na tle dotychczasowych narracji o relacjach wiary i psychologii Duch i psyche. Razem czy osobno? wyraźnie lokuje się po stronie dialogu i interpretacyjnej ostrożności. Nie ma tu tonu apologetycznego ani demaskatorskiego. Zamiast tego pojawia się próba opisu realnych napięć, z jakimi mierzy się współczesny człowiek, balansując między potrzebą sensu a potrzebą psychicznego bezpieczeństwa. W tym sensie książka dobrze wpisuje się w refleksje nad duchowością postsekularną i rolą religii w późnej nowoczesności.

Całość pozostawia wrażenie lektury intelektualnie uczciwej, nastawionej bardziej na uruchamianie myślenia niż na przekonywanie. Nie oferuje przełomowych tez, ale porządkuje je w sposób klarowny i przystępny, co dla wielu czytelników może stanowić jej największą wartość. To książka, która raczej zaprasza do rozmowy, niż ją zamyka – i właśnie w tej otwartości kryje się zarówno jej siła, jak i ograniczenie.


Wydawnictwo Znak
Ocena recenzenta: 5/6
Agnieszka Cybulska


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Znak. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.

Czytaj również:

Comments are closed.