Era wilka

Era wilka |Recenzja

Tore Skeie, Era wilka. Wikingowie, Anglosasi i imperium Morza Północnego

Wikingowie, Anglosasi i imperium Morza Północnego. Brzmi jak kolejna książka o wikingach, jednak jest Era wilka to coś zgoła innego. Roke Skeie, norweski historyk i pisarz ukazuje nam postać Olafa Haraldssona, jednego z najwyraźniejszych postaci średniowiecznej Norwegii. Czy udało mu się coś więcej niż tylko powtórzyć historię już opowiedziane?

Kilka słów przydałoby się powiedzieć o samym autorze, dość nieznanym w Polsce a i też przez badaczy średniowiecznej Skandynawii. Tore Skeie to norweski historyk i pisarz, uznany za znakomitego popularyzatora historii średniowiecznej Norwegii. Jego książka Hvitekrist, opublikowana w 2018 roku przez Gyldendal, otwiera pięciotomową serię „Kongenes tid”, poświęconą najważniejszym władcom skandynawskim. Skeie zdobywa uznanie zarówno jako badacz, jak i engaging storyteller, potrafi ożywiać odległe epoki dla współczesnego czytelnika. Pomimo zainteresowań bardziej XIII wiekiem, Skeie postanawia cofnąć się jeszcze o parę wieków….

Streszczenie treści Era wilka

Akcja książki przenosi nas w początek XI wieku, kiedy to państwa nad Morzem Północnym toczą dramatyczną walkę o władzę. Na scenie pojawiają się postacie historycznych gigantów: anglosaski król Æthelred, duński władca Knut, i przede wszystkim Olaf Haraldsson – wiking, wojownik, król Norwegii w latach 1016–1028 po śmierci kanonizowany jako święty Olaf.

Olafa poznajemy jako najemnika — wikinga w najczystszym znaczeniu tego słowa: niespokojnego, ambitnego i żądnego sławy w obcych krainach. Prowadzi wyprawy łupieżcze wzdłuż wybrzeży, służy potężnym władcom za granicą i uczy się sztuki sprawowania władzy w odległych dworach. Gdy powraca do Norwegii, niesie ze sobą nie tylko blizny po bitwach, lecz także wizję: zjednoczyć rozbite królestwo pod jedną koroną i związać je z nową wiarą chrześcijańską. Jego wrogowie nazywają go Hvitekrist — Biały Chrystus — przezwisko mające być obelgą, które on jednak przyjmuje jako znak swojej misji.

Dojście Olafa do władzy rozgrywa się na tle znacznie większego konfliktu. Anglia pogrążona jest w chaosie, zagrożona inwazjami duńskimi; Knut Wielki tworzy imperium, które obejmie obszary po obu stronach Morza Północnego; w Szwecji zaś rywalizujący królowie czujnie wypatrują oznak jakiejkolwiek słabości. Norwegia Olafa jest w tej niebezpiecznej grze zarówno pionkiem, jak i graczem, a Skeie ukazuje, jak bohater nieustannie lawiruje między zmieniającymi się sojuszami, zdradami i cienką granicą między dyplomacją a wojną.

Ta opowieść nie jest jedynie historią bitew i koron — to także starcie dwóch światów. Wierzenia pogańskie, głęboko zakorzenione w dawnym nordyckim stylu życia, stawiają opór nadchodzącemu porządkowi Kościoła chrześcijańskiego. Olaf postrzega siebie jako kogoś więcej niż wodza wojennego; jest władcą wybranym, by wprowadzić swój lud w światło nowej wiary. Ale ta misja ma swoją cenę. Wraz z wprowadzaniem reform narasta niechęć wśród potężnych wodzów, których niezależność jest zagrożona.
Nieuchronnie wrogowie zaciskają pierścień.

Zmuszony do wygnania, Olaf podejmuje ostatnią próbę odzyskania tronu. Punkt kulminacyjny następuje w bitwie pod Stiklestad w roku 1030, gdzie ginie z mieczem w dłoni, ponosząc krwawą klęskę. W chwili śmierci wydaje się, że jego sprawa została ostatecznie przegrana. Jednak historia potrafi zaskakiwać. W następnych latach człowiek, który zginął jako pokonany król, zostaje przemieniony w świętego Olafa, patrona Norwegii — symbol nie tylko chrześcijańskiej pobożności, lecz także jedności narodowej.

Skeie opowiada to wszystko w rytmie sagi — z intymnymi portretami ludzi i szeroką panoramą dziejów. Pozwala nam poczuć bryzę morską na dziobie drakkara, migotanie płomieni w sali wodza i niepewność świata, w którym królewska władza zdobywana jest i tracona wraz z każdą zmianą wiatru.

Recenzja i ocena

Era Wilka to imponująca synteza historii, legendy i literatury. Skeie potrafi przenieść czytelnika na pole bitwy mroków wieków – od bitew w Anglii po pałace skandynawskich władców. Jego styl pisania zasługuje na słowa uznania: język jest jednocześnie precyzyjny, a zarazem poetycki; wartka narracja wzmacnia wciągający rytm czytania.

Narracja wzbogacona jest fragmentami skaldowskich pieśni, odwołaniami do sag i danymi archeologicznymi – wszystko to składa się na wielowarstwowy obraz epoki.

Dużym mankamentem jest jednak styl i zamiar autora. Czy książka, która miała oddać dziki i chaotyczny charakter wczesnego XI wieku, nie została zbyt mocno uporządkowana. Skeie próbował osnuć całą narrację wokół postaci Olafa Haraldssona, ale nie wydaje się być on aż taką postacią dla całej Europy Północnej.

Zamiast skupiać się na jednej postaci i opisując jego historię jak sagę, może powinien Skeie wykorzystać bardziej potencjał i pokazać życie zwykłych ludzi z epoki? Książka koncentruje się głównie na polityce, wojnach i intrygach możnowładców, a wątki społeczne i codzienne realia schodzą na dalszy plan. Dla czytelników „tylko ciekawych wikingów” może to być bariera — zamiast wciągającej sagi o ludziach północy dostają rekonstrukcję skomplikowanych rozgrywek politycznych, w których łatwo się pogubić.

Czytając książkę odnosi się wrażenie, że autor nie mógł zdecydować się na to czy chce napisać książkę popularnonaukową, powieść czy akademickie opracowanie. To jest mankament, gdyż wielokrotnie zauważyć można, że nie do końca orientuje się w tym co napisał. Jeśli Czytelnik chciałby sięgnąć po książkę naukową, raczej radziłbym przeczytać książkę Macieja Lubika, którego biografia Olafa Haraldssona niedawno się ukazała.

Tak więc choć Era Wilka potrafi zachwycić rozmachem i plastycznymi opisami, jej krytycy twierdzą, że nie jest to dzieło dla każdego — wymaga od czytelnika nie tylko zainteresowania tematem, ale i cierpliwości w śledzeniu szczegółów, które czasem wydają się ważniejsze dla autora niż dla odbiorcy.

Era Wilka to lektura obowiązkowa dla miłośników historii nordyckiej, fanów średniowiecznych sag i dramatycznych opowieści o władzy i wierze. Tore Skeie prezentuje Olafa na tle szerokiej panoramy epoki – nie tylko jako świętego, ale jako człowieka i polityka, którego czyny zmieniały bieg historii. Choć forma może nie zadowolić wszystkich, to poziom literacki i erudycyjny czyni tę książkę wartą przeczytania ale też jako dopełnienie licznych niedawno książek dotyczących tematyki nordyckiej.


Wydawnictwo Rebis
Ocena recenzenta: 3/6
Remigiusz Gogosz


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Rebis. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.

Comments are closed.