Maria Snegovaya, Gdy lewica skręca w prawo. Upadek lewicy i wzrost populistycznej prawicy w postkomunistycznej Europie
W ostatnich latach w Europie zauważamy znaczny wzrost poparcia dla partii prawicowych. Przejęły one władzę w Polsce (Prawo i Sprawiedliwość) oraz na Węgrzech (Fidesz). Jakie były przyczyny ich sukcesu? Mówiąc inaczej, czy prawica musiała zdobyć władzę? Dlaczego na margines zostały zepchnięte partie lewicowe?
Na te i wiele innych pytań odpowiada recenzowana publikacja.
Maria Snegovaya to politolożka. Jest specjalistką ds. Rosji i Eurazji. Bada także stan demokracji w postkomunistycznej Europie
Recenzowana książka powstała na podstawie pracy doktorskiej, którą autorka obroniła w 2013 roku na Uniwersytecie Columbia. Jak sama przyznaje, główną motywację w zajęciu się tą konkretną tematyką stanowiło jej pochodzenie. Politolożka chciała zrozumieć co takiego się stało, że w Polsce i na Węgrzech sukces odniosły partie prawicowe. Co takiego się stało, że kraje te zaczęły odchodzić od liberalnych idei?
Uwagi wstępne
W Polsce książka ukazała się nakładem wydawnictwa Instytutu Myśli Politycznej im. Gabriela Narutowicza. Pamiętać należy, że po ostatnich wyborach parlamentarnych został zmieniony profil tego Instytutu. Obecnie szerzy on wartości raczej lewicowe i liberalne. Nie jest to zarzut, tylko stwierdzenie faktu. Instytut i jego władze bardzo martwią się stanem demokracji w Polsce (zwłaszcza po wyniku ostatnich wyborów prezydenckich). Wprost dystansują się (by użyć łagodnego określenia) od poglądów prawicowych. Dlatego też (jak mniemam) wydały tę książkę, która idealnie wpisuje się w ten nurt.
Zastanówmy się na chwilę nad podtytułem „upadek lewicy”. Oczywiście jest to hipoteza nietrafiona, przynajmniej jeśli chodzi o Polskę. Czy można mówić o upadku lewicy, gdy rządzi centrowo-lewicowa koalicja, gdy marszałkiem Sejmu (czyli drugą osobą w państwie) jest przewodniczący partii lewicowej, gdy całą edukacją kierują politycy lewicy? Przypomina mi się głośna kiedyś książka „upadek PiS-u”. Tyle tylko, że partia ta rządziła potem Polską przez dwie kadencje.
Oczywiście takie prognozy są obarczone ryzykiem. Wspomnijmy jeszcze o jednej kwestii. Otóż nie lubię określenia „demokracja liberalna”. Sugeruje ono, że demokracja jest tylko wtedy, kiedy rządzą partie lewicowe i liberalne. Natomiast gdy tyko wybory wygrywa partia prawicowa, to mamy do czynienia z faszyzmem, pełzającą dyktaturą itp. – w żadnym razie nie z demokracją.
Treść książki
Recenzowana książka składa się z ośmiu rozdziałów. W pierwszym z nich autorka stara się zrozumieć przyczyny kryzysu zachodniej demokracji. Jest to zapis wywiadu, jaki z Marią Snegovayą przeprowadził tłumacz książki Wojciech Łobodziński.
Drugi i trzeci rozdział to zobrazowanie tezy, że „lewica skręciła w prawo”. Zastawiła tym samym na siebie pułapkę, w którą potem wpadła. Autorka bowiem jasno stwierdza, że „gdy lewica skręca w prawo, prawica wygrywa”. Udowadnia to na konkretnych przykładach. Pokazuje też, odwołując się do Czech i Słowacji, że „gdy lewica pozostaje lewicą, prawica nie rośnie w siłę”.
Książka jest więc ciekawą analizą politycznego świata krajów postkomunistycznej Europy, ze szczególnym uwzględnieniem Polski i Węgier. Maria Snegovaya twierdzi, że sukces prawicy wcale nie był oczywisty. Co więcej, w dużej mierze wynikał on z błędów, jakie popełniła lewica gdy była u władzy.
Ocena
Wiele diagnoz autorki jest trafnych i z pewnością wartych uwagi. Obserwując polską politykę od wewnątrz często nie mamy potrzebnego dystansu (zwłaszcza emocjonalnego).
Ma jednak książka swoje słabsze strony. Przede wszystkim autorka w przypadku Polski pomija cały okres sprawowania władzy przez koalicję PO-PSL w latach 2007-2015. Tymczasem w moim przekonaniu był to bardzo ważny czas. Trudno jest zrozumieć późniejszy sukces Andrzeja Dudy i Prawa i Sprawiedliwości bez analizy ośmiu lat rządów Donalda Tuska.
Po drugie Maria Snegovaya duży nacisk kładzie na gospodarkę. Wskazuje, że ludzie głosują głównie portfelem. Oczywiście jest to prawda. Znowu jednak w przypadku Polski niecała. Sukcesu PiS-u nie da się bowiem zrozumieć bez analizy takich pojęć jak „patriotyzm, godność, duma narodowa”. Po trzecie autorka zupełnie pomija wątek Kościoła i sprawy obyczajowe (nazwijmy je tak oględnie). Tymczasem w Polsce wciąż silna rola Kościoła jest faktem. Znów nie sposób zrozumieć polskiej rzeczywistości bez uwzględnienia tego czynnika.
Podsumowanie
„Gdy lewica skręca w prawo. Upadek lewicy i wzrost populistycznej prawicy w postkomunistycznej Europie” to bardzo interesująca książka. Będzie prawdziwą gratką dla każdego interesującego się polityką i procesami politycznymi w krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Pamiętajmy jednak, że jest to obraz niepełny. Nie zmienia to faktu, że recenzowana publikacja jest naprawdę warta przeczytania.
Wydawnictwo Instytutu Narutowicza
Ocena recenzenta: 5/6
Wojciech Sobański
Egzemplarz recenzencki otrzymany od Wydawnictwa Instytutu Narutowicza. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.