Szymon Drobniak, Gęsi odpoczywają na Gotlandii
Ukochana wyspa, oaza spokoju, miejsce ciszy i pracy. Jakiej pracy? Obserwacji ptaków – Gotlandia okazuje się idealnym miejscem do tego zajęcia. Badacz specjalizujący się w ewolucji ptaków spędza tu co roku dwa miesiące, a po latach postanowił podzielić się swoją historią i napisał swoisty list miłosny do wyspy. Gęsi odpoczywają na Gotlandii to osobisty, reporterski esej, który z elokwencją zabiera nas w podróż na Bałtyk.
Szymon Drobniak od lat żyje na styku dwóch światów – nauki i opowieści. Z wykształcenia jest biologiem ewolucyjnym, specjalistą od ptaków, ich barw, pieśni i zwyczajów, a także tego, jak zmieniają się pod wpływem środowiska. Zawodowo związany z Uniwersytetem Jagiellońskim i uczelniami zagranicznymi, z pasją prowadzi badania, które zaczynają się często w ciszy poranka, gdy jeszcze tylko wiatr i ptasie głosy wypełniają przestrzeń.
Ale jest też innym człowiekiem – tym, który nie zamyka się w laboratorium. Otwiera notes i pisze. O ptakach, o krajobrazach, o kruchości przyrody i naszej wobec niej odpowiedzialności. Potrafi ująć trudne procesy ewolucyjne w język opowieści, która wciąga czytelnika jak dobra literatura. Nic dziwnego, że jego książki – od relacji z Australii płonącej w pożarach, po liryczne eseje z bałtyckiej Gotlandii – czyta się jak osobiste wyznania człowieka zakochanego w świecie natury. Dzięki temu łączy w sobie role, które rzadko idą w parze: naukowca i poety, badacza i opowiadacza, ornitologa i artysty.
Bohaterem książki jest Gotlandia – wyspa o powierzchni nieco ponad 3 tysiące km² i populacji około 60 tysięcy mieszkańców. W opowieści Drobniaka Gotlandia to jednak nie tylko główna wyspa, lecz cały region, obejmujący także wyspy ważne dla autora: Fårö, Stora Karlsö, Lilla Karlsö czy Furillen. Dlaczego są istotne? Powiem o tym za chwilę.
Gotlandia stała się dla Drobniaka czymś więcej niż miejscem badań. To wyspa, do której wraca co roku, by obserwować ptaki i jednocześnie zanurzać się w ciszy, w której powstają słowa. Przyroda nie jest dla niego jedynie przedmiotem badań, lecz partnerką w rozmowie – inspiracją do pisania, rysowania, tłumaczenia i popularyzowania nauki.
W książce znajdujemy zarówno informacje o geologicznej historii wyspy, jak i o jej dziejach jako miejsca zamieszkanego przez ludzi. Autor przedstawia zwyczaje, kulturę i codzienne życie mieszkańców, pokazując je w kontekście historycznym. Wiele z tych elementów Gotlandczycy dzielą ze Szwedami i Skandynawami ogólnie (np. spuścizna wikingów), ale są też cechy charakterystyczne wyłącznie dla mieszkańców wyspy – wynikające z jej odizolowania i położenia na Bałtyku. Narracja Drobniaka jest skrupulatna, choć często krąży od tematu do tematu, łącząc przyrodę, kulturę, historię i osobiste obserwacje w spójną, choć wielowarstwową całość.
Struktura książki
Książka składa się z ośmiu rozdziałów, choć podział ten nie wydaje się szczególnie kluczowy ani formalnie konieczny – narracja jest spójna i mogłaby toczyć się także bez tych wyraźnych cięć. Być może właśnie dlatego w publikacji nie znajdziemy klasycznego spisu treści. Mamy tu raczej do czynienia z esejem podzielonym na osobne części niż z typowym reportażem skonstruowanym w rozdziały.
Pierwszy z nich, zatytułowany „Początek”, przedstawia okoliczności narodzin samej książki i moment, w którym pojawił się pomysł, by zapisać doświadczenia związane z Gotlandią. Na drugim biegunie znajduje się „Epilog”, będący naturalnym domknięciem opowieści – autor żegna się w nim z wyspą i jednocześnie z czytelnikiem, zabierając nas z powrotem do Polski, w zupełnie inną, bardziej codzienną rzeczywistość.
Całość – jak inne pozycje z serii Sulina – została wydana w minimalistycznej oprawie: biała okładka z czarnym zdjęciem. Ta surowa, ascetyczna estetyka dobrze współgra z zawartością – spokojnym, refleksyjnym esejem, w którym przyroda i codzienność Gotlandii stają się pretekstem do opowieści znacznie głębszej niż zwykły zapis obserwacji.
Gęsi odpoczywają na Gotlandii – ocena i recenzja
Szczerze mówiąc, lektura reportażu Szymona Drobniaka nie wciągnęła mnie tak, bym mógł wznosić peany nad tekstem. Narracja jest bardzo poetycka i miejscami gubi się w własnym rytmie – niejednokrotnie zastanawiałem się, co autor naprawdę chciał przekazać.
Jak każda pozycja z serii „Sulina”, książka jest subiektywnym przewodnikiem literackim – bardziej niż typowym przewodnikiem turystycznym, opowieścią o krajobrazie, pamięci i doświadczeniu autora, który spędził wiele czasu na Gotlandii. Znajdziemy tu zarówno osobiste przeżycia, jak i codzienne obserwacje, połączone z refleksją historyczno‑kulturową.
Autor, będąc biologiem i ornitologiem, wplata w narrację liczne, precyzyjne obserwacje dotyczące fauny i flory Gotlandii. Nie są to jedynie suche opisy – Drobniak pokazuje zachowania ptaków, migracje, zwyczaje i interakcje między gatunkami, a także zależności ekologiczne między nimi a środowiskiem wyspy. Dzięki temu czytelnik zyskuje wgląd w przyrodę Gotlandii z perspektywy naukowej, a jednocześnie odczuwa jej rytm, piękno i dynamikę życia w naturze. Opisy te nadają książce wartość edukacyjną i pozwalają na głębsze zrozumienie świata zwierząt i roślin w tym specyficznym regionie Bałtyku.
Książka nie ogranicza się tylko do opisu przyrody, ale również wplata w narrację historię wyspy, jej mieszkańców oraz ich tradycje. Drobniak opisuje zarówno spuściznę wikingów, średniowieczne kościoły i mury miejskie w Visby, jak i współczesne zwyczaje i życie codzienne Gotlandczyków. Przedstawia też różnice i podobieństwa między kulturą wyspy a kulturą reszty Szwecji i Skandynawii, co pozwala lepiej zrozumieć wyjątkowy charakter społeczności lokalnej. Dzięki temu czytelnik otrzymuje pełniejszy obraz Gotlandii – nie tylko jako przyrodniczego rezerwatu, lecz jako miejsca bogatego w historię, legendy, sztukę i codzienność ludzi, którzy od wieków zamieszkują wyspę.
Forma książki jest nietypowa – Drobniak nie ogranicza się do ram naukowej pracy czy popularnonaukowego eseju. Wplata w narrację fragmenty o ptakach, mitologię skandynawską, historię Gotlandii, a chwilę później przechodzi do współczesnych problemów mieszkańców wyspy. Taki kolaż tematów tworzy esej‑reportaż o bogatej, choć niejednorodnej strukturze, który jest zarówno osobistym świadectwem autora, jak i literacką podróżą po wyspie.ców.
Jeśli ktoś zbiera kolejne reportaże z serii Sulina to ta pozycja jest obowiązkowa, jeśli ktoś interesuje się bardziej fauną i florą niż społecznościami to też powinien ją mieć na swojej półce. Pasjonaci historii i owszem, mogą mieć ale nie jest to opowieść o historii Gotlandii, która jest barwna i bogata, jednak tylko częściowo opisana na łamach tekstu Drobniaka.
Gęsi odpoczywają na Gotlandii to książka dla tych, którzy szukają głębokiej, osobistej opowieści o miejscu, które stało się dla autora źródłem inspiracji i refleksji. Choć nie jest to typowy przewodnik turystyczny czy praca naukowa, oferuje unikalne spojrzenie na Gotlandię, łącząc w sobie elementy przyrodnicze, historyczne i osobiste. Jeśli cenisz literackie podejście do tematu i nie boisz się subiektywności, ta książka może być dla Ciebie.
Wydawnictwo Czarne
Ocena recenzenta: 4/6
Remigiusz Gogosz
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Czarne. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.