„Grodowy szlak” | relacja

Wędrowanie to część dziejów ludzkości. Również we wczesnym średniowieczu ludność brała udział w większych lub mniejszych wyprawach. Odtwórcy historyczni zafascynowani wczesnym średniowieczem postanowili zrealizować projekt wędrówki szlakiem dwóch potężnych ośrodków grodowych z czasów pierwszych Piastów. A wszystko to miało otoczkę wczesnego średniowiecza w postaci strojów z epoki, uzbrojenia i produktów.

Projekt został zrealizowany we współpracy Stowarzyszenia Edukacji i Odtwórstwa Historycznego AUREA TEMPORA z Rezerwatem Archeologicznym Gród w Grzybowie. Patronem medialnym wydarzenia był portal „Historykon.pl”. A o dobry napitek na czas wędrówki zadbały „Mazurskie Miody”. Pomysłodawcą projektu był dr Marcin Danielewski, a szatę graficzną wydarzenia przygotowała Marta Bucka.

Trasa, którą wyznaczono miała prowadzić przez zróżnicowane przyrodniczo i krajobrazowo tereny. W związku z tym wędrówka obejmowała obszary leśne, podmokłe, a także polne. Przekraczanie rzek czy omijanie zbiorników wodnych również stanowiło część wyzwań z jakimi odtwórcy zetknęli się. W miarę możliwości omijano też drogi asfaltowe oraz siedziby ludzkie. Wszystko po to, aby sprawdzić, jak wędruje się w rekonstrukcjach wczesnośredniowiecznych strojów, w oparciu o repliki ówczesnych narzędzi i przedmiotów, a także posilając się wyłącznie produktami dostępnymi na ziemiach polskich również we wczesnym średniowieczu. Jednocześnie chciano odpowiedzieć sobie na pytanie czy zrealizowanie takiej wędrówki z Gallowego Giecza do grzybowskiego ośrodka grodowego w ciągu jednego dnia, było we wczesnym średniowieczu możliwe. Warto dodać, że część odtwórców niosła ze sobą kilkanaście kilo dodatkowego bagażu w postaci skór zwierzęcych i wełnianych materiałów. Miały służyć one być wykorzystane w przypadku, gdyby przed zmrokiem nie udało się dotrzeć do Grzybowa.

Wędrówka, która miała miejsce 24 października rozpoczęła się o krótko po 8.00 rano, a odtwórcy wyruszyli spod gieckiego kościoła pod wezwaniem Świętego Mikołaja i Najświętszej Marii Panny. Do Rezerwatu Archeologicznego Gród w Grzybowie dotarli krótko po 17.00. W sumie przeszli 28 kilometrów. Odliczając przerwy na odpoczynek zabrało im to 7 godzin 40 minut. Z liczb tych wynika, że odtwórcy szli tempem 3.6 km/h.

Z obserwacji na gorąco można stwierdzić, że trasa z Giecza do Grzybowa była również w okresie wczesnego średniowiecza możliwa do pokonania w ciągu jednego dnia. Chociaż zapewne gęste lasy i wyższy poziom wód niż współcześnie czyniły tę drogę znacznie trudniejszą. Ówczesne produkty żywnościowe zapewniały także odpowiednią ilość energii do sprawnego pokonywania takich odległości. Przypomnijmy, że odtwórcy podczas wędrówki nieśli i spożywali wędzone ryby, suszone mięso, owoce (jabłka, gruszki, śliwy, żurawinę) i żytnie pieczywo, a jako podstawowym napojem był dla nich kwas chlebowy oraz miód.

Pomysłodawca projektu dr Marcin Danielewski zapowiedział, że wkrótce można spodziewać się kolejnych pieszych wypraw na terenie Wielkopolski organizowanych przez Stowarzyszenie Edukacji i Odtwórstwa Historycznego AUREA TEMPORA z Poznania. W wędrówce oprócz członków tej organizacji brali również udział przedstawiciele Drużyny Wojów Grodu Wałcz.

 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*