Leszek Adamczewski, Heweliusz i inne przemilczane katastrofy powojennej Polski
Książka zabiera czytelnika w serię reportaży historycznych o wybranych katastrofach z dziejów powojennej Polski, których – zdaniem autora – nadmiernie przemilczano lub których okoliczności pozostają nie do końca wyjaśnione. Tytułowy rozdział poświęcony jest katastrofie promu Jan Heweliusz (styczeń 1993) jako punktowi wyjścia do dyskusji o mechanizmach ukrywania win, niedoskonałościach śledztw i społecznej pamięci.
Leszek Adamczewski to pisarz i dziennikarz. Absolwent Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Autor prawie trzydziestu książek o zagadkowych i tajemniczych wydarzeniach z lat drugiej wojny światowej, w tym o losach skarbów kultury. Przepracował wiele lat w prasie poznańskiej. Wielokrotnie pisał o tragediach i wypadkach w Polsce. Tym największym, a w czasach PRL często utajnianym, postanowił poświęcić osobne opracowanie.
Adamczewski pisze przystępnie, wartko i z wyczuwalnym zmysłem reportera: fragmenty reportażowe łączą się z dokumentacyjną rekonstrukcją wydarzeń, co sprawia, że lektura „idzie” szybko i wciąga, co jest niewątpliwą wartością książki.
14 stycznia 1993 roku doszło do największej katastrofy w historii polskiej floty. Tragedia promu „Jan Heweliusz” pochłonęła 56 ofiar i odbiła się szerokim echem w świecie. Mimo burzliwych procesów nie udało się wskazać winnych wywrotki niestatecznej jednostki.
Takich zdarzeń w powojennej Polsce było więcej. Niewygodne katastrofy, które wstrząsały raz po raz społeczeństwem, próbowano przemilczać i tuszować pod płaszczem „kupienia na ludzkiej tragedii”. Górnicy uwięzieni w 1954 roku w labiryncie płonących wyrobisk kopalni „Barbara-Wyzwolenie” nie mieli dokąd uciec. Wiedza o upadku na Poznań bombowca Pe-2FT została ukryta celowo.
Nieznana szerzej pozostaje wiedza o pożarach szczecińskiej Kaskady i zabytkowych spichrzy w Bydgoszczy czy też o wybuchu w warszawskiej Rotundzie PKO i utajnionych przez władze komunistyczne katastrofach kolejowych z licznymi ofiarami.
Historie te uzupełniają reportaże z tragicznych wypadków samolotów pasażerskich PLL LOT Kopernik i Kościuszko.
Autor korzysta zarówno z akt, jak i relacji świadków, materiałów prasowych i bogatej dokumentacji fotograficznej obecnej w wydaniu. To daje książce wiarygodność i konkretną wartość dokumentalną.
Interesujące są wątki systemowe: jak instytucje, media i interesy potrafią wpłynąć na to, co pozostaje w pamięci publicznej, a co znika. To ciekawy i szerszy kontekst, nie tylko kronika pojedynczych tragedii.
Scenariusz „przemilczanych katastrof” jest atrakcyjny, ale miejscami można odnieść wrażenie, że wybór opisanych zdarzeń podąża raczej za dramaturgią niż konsekwentną, metodologiczną klauzulą. Moim zdaniem nie każdy rozdział waży podobne źródłowe obciążenie. To subiektywne odczucie – inni czytelnicy mogą uznać selekcję za zaletę.
Książka ma charakter reportażowo-popularnonaukowy, a nie monografii akademickiej; czytelnik szukający gruntownych przypisów i analizy metodycznej może pozostać częściowo zawiedziony.
Adamczewski balansuje między empatią wobec ofiar a dociekliwością dziennikarską. Dzięki temu książka jest równocześnie emocjonalnie angażująca i informacyjna wartą przeczytania oraz potrzebną w debacie publicznej.
Pozycja jest warta uwagi dla czytelników zainteresowanych historią powojennej Polski, w szczególności wątkami społecznymi i instytucjonalnymi związanymi z katastrofami.
Polecam miłośnikom dobrej prozy reporterskiej, którzy wolą opowieść prowadzoną wartko ponad akademicką analizę źródeł.
Książka mniej spodoba się osobom oczekującym ścisłej pracy naukowej z obszernymi przypisami i krytyką źródeł.
Heweliusz i inne przemilczane katastrofy powojennej Polski to mocny, czytelny i często poruszający zbiór reportaży historycznych, który przypomina o wydarzeniach, o których warto dyskutować publicznie. Jeśli cenisz reportaż z dobrym tempem i dokumentacyjnym zacięciem – warto sięgnąć. Jeśli szukasz prac naukowych o katastrofach z obszerną krytyką źródeł, traktuj tę pozycję raczej jako punkt wyjścia niż finalne źródło.
Wydawnictwo Replika
Ocena recenzenta: 5/6
Piotr Burak
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Replika. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.