Historia (do bólu) popularna

Jaka jest świadomość historyczna Polaków – szczególnie tych młodszych wiekiem – każdy wie. Myślę, że chyba przymiotnik „tragiczna” najlepiej opisuje stan faktyczny. Na polu edukacji historycznej całkowicie zawiodła szkoła i istniejące programy nauczania. I tylko nieliczni nauczyciele potrafią obudzić w młodzieży autentyczne zainteresowanie przeszłością, a z własnego doświadczenie wiem, a oni przynajmniej robią to porządnie. W odróżnieniu od całej masy popularyzatorów historii z Youtube.

Na początek wszystkim tym internetowym twórcą, którzy na wątek przewodni swej twórczości wybrali historię należą się ukłony, szacunek i uznanie. Za sam fakt popularyzacji historii wśród młodego pokolenia.

I tutaj zakończę jakiekolwiek podziękowania dla takich youtuberów, bo to głównie na łamach tego portalu ukazują się materiału, które w zamierzeniu mają historię popularyzować a świadomość historyczną budzić w młodszej części społeczeństwa. Bo to co przede wszystkim można zarzucić większości z nich to, to iż oglądalność nabijają sobie głownie kosztem rzetelności przekazu. Nie dziwi, też fakt że coraz więcej środowisk kulturalnych podejmuje się zadania „uatrakcyjnienia” historii. Ale znów cierpi na tym przekaz, bo zabieg taki często prowadzi do powtarzania przekłamań, uproszczeń a nawet podłych kłamstw na temat bohaterów, procesów historycznych czy po prostu faktów.

Nie zamierzam tu wymieniać żadnych nazw  konkretnych kanałów czy twórców. Niestety większość z nich naprawdę oddaje historii niedźwiedzią przysługę. Bo popularyzując wiedzę i budując świadomość korzysta z utartych sloganów, która zagnieżdżają się w młodych umysłach i budują tam fałszywe obrazy historii, jako takiej. Niestety przy okazji często wykorzystują wiedzę o przeszłości do rozgrywania współczesnych gier politycznych, gospodarczych czy społecznych. To może i jest popularyzacja ale na siłę, z maksymalnym na ile to możliwe spłyceniem tematu.

A przecież i na polskim youtube można znaleźć naprawdę treściwe, uczciwe i porządnie przygotowane materiału historyczne, takie jak filmiki czy podcasty. One również popularyzują treści dotyczące naszej przeszłości a przy tym robią to po prostu dobrze, często tak dobrze jak robią to fachowcy w szkołach (choć jak zaznaczyłem jedni i drudzy są stosunkowo nieliczni). Dlatego warto szukać! Warto zdobyć się na ten wysiłek i przy takiej okazji zdobywać rzetelną i porządnie przygotowaną wiedzę historyczną. Zresztą z paru takich kanałów sam skorzystałem nawet wielokrotnie w czasie tzw. „nauczania na odległość”, kiedy to nie wszystko mogłem osobiście wyjaśnić i wyłożyć moim uczniom. Niestety poszukiwania dobrych materiałów dotyczących choćby wypraw krzyżowych często trwało dłużej niż lekcyjne 45 minut.  

Filmy i podcasty historyczne w Internecie stały się dziś tak popularne, że  są już swego rodzaju substytutem lekcji historii, z których każdy z nas mógł korzystać szkole. Ponieważ zawodzą niektórzy nauczyciele, którzy o historii nie potrafią mówić ciekawie, młodzież szkolna – choć nie tylko – sięga po materiały internetowe, często w formie wizualnej, by dowiedzieć się z historii czegoś, co mogłoby ją zainteresować. I dlatego właśnie te lepsze merytorycznie kanały i fanpage historyczne muszą nadal prężnie się rozwijać, aby wreszcie w sieci można było znaleźć naprawdę poczciwe rzeczy.

P. S.  A jeśli ktoś z Was, szanowni czytelnicy, chciałby skorzystać z pomocy w poszukiwaniach dobrych jakościowo materiałów internetowych czy kanałów youtubeowych chętnie służę pomocą!

Dawid Siuta

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*