Chris Haughton, Historia informacji
Historia cywilizacji zwykle zaczyna się od bitew, królów i map. Historia informacji proponuje inny punkt widzenia: pokazuje dzieje świata przez to, jak ludzie zapisywali, magazynowali i przesyłali wiedzę. Efekt jest zaskakująco spójny – od gestu i znaku po algorytm – i momentami boleśnie aktualny.
Opowieści o przeszłości często zmieniają perspektywę dopiero wtedy, gdy ktoś przesunie środek ciężkości. Zamiast pytać „kto rządził?”, zaczyna pytać „jak krążyła informacja?”. Taki zabieg nie jest nowy, ale rzadko bywa przeprowadzony konsekwentnie i w formie dostępnej dla szerokiego grona odbiorców. Właśnie w tej przestrzeni lokuje się ta książka – między syntezą a opowieścią, między edukacją a refleksją nad teraźniejszością.
Historia informacji autorstwa Chris Haughton to narracja o dziejach ludzkości opowiedziana od strony narzędzi komunikacji. Zamiast wojen, granic i dynastii pojawiają się tu sposoby przekazywania wiedzy: od mowy, gestów i obrazów, przez systemy zapisu, aż po cyfrowe sieci, Big Data i sztuczną inteligencję. Książka prowadzi czytelnika przez kolejne etapy rozwoju komunikacji, pokazując, że zmiana medium zawsze pociąga za sobą zmianę społecznych relacji, struktur władzy i rytmu życia. Rysunki naskalne, kipu, papirus, druk, radio czy algorytmy funkcjonują tu jako elementy jednego, długiego procesu, a nie jako osobne, zamknięte epoki.
Doświadczenie autora jako twórcy książek dla dzieci wyraźnie wpływa na formę narracji. Styl pozostaje prosty, oszczędny i precyzyjny, oparty na skrócie myślowym i sile obrazu. Ilustracje nie są dodatkiem ani ozdobą – współtworzą sens, porządkują wiedzę i pomagają uchwycić mechanizmy, które w innym ujęciu wymagałyby długich wyjaśnień. Całość bliższa jest spokojnie prowadzonej opowieści niż wykładowi czy eseistycznej analizie. Dzięki temu książka pozostaje przystępna, nie popadając w uproszczoną dydaktykę.
Zakres tematyczny jest szeroki, ale starannie uporządkowany. Początkowe rozdziały skupiają się na biologicznych i kulturowych fundamentach komunikacji: pamięci, języku, symbolach i rytuałach. Dalej pojawiają się kolejne systemy zapisu oraz tradycje piśmiennicze różnych kultur.
Następnie narracja przechodzi przez rewolucję druku, rozwój nauki i narodziny nowoczesnej sfery publicznej, by w końcu zatrzymać się przy mediach masowych XX wieku oraz cyfrowej rzeczywistości XXI wieku – sieciach, algorytmach, dezinformacji i automatyzacji obiegu treści. Z tego ciągu wyłania się konsekwentna myśl: informacja nigdy nie jest neutralna, a forma jej przekazu zawsze wpływa na sens i społeczne konsekwencje. To ujęcie dobrze współgra z klasycznymi i współczesnymi badaniami nad mediami, choć całość pozostaje wolna od akademickiego języka.
Na tle innych opowieści o historii mediów książka wyróżnia się równowagą między technologią a kulturą. Nie jest to ani prosta kronika wynalazków, ani alarmistyczna diagnoza „upadku uwagi” w epoce Internetu. Raczej szeroki przegląd, w którym religia, propaganda, nauka, administracja i rozrywka pojawiają się jako różne strategie zarządzania informacją. Szczególnie przekonująco wypadają fragmenty poświęcone dezinformacji, pokazanej nie jako wynalazek XXI wieku, lecz jako zjawisko stare jak komunikacja zbiorowa, zmieniające jedynie skalę i narzędzia działania.
Siłą tej książki jest jej uniwersalność. Sprawdzi się zarówno jako pierwsze wprowadzenie dla młodszych odbiorców, jak i jako syntetyczne uporządkowanie wiedzy dla dorosłych. Jej słabszą stroną pozostaje ta sama cecha: skrótowość. Specjaliści zajmujący się historią mediów czy kulturą cyfrową znajdą tu raczej znane tropy niż nowe interpretacje, a niektóre epoki muszą zmieścić się na kilku rozkładówkach. To jednak konsekwencja świadomie przyjętej formy, a nie brak rzetelności.
To przemyślana, klarowna synteza, która porządkuje myślenie o przeszłości i teraźniejszości bez moralizowania i bez technologicznej euforii. Jako książka wprowadzająca i porządkująca — bardzo solidna.
Wydawnictwo Naukowe PWN
Ocena recenzenta: 5/6
Agnieszka Cybulska
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Naukowym PWN. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.