Historia ludzkości na haju

Historia ludzkości na haju – dzieje świata, których nie uczą w szkole

Historia rzadko bywa aż tak wciągająca. Zwłaszcza gdy okazuje się, że za wielkimi ideami, rewolucjami i przełomami często stały nie tylko genialne umysły, ale też… różne mniej lub bardziej legalne używki. Sam Kelly w swojej błyskotliwej książce Historia ludzkości na haju bierze na warsztat najważniejsze postacie dziejów i odkrywa ich drugie, „odurzone” oblicze.

To pełna humoru, ironii i zaskakujących faktów podróż przez tysiące lat historii – od wyroczni delfickiej tonącej w halucynogennych oparach po Steve’a Jobsa, który LSD uważał za źródło swojej kreatywności. Autor nie pisze z pozycji moralisty, lecz z pasją badacza, który z równą swobodą opowiada o Ramzesie II i Freudzie, jak o Beatlesach i Kenie Kesseyu. A wszystko po to, by pokazać, że świat rozwijał się często w rytmie… odlotu.

Książka czeka na Ciebie tutaj:

Historia ludzkości na haju

Czy wiedzieliście, że Aleksander Wielki był notorycznym pijakiem, który prowadził kampanie wojenne pod solidnym wpływem wina? Że Zygmunt Freud dosłownie nie rozstawał się z kokainą i przepisywał ją swoim pacjentom jako „cudowny lek”? A że William Szekspir najprawdopodobniej pisał swoje dramaty po skręcie z marihuaną? Kelly nie tworzy sensacji – on po prostu zagląda w miejsca, które historia wolała przemilczeć, i robi to z lekkością, która sprawia, że trudno się oderwać.

Historia bez pudru, za to z promilami (i nie tylko)

Każdy rozdział tej książki to osobna opowieść o tym, jak używki – od wina, przez opium i kokainę, aż po LSD – wpływały na życie jednostek i losy całych narodów. W oparach greckich świątyń, w renesansowych pałacach, w gabinetach naukowców i w studiach muzycznych XX wieku autor tropi ślady uzależnień, eksperymentów i odkryć, które niejednokrotnie przesądzały o biegach historii.

Kelly pokazuje, że historia to nie tylko bitwy i traktaty, ale też ludzkie słabości, pragnienia, nałogi i przeróżne sposoby szukania transcendencji. Zamiast mitologizować dawnych herosów, autor pokazuje ich z krwi i kości – czasem genialnych, czasem bezdennie głupich, ale zawsze prawdziwych. I to właśnie ta autentyczność sprawia, że „Historia ludzkości na haju” działa jak antidotum na nudę szkolnych podręczników.

Historia z twistem i błyskiem inteligencji

Sam Kelly – historyk z dyplomem Uniwersytetu Stanforda – jest człowiekiem, który potrafi połączyć naukową dociekliwość z narracyjną lekkością. Jego styl przypomina spotkanie wykładowcy z komikiem stand-upowym – jest błyskotliwy, cięty, ironiczny, a przy tym pełen pasji do historii. Nie boi się tematów tabu i nie udaje, że historia to czysta heroiczna opowieść. Wręcz przeciwnie – pokazuje ją w całej ludzkiej niekonsekwencji i szaleństwie.

„Historia ludzkości na haju” to książka, która spodoba się każdemu, kto choć raz pomyślał, że historia szkolna jest nudna. To fascynująca lektura dla miłośników ciekawostek, pasjonatów kultury, fanów biografii i wszystkich, którzy lubią, gdy nauka spotyka się z dobrą rozrywką.

Dlaczego warto przeczytać?

  • bo po tej książce już nigdy nie spojrzycie na historię tak samo,
  • bo pokaże wam, że nawet geniusze mieli swoje „zjazdy”,
  • bo jest napisana z humorem, dystansem i ogromną wiedzą,
  • bo wciąga jak najlepszy serial dokumentalny – tylko z większą dawką absurdu,
  • i wreszcie – bo udowadnia, że historia potrafi naprawdę odurzyć.

Chcesz wiedzieć, co łączyło Aleksandra Wielkiego, Beatlesów i Steve’a Jobsa? Ta książka odpowie – z humorem, sarkazmem i solidną dawką faktów.

Sam Kelly, „Historia ludzkości na haju”
Wydawnictwo: Insignis
Liczba stron: 390


Comments are closed.