Historyk wyklęty. Skazany za polski nacjonalizm

Nazwisko Dawid Fajnhauz ciągle niezbyt mocno widoczne jest w przestrzeni publicznej. Życie i praca tego polskiego historyka żydowskiego pochodzenia jest jednak bardzo ciekawe i mogłoby stanowić kanwę dobrego filmu historycznego. Warto więc przyjrzeć się mu bliżej, zanim ktoś w końcu zrobi o nim film. Bo Fajnhauz to postać wybitna, choć bardzo tragiczna.

Dawid Fajnhauz urodził się 22 grudnia 1920 roku w polskim Wilnie. Z pochodzenia był Żydem, co w późniejszych latach jego życia będzie miało fundamentalne znaczenie. Już od młodości, właściwie od czasów edukacji gimnazjalnej, wykazywał duże zainteresowania polityczne. W owym czasie fascynowała go ideologia komunistyczna, w swoich założeniach nieskalana jeszcze radziecką historią. W okresie tym należał on do Komunistycznego Związku Młodzieży Polskiej, funkcjonującego w Wilnie w międzywojniu. Mimo iż organizacja ta pozostawała nielegalna, Fajnhauz prężnie i aktywnie działał w jej szeregach.

Jego sympatie polityczne miały szczególne znaczenie dla czasów, kiedy wchodził w dorosłość, bowiem w wieku 18 lat trafił on do więzienia za „aktywność skierowaną przeciwko niepodległości państwa polskiego”[1]. Po zajęciu Wilna przez Armię Czerwoną został zwolniony i przez kolejne dwa lata kontynuował swoją działalność polityczną pod rządami litewskimi, a później sowieckimi.

Jego skomplikowany życiorys zaczął się wikłać jeszcze bardziej po uderzeniu III Rzeszy na Związek Sowiecki. Zmuszony był do ucieczki z Wilna i czasowego osiedlenia się w Sarańsku (600 km na płd.-wsch. od Moskwy), gdzie podjął pracę jako pracownik fizyczny w miejscowej fabryce. Po jakimś czasie został nauczycielem w małej szkole w podmiejskiej miejscowości, gdzie uczył historii, a potem pełnił także funkcję jej dyrektora.

Przez cały czas były też widoczne jego sympatie polityczne. Fajnhauz prowadził aktywną działalność polityczną i wszystkie dowody wskazują, iż był naprawdę wierzącym komunistą – ideowym, w pozytywnym znaczeniu tego słowa. W pewnym momencie swego życia podjął nawet decyzję o zapisaniu się do Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, co ostatecznie uczynił w połowie lat 40.

Po zakończeniu II wojny światowej powrócił do Wilna, które w międzyczasie Sowieci zdążyli Polsce odebrać. Tu, próbując ułożyć sobie życie na nowo, podjął się pracy jako dziennikarz w kilku regionalnych redakcjach, a w 1946 roku rozpoczął studia historyczne na Uniwersytecie Wileńskim. Ukończył je 3 lata później, a w kolejnym roku rozpoczął pracę jako wykładowca tejże uczelni. Można zaryzykować wniosek, iż historia wchłonęła Fajnhauza nawet bardziej niż komunizm. Na przełomie lat 40. i 50. poświęcił się jej całkowicie, co zakończyło się uzyskaniem w roku 1955 na Uniwersytecie Leningradzkim tytułu „kandydata nauk humanistycznych” (odpowiednik polskiego stopnia doktora). Dzięki temu awansował on w strukturach Uniwersytetu Wileńskiego, gdzie pracował odtąd na stanowisku docenta.

Fajnhauz w swej karierze naukowej, jak na ironię, nie zajął się przede wszystkim doktrynami politycznymi, takimi jak komunizm, który w młodych latach tak rozpalał jego umysł. Mimo swych przekonań politycznych, nigdy nie zapomniał, że z pochodzenia jest polskim Żydem. Dlatego w badaniach i działalności wykładowej skoncentrował się na historii Polski, ze szczególnym uwzględnieniem dziejów wieku XIX, zwłaszcza zaś polskich powstań narodowowyzwoleńczych. W swych publikacjach nie uciekał od kwestii dyskusyjnych, rzeczy trudnych, a czasem i bolesnych. Koncentrował się na dziejach Polski, co w przyszłości miało kosztować go utratę wolności.

W roku 1959 został aresztowany przez KGB za tzw. „polski nacjonalizm”. W rzeczywistości Związku Sowieckiego nawet po odwilży postalinowskiej niebezpiecznie było mówić dobrze o Polsce, a nawet pisać o jej przeszłości. Takie działania kosztowały Fajnauza pobyt w radzieckim więzieniu i tortury, których skutki odczuwał do końca życia.

System sowiecki nie tolerował żadnego innego sposobu myślenia, dlatego Dawid Fajnhauz został zwolniony z Uniwersytetu w Wilnie i zmuszony do wyjazdu do Polski. Tutaj nawet wileńskie tortury nie sprawiły, że zraził się do komunizmu. Niemal z marszu zapisał się do istniejącej już PZPR, a w 1960 roku podjął pracę w Polskiej Akademii Nauk. Tam został współpracownikiem profesora Kieniewicza i razem z jego zespołem zajmował się polskimi powstaniami z XIX wieku. On sam szczególnie zainteresował się dziejami polskiej konspiracji w okresach Wiosny Ludów i powstania styczniowego, czemu poświęcił kilka swoich publikacji. W każdej z nich podkreślał dużą rolę polskich zrywów niepodległościowych w podtrzymaniu ducha polskości. Był bardzo wprawnym historykiem, co sprawiało, iż cieszył się dobrą opinią w ramach Instytutu Historii PAN.

Niestety czasy były takie, iż o utrzymaniu zatrudnienia w danej jednostce naukowej nie decydowały tylko talent i ciężka praca. W przypadku Fajnhauza dużą rolę odegrało jego żydowskie pochodzenie.

Kiedy w Polsce eksplodował antysemityzm i Fajnhauz został zmuszony do opuszczenia kraju, który tak pokochał, w 1969 roku przeprowadził się z rodziną do Izraela, a ostatecznie zamieszkał w Chicago. Wszędzie tam pracował jako historyk i zawsze zajmował się dziejami Polski w wieku XIX. Nie przestał także publikować na ten temat, a wszędzie tam, gdzie mógł, starał się też współpracować z polskojęzycznymi czasopismami historycznymi. Co ciekawe, bardzo często to właśnie jego prace odkłamywały sądy na temat dziejów Polski w XIX wieku, które rozpowszechniała nauka sowiecka czy peerelowska. A pamiętajmy przy tym wszystkim, iż z przekonania był komunistą!

Dlaczego więc o nim piszę?

Nie na darmo nadałem temu tekstowi tytuł „Historyk wyklęty”, ponieważ, tak jak żołnierze polskiego podziemia niepodległościowego, zwani właśnie tymi przymiotnikami, Fajnhauz też ma mnóstwo skaz na swoim życiorysie. Sympatię do komunizmu można by w tym miejscu wyciągnąć jako argument koronny. Tak samo był on prześladowany za swoje wartości. Nazwanie go „wyklętym” może też trafnie oddać atmosferę, w jakiej żył i pracował przez lata, ale też stosunek systemu do jego osoby. Zawsze po jakimś czasie stawał się niewygodny, zbędny, niepożądany. A fakt, iż ośmielił się być Polakiem, Sowietów irytował najbardziej.

Jego bogate w zwroty akcji, ale i tragiczne przeżycia mogą naprawdę bardzo mocno wciągnąć. Ale takich życiorysów jak Dawida Fajnauza jest o wiele więcej. Ogromna większość członków polskiej inteligencji, którzy po II wojnie światowej niejako z przymusu zamieszkali na terenie Związku Sowieckiego, również może pochwalić się takimi biogramami.

Prezentuje je publikacja IPN „Zostali na Wschodzie”, która w słownikowej wręcz formie ukazuje naukowców, księży i ludzi kultury polskiego pochodzenia, którzy po 1945 roku pozostali poza granicami ojczyzny.

Dawid Siuta

Zostali na Wschodzie. Słownik inteligencji polskiej w ZSRS 1945–1991. Seria: Słowniki. Tom 8

Autor książki: Adam Hlebowicz

Cena: 45 zł

Dane szczegółowe:
Wydawca: Instytut Pamięci Narodowej, IPN
Rok wyd.: 2021
Ilość stron: 488 s.
EAN: 9788382291827
ISBN: 978-83-8229-182-7
Data: 2021-06-15

Wybór literatury:

Zostali na Wschodzie. Słownik inteligencji polskiej w ZSRR 1945–1991, red. A. Hlebowicz, Warszawa 2021.

W. Śliwowska, Dawid Fajnhauz (1920-2004). Wspomnienie, „Kwartalnik historyczny”, 2005, R. CXII, nr 2, s. 169-171.


[1] Cyt. Za: M. Gałęzowski, Dawid Fajnhauz [w:] Zostali na Wschodzie. Słownik inteligencji polskiej w ZSRR 1945–1991, red. A. Hlebowicz, Warszawa 2021, s. 160.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*