Idzie wojna Spodziewaj się najlepszego, przygotuj na najgorsze

Idzie wojna? |Recenzja

Agnieszka Lichnerowicz, Idzie wojna? Spodziewaj się najlepszego, przygotuj na najgorsze

Co zrobisz, gdy nagle zabraknie światła, sygnału w telefonie i wiadomości w sieci? Książka Idzie wojna? stawia te pytania wprost i nie daje uciec w wygodne „mnie to nie dotyczy”. To rzecz o codzienności, która w obliczu kryzysu może zmienić się szybciej, niż sądzimy.

Co zrobisz, kiedy usłyszysz w nocy wycie syreny? Skąd będziesz czerpać informacje, jeśli Internet przestanie działać? Czy masz w domu zapas wody, jedzenia i gotówki? – te dręczące pytania pojawiają się już na wstępie książki Agnieszki Lichnerowicz i uderzają w czytelnika jak sygnał alarmowy w środku nocy. Autorka zmusza Cię, byś Ty – zwykły obywatel – na moment wszedł w skórę ludzi żyjących w cieniu wojny.

Wojna w Ukrainie wstrząsnęła naszym poczuciem bezpieczeństwa – 2022 rok uświadomił Polakom, że pokój nie jest dany raz na zawsze, a widmo konfliktu tuż za granicą przestało być abstrakcją. Lęk przed wojną stał się powszechny i namacalny. Dlatego właśnie książka „Idzie wojna?” już samym tytułem zadaje nam najważniejsze pytanie: czy umiemy się bać tak, by działać, a nie panikować?

Agnieszka Lichnerowicz rozpoczyna tę opowieść mocnym akcentem emocjonalnym – strachem, który znamy wszyscy. Rytmiczne, krótkie zdania zdań budują napięcie: paraliżujący strach – odsuwany, lecz realny. Autorka wprowadza nas w atmosferę niepokoju, ale i determinacji. W kolejnych zdaniach niemal słyszymy syreny alarmowe, czujemy gęsią skórkę i natłok myśli: co zrobię, dokąd pójdę, kogo powiadomię?

To wciągający zabieg narracyjny – zwrócenie się bezpośrednio do Ciebie sprawia, że od pierwszej strony czujesz osobisty związek z tematem. Lichnerowicz od razu sugeruje odpowiedź: wiedza daje siłę. To książka, która zamierza oswoić nas z najgorszym lękiem i przekuć go w coś pożytecznego.

Już w tym wstępie pojawia się też iskierka nadziei – bo skoro pytamy, czy idzie wojna, to znaczy, że jeszcze mamy czas, by działać. Autorka nie zostawia nas sam na sam z przerażeniem. Przeciwnie, prowadzi czytelnika ku obietnicy praktycznych rozwiązań. Strach ma nas zmotywować, a nie sparaliżować. Czy to się uda?

Warto zaznaczyć na samym początku…

Trzeba wyraźnie zaznaczyć, że sam tytuł Idzie wojna? może prowadzić czytelnika na manowce. Można by bowiem sądzić, że publikacja Agnieszki Lichnerowicz to chłodna analiza geopolityczna albo zestaw gotowych scenariuszy na wypadek wybuchu konfliktu. Nic bardziej mylnego.

Książka prowadzi nas zupełnie innym tropem – nie jest akademickim opracowaniem ani atlasem wojennych prognoz, lecz raczej swoistym przewodnikiem po naszych lękach, katalogiem refleksji i praktycznych wskazówek. To rodzaj ćwiczenia intelektualnego, które pomaga przygotować umysł i wyobraźnię na spotkanie z kryzysem. Autorka działa tutaj jak przewodnik w labiryncie – krok po kroku prowadzi przez zakamarki współczesnych zagrożeń, uświadamiając, że niebezpieczeństwo nie czai się jedynie na mapie frontu, ale może przeniknąć wprost do codzienności, do naszych domów i myśli.

Warto przy tym podkreślić, że forma rozmów, na pozór lekka i przystępna, wcale nie oznacza łatwej lektury. To książka, która nie pozwala na szybkie „połknięcie” w wolny weekend. Każdy rozdział wymaga zatrzymania, skupienia, gotowości do zmierzenia się z tezami, które nierzadko bywają prowokacyjne czy kontrowersyjne. Właśnie w tym tkwi jej wartość – w różnorodności głosów i w tym, że nie daje gotowych odpowiedzi, ale zmusza do własnej interpretacji.

Czy zatem warto po nią sięgnąć? Tak – o ile masz w sobie odwagę, by stanąć twarzą w twarz z niewygodnymi pytaniami. Jeśli chcesz czytać nie tylko po to, by znaleźć rozwiązania, lecz by nauczyć się myśleć samodzielnie, ta książka jest dla Ciebie. Lektura wymaga uważności, empatii, filtrowania informacji i otwartości na różne perspektywy. Bo to nie jest głos podnoszony w panice – to raczej spokojne ostrzeżenie.

A jeżeli spodziewasz się lektury typu analizy sytuacji geopolitycznej – to nie ta książka!

Autorka na wojennym szlaku – Agnieszka Lichnerowicz

Agnieszka Lichnerowicz to znana dziennikarka Radia TOK FM, od lat zajmująca się tematyką międzynarodową, konfliktami i geopolityką. Jeśli słuchasz radia, być może kojarzysz jej głos z audycji Światopodgląd czy Wieczorem – Lichnerowicz potrafi przystępnie wyjaśniać zawiłe sprawy globalne. Ma na koncie reporterskie relacje z wyborów i konfliktów zbrojnych, często bywała korespondentką w miejscach zapalnych świata. Dociekliwość, rzetelność i odwaga to jej znaki rozpoznawcze. Nie boi się trudnych pytań, a jednocześnie dba o zrozumiałość przekazu dla każdego odbiorcy.

Co ważne, Agnieszka Lichnerowicz nie jest debiutantką w tematyce bezpieczeństwa. Już wcześniej współtworzyła głośną książkę „Spokojnie już nie będzie. Koniec naszej belle époque” (razem z politykiem i historykiem Pawłem Kowalem), w której analizowała zmierzch bezpiecznych czasów i nowe zagrożenia dla ładu światowego. Tamta publikacja stanowiła raczej analityczny esej o polityce i historii najnowszej. „Idzie wojna?” jest inna – bardziej praktyczna, bliska życiu zwykłego człowieka. Mimo to czuć tu tę samą pasję autorki do rozbrajania skomplikowanych problemów i oddawania głosu ekspertom.

Lichnerowicz podchodzi do tematu z empatią i uważnością. W wywiadach radiowych dała się poznać jako osoba, która słucha swoich rozmówców i zadaje trafne, nieugięte pytania. W książce pełni rolę przewodniczki i moderatorki dialogu. Nie narzuca swoich opinii – raczej wydobywa wiedzę od ekspertów i porządkuje ją dla czytelnika. Jej styl jest konkretny, a zarazem obrazowy: potrafi przytoczyć anegdotę z pola walki, by zilustrować szerszą myśl, lub wtrącić osobistą refleksję, która czyni narrację bardziej intymną. Dzięki temu „Idzie wojna?” nie jest suchym poradnikiem, lecz żywą rozmową, chwilami przypominającą serdeczną gawędę przy herbacie, a chwilami poważną debatę w sztabie kryzysowym.

Warto podkreślić, że autorka zgromadziła imponujący zestaw rozmówców – to nazwiska, które budzą respekt w swoich dziedzinach (przedstawiamy ich szczegółowo poniżej). Taka lista to efekt lat pracy i budowania zaufania. Lichnerowicz ma autorytet, by zadzwonić do generała, socjolożki czy filozofa i poprosić: „Porozmawiajmy szczerze o najczarniejszych scenariuszach”. I oni z nią rozmawiają – otwarcie, konkretnie, bez uników. Już samo to czyni książkę autorytatywną. Czujemy, że jesteśmy w dobrych rękach przewodniczki, która zna teren i wie, jak nas przez niego przeprowadzić.

O czym jest Idzie wojna? Spojrzenie na kryzys i odporność

Idzie wojna? to w gruncie rzeczy przewodnik przetrwania – nie tyle poradnik survivalowy (choć praktycznych wskazówek tu nie brakuje), co kompleksowa opowieść o tym, jak społeczeństwo może przygotować się na najgorsze. Książka została pomyślana jako cykl rozmów z ekspertami reprezentującymi różne dziedziny wiedzy.

Łączy je wspólny cel: wyjaśnić, co możemy zrobić już dziś. Lichnerowicz pyta swoich gości o potencjalne zagrożenia i sposoby reagowania – od scenariuszy inwazji zbrojnej, przez wojnę informacyjną i cyberataki, aż po kwestie psychologiczne i społeczne. Dzięki temu książka maluje wielowymiarowy obraz bezpieczeństwa, od poziomu państwa aż po Twój domowy schron (choćby metaforyczny).

W kolejnych rozdziałach znajdziemy rozmowy między innymi o:

  • Możliwych scenariuszach wojny – generał broni Tomasz Piotrowski tłumaczy, jak mógłby wyglądać ewentualny konflikt zbrojny dotyczący Polski i dlaczego nie ma sensu uciekać na drugi koniec świata (tytułowa Costa Brava pojawia się tu jako symbol złudnej ucieczki). Generał podkreśla, że zamiast paniki lepsza jest strategia przetrwania na miejscu. Przybliża też realia współczesnego pola walki i zapewnia, że tylko będąc świadomym, zorganizowanym społeczeństwem, możemy liczyć na skuteczną obronę.
  • Powszechnej obronności i mobilizacji społecznej – socjolożka Weronika Grzebalska opowiada, jak przygotować wszystkich obywateli do obrony, niezależnie od płci czy wieku. Zwraca uwagę na koncepcję obrony totalnej (całościowej), w której każdy ma swoją rolę do odegrania. Jej wypowiedzi są bardzo aktualne w kontekście dyskusji o zaangażowaniu kobiet i organizacji pozarządowych w system obronny państwa.
  • Odpornej gospodarki – ekonomista Jan Oleszczuk-Zygmuntowski analizuje, jak zbudować gospodarkę zdolną przetrwać wojnę i kryzysy. Mówi o konieczności zabezpieczenia łańcuchów dostaw, uniezależnienia kluczowych sektorów (np. energetyki) od wrogich państw oraz o roli lokalnych wspólnot ekonomicznych. Przekonuje, że nasz dobrobyt nie może być kruchy jak domek z kart – musi mieć solidne, odpornościowe fundamenty.
  • Strategiach odstraszania agresora – ekspertka ds. bezpieczeństwa międzynarodowego Krystyna Marcinek wyjaśnia, co odstrasza Rosję i jakie kroki Polska i NATO podejmują, by zniechęcić potencjalnego napastnika. To pasjonująca część rozmowy o świadomych kalkulacjach Kremla, wojnie hybrydowej i roli jedności Zachodu. Marcinek, pracująca w amerykańskim think tanku RAND, dzieli się też globalną perspektywą, porównując nasze działania z doświadczeniami innych krajów regionu.
  • Psychologii wojny i „radykalnej nadziei” – filozof Andrzej Leder wchodzi na poziom refleksji nad naszą wyobraźnią wojenną. Zastanawia się, jak Polacy wyobrażają sobie wojnę i czy te wyobrażenia mają coś wspólnego z rzeczywistością. Mówi o traumach historycznych i o tym, czy jest miejsce na nadzieję nawet w obliczu najgorszego. Jego intelektualny komentarz dodaje książce głębi – bo przecież przygotowanie do wojny to nie tylko bunkry i zapasy, ale też odporność psychiczna i kulturowa pamięć.

Wszystkie te rozmowy są bogate w konkretne przykłady i analogie. Eksperci często odwołują się do wojny w Ukrainie – analizują błędy Rosji, sukcesy ukraińskiej obrony i to, czego my możemy się z tego nauczyć. Dowiadujemy się np., że mobilizacja społeczna potrafi zdziałać cuda – jak choćby ukraińscy cywile, którzy własnoręcznie budowali zasieki i organizowali pomoc, lub fińskie społeczeństwo, które od lat ćwiczy działania obronne w ramach koncepcji całkowitego bezpieczeństwa (fińskie kokonaisturvallisuus). Z książki wyłania się jasny przekaz: wojna to nie tylko sprawa żołnierzy – to sprawa nas wszystkich.

Co ważne, książka nie poprzestaje na teoriach i analizach. Zawiera również praktyczny poradnik wojenny dla cywilów. W formie zwięzłych wskazówek podsumowano tam najważniejsze rady: co warto mieć w domu na wypadek blackoutu lub ewakuacji, jak przygotować plecak awaryjny, gdzie szukać zweryfikowanych informacji podczas ataku (gdy zalewają nas fake newsy). To konkretne instrukcje, które możesz wdrożyć od zaraz, żeby spać spokojniej. Nie zdradzając za dużo (żebyś mógł sam odkryć te porady podczas lektury), wspomnę tylko, że po przeczytaniu sam natychmiast sprawdziłem stan mojej apteczki i baterii w latarkach. Ta książka naprawdę uruchamia do działania.

Idzie wojna? opowiada o najczarniejszym scenariuszu – wojnie – w sposób wielowątkowy i przemyślany. Znajdziesz tu zarówno wojskową strategię, społeczne mobilizacje, ekonomiczne zabezpieczenia, jak i filozoficzne ukojenie. To opowieść o tym, jak być gotowym na najgorsze, nie tracąc nadziei na najlepsze. Bez spoilerów możemy zdradzić, że po lekturze zyskasz nie tylko wiedzę, ale i dziwny spokój ducha – bo świadomość i plan działania to najlepsze antidotum na paraliżujący strach.

Wojenny kalejdoskop: struktura książki i jakość wydania

Książka ma przejrzystą, przemyślaną strukturę. Każdy rozdział to osobna rozmowa z jednym ekspertem, opatrzona czytelnym śródtytułem i krótkim wprowadzeniem przedstawiającym rozmówcę. Taki układ sprawia, że czytelnik może czytać całość po kolei albo… wybrać interesujący go temat i zacząć od środka. Masz wątpliwości co do odporności gospodarki? Możesz od razu przeskoczyć do wywiadu z ekonomistą. Boisz się dezinformacji? Rozdział z Marcinek czeka ze szczegółami na ten temat. Elastyczność lektury to duży plus – książka jest niczym multitool, z którego korzystasz według potrzeby.

Od strony graficznej i edytorskiej wydanie stoi na wysokim poziomie. Układ tekstu jest przejrzysty – pytania Lichnerowicz wyróżnione, odpowiedzi eksperta od nowego akapitu. Dzięki temu rozmowa płynie jak w realnym czasie, a my czujemy się niemal jak słuchacze podcastu czy audycji radiowej. Każdy rozdział rozpoczyna się stroną tytułową z nazwiskiem rozmówcy wyróżnionym wersalikami oraz krótkim podtytułem obrazującym temat. To świetny zabieg – już jednym rzutem oka wiemy, czego dotyczy dany fragment.

Redakcja i korekta zasługują na pochwałę. Mimo że tematy są specjalistyczne, język pozostaje zrozumiały dla laika. Trudniejsze pojęcia są wytłumaczone w tekście. Na przykład, gdy pojawia się skrót AWACS, od razu mamy wyjaśnienie w nawiasie (airborne early warning and control – system wczesnego ostrzegania NATO). Takie dbałe podejście sprawia, że nie czujemy się zagubieni w żargonie wojskowym czy ekonomicznym. Przypisy rzeczowo objaśniają również konteksty historyczne, cytaty czy nazwiska wymieniane przez ekspertów – dzięki temu możesz poszerzyć wiedzę, ale jeśli nie chcesz, przypisy w niczym nie przeszkadzają.

Czy są zdjęcia? Książka opiera się głównie na rozmowach, więc nie jest ilustrowana fotografiami (to nie album ani reportaż terenowy). Niektórym czytelnikom brak zdjęć może doskwierać – przywykliśmy, że literatura często wzbogacona jest fotografiami bohaterów. Tu jednak żywe słowo wystarcza, by zbudować obraz w wyobraźni. Dialogi są tak barwne, że malują sceny same z siebie – np. gdy Piotrowski opisuje potencjalny atak rakietowy, a Zarembo opowiada o rannych ewakuowanych z frontu, widzimy to oczyma duszy jak film. Z perspektywy redakcyjnej może szkoda, że nie dodano choćby schematycznych infografik (np. listy rzeczy do spakowania do plecaka alarmowego czy mapki sieci schronów) – byłoby to miłe urozmaicenie. Jednak brak elementów graficznych ma też plus: nic nie rozprasza naszej uwagi od treści, a treść jest tu najważniejsza.

Wydawnictwo Znak Literanova zadbało o solidną jakość druku i oprawy. Książka liczy 368 stron na papierze dobrej jakości, czcionka jest czytelna, a marginesy wystarczające na ewentualne własne notatki. Okładka miękka ze skrzydełkami jest estetyczna i utrzymana w tonacji alarmowej czerwieni – od razu przykuwa wzrok na półce i oddaje powagę tematu.

Książkę czyta się wygodnie, struktura prowadzi nas krok po kroku przez kolejne zagadnienia, a rzetelna redakcja dba, by nic nam nie umknęło. Nie ma dłużyzn – to zasługa formy wywiadu, gdzie dynamiczna wymiana pytań i odpowiedzi trzyma tempo. Każda rozmowa ma inny rytm, co odświeża uwagę czytelnika (np. rozdział z filozofem ma spokojniejszy, refleksyjny ton, a z generałem – bardziej rzeczowy, żołnierski styl). Mimo to całość jest spójna, bo Lichnerowicz umiejętnie scala wątki. Edytorsko – niewiele tu można zarzucić; nawet drobiazgi, jak jednolite cudzysłowy, są dopracowane. Widać, że wydawca przyłożył wagę, by ta publikacja była tak wiarygodna i profesjonalna, jak jej zawartość.

Idzie wojna? – analiza stylu, oryginalności i wartości merytorycznej

Przejdźmy teraz do treści i warsztatu pisarskiego. Co sprawia, że Idzie wojna? wyróżnia się spośród innych książek o bezpieczeństwie? Kluczowa jest forma wywiadu-rzeki, która nadaje lekkości i autentyczności. Rozmowy Agnieszki Lichnerowicz z ekspertami mają swobodny, momentami emocjonalny ton, a jednocześnie dostarczają wielu konkretów.

Styl jest plastyczny – rozmówcy często używają metafor i porównań, które silnie działają na wyobraźnię. Dr Michał Piekarski (specjalista od wojny hybrydowej) opisuje sytuację przed konfliktem jako „burzę wiszącą w powietrzu”, a inny ekspert tłumaczy równowagę nuklearną obrazem skorpionów zamkniętych w butelce. Dzięki takim obrazom trudne kwestie stają się zrozumiałe i zapadają w pamięć. Całość ma rytm – fachowe terminy przeplatają się z obrazowymi historiami, a od czasu do czasu czytelnik wciągany jest w dialog pytaniami kierowanymi wprost do niego. To połączenie faktów, emocji i obrazów skutecznie przykuwa uwagę.

Pod względem eksperckości i wiarygodności książka stoi na bardzo wysokim poziomie. Rozmówcy odwołują się zarówno do badań, jak i do własnych doświadczeń. Prof. Andrzej Leder, mówiąc o traumie wojennej, przywołuje zarówno literaturę naukową, jak i osobiste wspomnienia. Dr Weronika Grzebalska popiera swoje tezy twardymi danymi oraz przykładami z innych krajów. Widać, że Lichnerowicz starannie dobrała rozmówców: od generała i socjolożki PAN, przez analityczkę RAND i ekonomistę, po dyrektora Muzeum Obrony Cywilnej w Helsinkach. Ta różnorodność kompetencji wzmacnia rzetelność całej publikacji.

Na tle innych książek o wojskowości i geopolityce, Idzie wojna? wyróżnia się obywatelskim ujęciem tematu. Zamiast skupić się na wielkiej strategii czy wojskowych manewrach, kieruje treści do szerokiego odbiorcy. Przypomina to skandynawskie poradniki dla obywateli, takie jak broszury „If Crisis or War Comes”. W Polsce to rozwiązanie pionierskie – dotąd podobne treści funkcjonowały głównie w Internecie lub raportach eksperckich. Lichnerowicz przełamuje ten schemat, proponując książkę praktyczną i przystępną.

Porównując styl do publikacji Jacka Bartosiaka, można zauważyć podobne zainteresowanie koniecznością zmiany myślenia strategicznego. Jednak Bartosiak posługuje się cięższym, analitycznym językiem, natomiast Idzie wojna? stawia na praktyczność i pyta wprost: co każdy obywatel może zrobić tu i teraz? Z tego względu bliżej jej do publicystyki o zagrożeniach cyfrowych (np. Sylwii Czubkowskiej czy Konrada Szczygła), choć obejmuje szerszy kontekst.

Warstwa językowa jest staranna i elegancka. Choć to wywiady, całość czyta się gładko – zapewne dzięki redakcji – ale bez utraty autentyczności. Każdy rozmówca zachowuje indywidualny styl: fiński ekspert mówi prosto i praktycznie, prof. Leder – refleksyjnie i filozoficznie. Ta różnorodność tonów wzmacnia naturalność przekazu.

Struktura książki także jest przemyślana – od zagadnień wojskowych, przez społeczne i ekonomiczne, po filozoficzne. To prowadzi czytelnika od twardych faktów ku bardziej miękkim aspektom, pokazując, że przygotowanie na kryzys obejmuje nie tylko technikę, ale i świadomość czy wartości. Całość przypomina układanie puzzli – dopiero pełna lektura daje kompletny obraz odpornego społeczeństwa.

Merytorycznie książka jest bardzo aktualna. Wydana w maju 2025 roku, zawiera odniesienia do wydarzeń z lat 2022–2024, w tym do wojny w Ukrainie. Rozmowy powstawały „na gorąco”, dzięki czemu porady są praktyczne i użyteczne. Przykładowo, analiza dezinformacji wskazuje na konkretne działania przeciwnika i podsuwa obywatelskie sposoby obrony.

Źródła informacji są rzetelnie przedstawiane – eksperci często podają kontekst czy raporty, na których się opierają. Dr Piekarski omawia taktykę prebunkingu stosowaną przed rosyjską inwazją, a ekonomista Zygmuntowski powołuje się na raport Polskiej Sieci Ekonomii. Dzięki temu książka nie tylko przekazuje wiedzę, ale i wskazuje tropy do dalszych lektur.

Czy tytułowa obietnica zostaje spełniona? Tak – czytelnik wychodzi z lektury spokojniejszy, lepiej poinformowany i zmotywowany. To nie tylko zbiór wywiadów, ale swego rodzaju manifest odporności. Dzięki oryginalnej formie i aktualnym treściom Idzie wojna? jest pozycją wyjątkową: w morzu publikacji straszących lub banalizujących zagrożenia wnosi rozsądek, wiedzę i praktyczne wskazówki.

Plusy i minusy książki

Trzynaście rozmów z uznanymi ekspertami gwarantuje najświeższą wiedzę popartą doświadczeniem (np. generał Piotrowski – były Dowódca Operacyjny SZ RP, dr Grzebalska z PAN specjalizująca się w obronności i (para)militaryzmie, dr Marcinek z RAND i Pardee RAND Graduate School od lat analizująca bezpieczeństwo międzynarodowe itp.). Informacje są wiarygodne i pochodzą z pierwszej ręki.

Książka jest napisana żywym językiem. Dzięki formie wywiadu czyta się ją niemal jak powieść dialogową, bez znużenia. Trudne pojęcia zostały wyjaśnione, a przykłady (z historii, z Ukrainy, z życia codziennego) pomagają zrozumieć abstrakcyjne zagadnienia. Autorzy często posługują się metaforami, co ułatwia zapamiętanie treści (np. hybrydowa wojna jako „skorpiony w butelce” czy społeczna odporność jako „fundament obrony”).

Poruszono niemal wszystkie kluczowe aspekty potencjalnej wojny: militarne (scenariusze ataku, rola NATO), cywilne (obrona powszechna, organizacja społeczna), ekonomiczne (ciągłość dostaw, odporność gospodarki), informacyjne (dezinformacja i cyberwojna) oraz psychologiczne (radzenie sobie ze strachem, nadzieja). Tak szerokie ujęcie rzadko spotyka się w jednej pozycji – czytelnik dostaje naprawdę pełen obraz problemu.

Poza analizami, książka zawiera konkretne rady dla zwykłych ludzi. Dowiesz się, co warto zgromadzić na tzw. „czarną godzinę”, jak skonfigurować rodzinny plan awaryjny, gdzie szukać zweryfikowanych informacji w razie chaosu informacyjnego, jak działa obrona cywilna i jak samemu możesz się w nią włączyć. Ta użyteczność wyróżnia książkę – to nie tylko teoria, ale i podręcznik przetrwania (bez atmosfery sensacji).

Lichnerowicz buduje z czytelnikiem relację w drugim osobie. Czujesz, jakbyś uczestniczył w tych rozmowach: autorka zadaje pytania, które i Tobie przychodzą do głowy, dopytuje, gdy coś jest niejasne, a czasem reaguje emocjonalnie (słychać empatię w jej głosie, np. gdy rozmawia z Kateryną Zarembą, która opowiada o byciu matką i medykiem na wojnie). To sprawia, że książka buduje więź i zaufanie – czytelnik nie jest wykładowi, lecz partnerem w rozmowie.

Książka nie zawiera fotografii ani schematów, co dla niektórych czytelników może być minusem. Aż się prosiło o zamieszczenie np. tabelki z listą wyposażenia awaryjnego czy mapki sieci schronów w Polsce. Trzeba jednak zaznaczyć, że treść jest na tyle klarowna, iż ilustracje nie są niezbędne. To raczej drobna uwaga estetyczna – wizualne dodatki mogłyby uczynić przekaz jeszcze bardziej przystępnym wizualnie.

Tematy poruszane w książce są z natury rzeczy trudne i mogą wywołać lęk. Choć celem autorki jest ten lęk oswoić, niektóre fragmenty (np. obraz możliwego ataku rakietowego na terytorium Polski) naprawdę mrożą krew w żyłach. Osoby bardzo wrażliwe, już zestresowane sytuacją geopolityczną, mogą poczuć się przytłoczone ilością zagrożeń wymienianych jednym tchem

W zależności od rozmówcy, niektóre wywiady są bardzo konkretne (np. ekonomista podaje nawet procentowe dane i gotowe rozwiązania), a niektóre pozostają dość ogólne lub teoretyczne (zwłaszcza rozmowy filozoficzne). Dla jednych to zaleta – bo pokazuje różne perspektywy – ale dla innych może być minusem, bo poziom szczegółów nie jest jednolity. Kto oczekuje dokładnej instrukcji np. jak zbudować schron, może poczuć niedosyt (ta książka raczej powie Ci dlaczego to ważne i gdzie szukać wiedzy, niż da gotowy projekt bunkra).

Choć to nie wina autorki, należy pamiętać, że porady i analizy dotyczą stanu wiedzy na rok 2024/2025. Sytuacja geopolityczna dynamicznie się zmienia. Za kilka lat, a nawet miesięcy, niektóre fragmenty mogą się zdezaktualizować (np. dotyczące bieżącej wojny na Ukrainie czy aktualnej doktryny obronnej Polski). Jednak główne przesłanie o budowaniu odporności zapewne pozostanie aktualne na długo. Mimo wszystko – warto czytać Idzie wojna? już teraz, gdy jest najświeższa.

Minusy mają charakter drobnych uwag i nie przysłaniają licznych plusów książki. To dowód na to, jak dopracowaną publikację otrzymaliśmy.

Eksperci w książce Idzie wojna? – kto jest kim (i co robi)

Ważnym atutem recenzowanej pozycji jest jej galeria rozmówców. Wszyscy zostali rzetelnie przedstawieni w tekście – tutaj zbieramy te informacje w jednym miejscu, byś miał pewność, jakich autorytetów słuchasz. Każda z poniższych osób to ekspert w swojej dziedzinie, a informacje o ich roli są potwierdzone w instytucjach naukowych lub oficjalnych profilach.

  • Generał broni rez. Tomasz Piotrowski – polski wojskowy z ponad 35-letnią służbą. W latach 2018–2023 pełnił funkcję Dowódcy Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, czyli koordynował działania polskiej armii na wypadek operacji bojowych. Wcześniej dowodził m.in. polskim kontyngentem w Afganistanie (był zastępcą dowódcy w latach 2012–2013). Odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Uchodzi za jednego z najbardziej doświadczonych oficerów Wojska Polskiego ostatnich lat – jego „niezaplanowana dymisja” w 2023 roku odbiła się echem w mediach, co tylko potwierdza jego znaczenie dla systemu obronnego. W książce dzieli się praktycznym spojrzeniem na strategię obronną kraju i doświadczeniem z wojska.
  • Dr Weronika Grzebalska – socjolożka obronności, adiunkt w Instytucie Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk. Jej badania skupiają się na przemianach społecznych związanych z wojskiem i bezpieczeństwem, szczególnie w Europie Środkowej. Specjalizuje się w tematyce (para)militaryzmu, wojny i pamięci wojennej oraz polityce równości płci. Wykorzystuje perspektywę feministyczną do analizy obronności – np. bada rolę kobiet w systemie bezpieczeństwa. Jest zaangażowana publicznie: współzałożycielka stowarzyszenia dotyczącego obronności (Przyszłość im. Kazimierza Pużaka) i uczestniczka debat o nowoczesnej armii. W książce tłumaczy m.in. czym jest „obrona totalna” i jak budować obywatelską odporność kraju. (Źródło potwierdzające jej afiliację naukową: ISP PAN).
  • Jan Oleszczuk-Zygmuntowski – ekonomista i przedsiębiorca społeczny. Współprzewodniczący Polskiej Sieci Ekonomii (oddolnej inicjatywy zrzeszającej postępowych ekonomistów) oraz prezes zarządu PLZ Spółdzielni, operatora CoopTech Hub – centrum technologii spółdzielczych. Jest doktorantem i wykładowcą Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. W latach 2015–2020 kierował think-tankiem Instrat, zajmującym się zrównoważonym rozwojem. Autor książki „Kapitalizm sieci” (nominowanej do nagrody Economicus 2020). Krótko mówiąc, to ekspert od gospodarki cyfrowej i odporności ekonomicznej. W książce opowiada, jak zorganizować gospodarkę, by przetrwała szoki wojenne i kryzysy – np. promuje model spółdzielczy i lokalną produkcję energii. (Afiliacje potwierdza m.in. profil na stronie Polskiej Sieci Ekonomii).
  • Dr Krystyna Marcinek – specjalistka od bezpieczeństwa międzynarodowego. Jest analitykiem w amerykańskim think tanku RAND Corporation oraz profesorką szkoły polityki publicznej Pardee RAND Graduate School. Jej badania naukowe koncentrują się na strategii odstraszania, polityce bezpieczeństwa NATO, zagrożeniach ze strony Rosji i sytuacji bezpieczeństwa Ukrainy. Wcześniej dr Marcinek pracowała w polskich instytucjach rządowych – m.in. w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i Ministerstwie Spraw Wewnętrznych – oraz współpracowała z Siłami Zbrojnymi RP. Posiada więc zarówno perspektywę akademicką, jak i praktyczne doświadczenie rządowe. W rozmowie dzieli się ekspertyzą w zakresie wojny hybrydowej i odstraszania: tłumaczy, jak kalkuluje agresor i co robić, by go zniechęcić. (Jej afiliacja w RAND jest publiczna: choćby w raporcie RAND znajdziemy ją jako analityczkę ds. obrony).
  • Prof. Andrzej Leder – filozof i historyk idei, profesor w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN. Równocześnie praktykuje jako psychoterapeuta, co daje mu unikalną perspektywę łączenia analizy filozoficznej z wymiarem psychologicznym. Autor wpływowych książek, m.in. „Prześniona rewolucja” (o traumach społecznych w Polsce XX w.) oraz „Ekonomia to stan umysłu”. Jego zainteresowania obejmują pamięć zbiorową, mechanizmy przemocy i traumy oraz przemiany świadomości społecznej. W książce występuje jako ten, który pomaga zrozumieć mentalny wymiar zagrożenia wojną – mówi o lękach, o „radykalnej nadziei” i o tym, czy wyobrażenia wojenne (filmy, mity) pomagają nam czy szkodzą w realnym przygotowaniu. Jego głos wnosi głębię humanistyczną do dyskusji czysto wojskowych. (Fakt, że jest profesorem PAN i czynnym filozofem, można sprawdzić na stronie IFiS PAN – co czyni jego wypowiedzi bardzo wiarygodnymi).
  • Jukka Lehtiranta – jedyny zagraniczny rozmówca w książce, pochodzi z Finlandii. To wolontariusz obrony cywilnej i ratownik, a zarazem dyrektor Muzeum Obrony Cywilnej w Helsinkach (Väestönsuojelumuseo). Finlandia słynie z modelu powszechnej gotowości na wypadek wojny, a Jukka jest uosobieniem tej fińskiej filozofii odporności. Kieruje zespołami ochotników trenujących z psami ratowniczymi, zajmuje się utrzymaniem schronów oraz planami ewakuacji ludności. Działa w tzw. czwartym sektorze – obywatelskich inicjatywach na rzecz bezpieczeństwa. Jego opowieści o tym, jak Finowie mówią: „Niech przyjdą, jesteśmy przygotowani”, robią ogromne wrażenie. Lehtiranta przekazuje w książce praktyczne doświadczenia budowania społeczeństwa odpornego psychicznie i logistycznie na konflikt. (Informację o jego roli jako dyrektora muzeum potwierdza m.in. fińska strona samorządowa Helsinek).
  • Dr Michał Piekarski – ekspert ds. bezpieczeństwa z Uniwersytetu Wrocławskiego. Pracuje w Instytucie Studiów Międzynarodowych na Wydziale Nauk Społecznych UWr. Jego specjalność to wojna hybrydowa, terroryzm i kultura strategiczna Polski. Jest autorem wielu analiz dotyczących współczesnych konfliktów i współpracownikiem branżowego magazynu „Frag Out!” poświęconego wojskowości. W książce pełni rolę „chłodnego analityka zagrożeń”: wyjaśnia, jakie symptomy wskazują, że grozi konflikt (np. wzmożona dezinformacja, ruchy wojsk), jak państwo powinno reagować i co zwykły obywatel może wtedy zaobserwować. Dzieli się też anegdotami – np. opowiada, jak 24 lutego 2022 śledził przelot samolotu AWACS nad Polską, co dało mu poczucie, że „nie jesteśmy sami, NATO czuwa”. Piekarski wnosi do dyskusji perspektywę akademicką połączoną z praktyczną czujnością obywatelską. (Jego afiliację można sprawdzić na stronie Uniwersytetu Wrocławskiego – potwierdza to jego tytuł i stanowisko).
  • Dr Kateryna Zarembo – ukraińska badacz, wykładowca i – od 2024 roku – wolontariuszka-medyczka na froncie. To niezwykle ciekawa postać: z jednej strony jest naukowczynią (zajmuje się polityką bezpieczeństwa i społeczeństwem obywatelskim, wykładała na Akademii Kijowsko-Mohylańskiej i innych uczelniach, jest analityczką think-tanku New Europe Center w Kijowie), z drugiej – po wybuchu pełnoskalowej wojny sama zgłosiła się na front jako sanitariuszka w ochotniczym batalionie medycznym Hospitallers. Matka czwórki dzieci, która znalazła swoje miejsce w oporze (jak brzmi tytuł rozdziału) w roli ratowniczki ratującej żołnierzy. Zarembo dzieli się w książce zarówno ekspercką wiedzą o ukraińskim społeczeństwie podczas wojny, jak i osobistym doświadczeniem łączenia życia rodzinnego z walką o ojczyznę. Jej perspektywa jest bezcenna – uświadamia nam, jak wygląda wojna oczami cywila, który staje się żołnierzem. Pokazuje, że odporność to nie teoria, a codzienna walka o zachowanie człowieczeństwa. (Status Kateryny jako analityczki i wykładowczyni potwierdza jej oficjalna strona; o tym, że jest też czynną medyczką ochotniczą, pisały media ukraińskie, np. Al-Jazeera).
  • Dr Magdalena M. Baran – filozof i historyk idei, adiunkt w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie (dawniej Uniwersytetu KEN, obecnie UPJPII). Jej praca naukowa skupia się na etyce wojny – tzw. wojnie sprawiedliwej, filozofii politycznej oraz pamięci o konfliktach. Napisała książki „Znaczenie wojny. Pytając o wojnę sprawiedliwą” oraz „Oblicza wojny” (oba wyd. 2018), w których zgłębiała paradoksy wojny – że wojna niszczy, ale i zmienia świat, rodzi grozę, ale i nadzieję na nowy porządek. W książce Lichnerowicz dr Baran pełni rolę etyka wojny – rozważa, czy wojna może mieć sens moralny, czy można się na nią przygotować duchowo, jak wojna „jest matką wszystkiego” w sensie Heraklitejskim (to tytuł jej rozdziału). Porusza też kwestie terminologiczne: np. co to znaczy „lepszy pokój” po wojnie i jak zapobiegać kolejnym konfliktom poprzez sprawiedliwe zakończenie obecnego. Jej wywód spina klamrą całą książkę, osadzając ją w ponadczasowym pytaniu o naturę wojny.

Grono rozmówców jest imponujące i zróżnicowane. Każda z tych osób wnosi swoją ekspertyzę, a wszystkie razem tworzą kompletny chór autorytetów. Co ważne – informacje o nich są weryfikowalne w niezależnych źródłach: czy to w akademiach, w których pracują, czy instytucjach (wojsko, think-tanki), czy w publikacjach. Ta transparentność przekłada się na wiarygodność książki: czytelnik ma prawo czuć, że słucha najlepszych z najlepszych w danych dziedzinach.

Idzie wojna? – podsumowanie, ocena i rekomendacja

Czy warto sięgnąć po Idzie wojna? Spodziewaj się najlepszego, przygotuj na najgorsze? Z pełnym przekonaniem odpowiadam: tak, warto – i to jak najszybciej. To książka niezwykle na czasie, która w kompetentny, a zarazem przystępny sposób oswaja nas z jednym z największych lęków współczesnych Polaków.

Zamiast siać panikę, daje konkretne rady i buduje w czytelniku poczucie sprawczości. Lektura uświadamia, że ty też masz rolę do odegrania – choćby przez to, że nie dasz się dezinformacji albo przygotujesz rodzinę na ewentualny kryzys. Książka napisana jest z pasją i misyjnością, ale bez moralizowania. Zamyka się ją z głową pełną pomysłów: od drobnych (zrobić zapas baterii, przećwiczyć z bliskimi plan ewakuacji), po większe (zaangażować się w lokalne inicjatywy obrony cywilnej, wspierać edukację i jedność społeczną).

Książkę polecam każdemu świadomemu obywatelowi. Naprawdę – Idzie wojna? to lektura dla wszystkich, którym zależy na bezpieczeństwie własnym i swoich bliskich. Jeśli jesteś osobą, która niepokoi się wiadomościami ze Wschodu – ta książka pomoże Ci ten niepokój przekuć w konkretne działania. Jeśli uważasz, że „wojna Cię nie dotyczy” – tym bardziej przeczytaj, by zrozumieć, że żyjemy w czasach polikryzysu i warto mieć plan B.

Polecam ją rodzicom (podpowie, jak rozmawiać z dziećmi o zagrożeniu i jak je zabezpieczyć), nauczycielom i edukatorom (znajdą tu kontekst, jak budować kulturę odporności w społeczeństwie), samorządowcom i aktywistom lokalnym (inspiracja, jak organizować społeczność do działania w kryzysie), przedsiębiorcom (żeby pomyśleli o ciągłości działania swoich firm) oraz wszystkim zainteresowanym wojskiem, geopolityką czy historią – bo książka porusza te zagadnienia w nowatorski sposób. To także pozycja obowiązkowa dla ludzi młodych, którzy często pytają: „Co byśmy zrobili, gdyby…?”.

 A finalne przesłanie jest krzepiące: nawet jeśli idzie wojna, nie jesteśmy bezbronni. Mamy wiedzę, mamy odwagę i mamy siebie nawzajem – a to znaczy, że możemy spodziewać się najlepszego, będąc przygotowani na najgorsze.


Wydawnictwo Znak Literanova
Ocena recenzenta: 5/6
Agnieszka Cybulska


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Znak Literanova. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.

Comments are closed.