Wiesław Myśliwski, Ucho igielne

Ucho igielne |Recenzja

Wiesław Myśliwski, Ucho igielne

Ucho igielne Wiesława Myśliwskiego prowadzi przez pamięć, starość i spotkanie z dawną wersją siebie. Autor wydobywa z biografii pytania o historię, język i cenę świadomości. Lektura skupiona, gęsta, pozbawiona taniego pocieszenia.

Punktem wyjścia powieści pozostaje spotkanie człowieka z dawnym sobą. Bohater, po latach znany już jako profesor historii średniowiecza, wraca do miasta młodości i staje wobec pytań o pamięć, czas, historię oraz sens własnej biografii. Myśliwski nie prowadzi tej opowieści przez prostą retrospekcję. Przeszłość pojawia się w urwanych rozmowach, obrazach, zawahaniach i późnych rachunkach sumienia.

Najważniejsza jest tu sama praca pamięci: krucha, zmienna, podatna na przemilczenia. Bohater patrzy na swoje życie z oddalenia, ale bez wygodnego podsumowania. Starość i młodość stoją naprzeciw siebie bez sentymentalnej zgody. Dawne doświadczenia nie wracają po to, by przynieść ukojenie. Wracają, bo nadal domagają się nazwania.

Język ma w tej powieści znaczenie zasadnicze. Długie zdania przypominają tok mówienia, krążenia wokół sprawy, dopowiadania sensu po latach. Myśliwski potrafi z pojedynczego wspomnienia wydobyć doświadczenie wspólne: stratę, wstyd, zachwyt, samotność, pamięć o miejscu, ciężar niewypowiedzianych zdań. Dzięki temu Ucho igielne pozostaje powieścią filozoficzną bez akademickiego chłodu.

Tytułowa sandomierska furta staje się znakiem przejścia, próby i ciasnego miejsca, przez które człowiek przeciska własne życie. Myśliwski pisze o historii nie jako o zbiorze dat, ale jako o pamięci osadzonej w człowieku, miejscu i języku, czas nie porządkuje wszystkiego; częściej odsłania, jak wiele zostało źle zrozumiane, przemilczane albo odłożone na później.

Ucho igielne pozostaje późną, dojrzałą prozą Myśliwskiego: wymagającą skupienia, miejscami chłodną, a zarazem głęboko ludzką. Wznowienie Znaku z 2026 roku ma ciężar pożegnalny, ale powieść broni się bez żałobnego patosu. Dla czytelnika gotowego zwolnić będzie lekturą poważną, gęstą i długotrwałą w skutkach. Późna, dojrzała powieść Wiesława Myśliwskiego dla czytelników ceniących rytm zdania, pamięć, filozoficzny namysł i prozę bez pośpiechu. Wymaga skupienia, ale odpłaca ciężarem doświadczenia i spokojną, surową siłą języka.


Wydawnictwo Znak
Agnieszka Cybulska

Comments are closed.