Dynastia Jagiellonów uważana jest za jedną z najpotężniejszych w historii Polski, a nawet Europy. Wiązano z nią wielkie nadzieje. Istotnie, był okres, kiedy członkowie tej dynastii rządzili w kilku europejskich krajach, ale później Jagiellonowie stopniowo zaczęli wymierać, aż w końcu przestali istnieć!
Po śmierci Ludwika Węgierskiego, na polskim tronie zasiadła jego najmłodsza córka – Jadwiga Andegaweńska. Była ona zaręczona z synem Leopolda III Habsburga – Wilhelmem Habsburgiem. Jego obecność na polskim tronie nie była mile widziana. Tak naprawdę byli oni po tzw. ślubie dziecięcym – z łaciny sponsalia de futuro. Ten ślub odbył się Hainburgu w 1378 roku. Aby go zalegalizować, wystarczyło, aby para skonsumowała związek po tym, jak zarówno jedna, jak i druga strona, osiągnie tzw. wiek sprawny, który w przypadku dziewcząt wynosił 12 lat, a w przypadku chłopców 14.
Habsburgowie chcieli dopełnić tego obowiązku, dlatego w 1386 roku, Wilhelm Habsburg zjawił się w Krakowie i chciał spotkać się z Jadwigą. Uniemożliwiono mu to, poprzez zamknięcie wawelskich wrót. Według kroniki Jana Długosza, Jadwiga Andegaweńska miała wziąć do ręki topór i próbowała sforsować wawelskie bramy. Nie jest to argument przekonujący, gdyż mówimy o 12-letniej dziewczynce i wielu badaczy traktuje go raczej jako legendę.
Ostatecznie Wilhelm Habsburg się poddał, a Jadwiga poślubiła 18 lutego 1386 roku Władysława II Jagiełłę, który 4 marca 1386 roku został koronowana na króla Polski iure uxoris, czyli z prawa żony. Mimo tego, że Wilhelm nie skonsumował faktycznie związku z Jadwigą, próbował zakłamywać rzeczywistość i ogłaszał wszystkim, że Jadwiga Andegaweńska popełniła bigamię wiążąc się z Jagiełłą, a nawet, że jest prostytutką! Habsburgowie nie przyjęli 200.000 florenów odszkodowania, które im się należało za to, że Jadwiga Andegaweńska zerwała zaręczyny, a Wilhelm Habsburg postanowił, że dopóki będzie żyła Andegawenka, on ponownie się nie ożeni. Słowa dotrzymał. Ponownie stanął na ślubnym kobiercu, już po śmierci Jadwigi Andegaweńskiej i ożenił się z Joanną II, która była córką Karola III z Durazzo i Małgorzaty z Durazzo.
Oczekiwanie na męskiego potomka
Jadwiga Andegaweńska, która zmarła 17 lipca 1399 roku, urodziła jedynie wątłą córeczkę, której dano na imię Elżbieta Bonifacja. Dziecko urodziło się 22 czerwca 1399 roku, a 13 lipca 1399 roku już nie żyło. Jagiełło znalazł się w kłopotach, ponieważ zmarła kobieta, która dawała mu prawo do rządzenia Polską. Aby je zatrzymać, musiał ożenić się z wnuczką Kazimierza Wielkiego – Anną Cylejską, która podobnie jak jej poprzedniczka nie obdarzyła go synem.
W 1408 roku urodziła córkę, która na chrzcie otrzymała imię Jadwiga. Jadwiga Jagiellonka była przez pewien czas brana pod uwagę, jako następczyni polskiego tronu, bo trzecia żona – Elżbieta Granowska, której małżeństwo z Jagiełłą wywołało niemałe kontrowersje, w ogóle nie urodziła mu dzieci. Maciora wycieńczona połogami, jak obraźliwie nazywał ją królewski sekretarz Stanisław Ciołek, miała za sobą już trzy małżeństwa i kilkoro dzieci, a jej wiek – około 45 lat, nie pozwalał na posiadanie kolejnego potomstwa.
Śmierć Granowskiej w 1420 roku sprawiła, że na dworze wybuchła ogromna radość, a król Władysław II Jagiełło, 22 lutego 1422 roku poślubił swoją czwartą, a zarazem ostatnią żonę – Zofię Holszańską. To ona urodziła królowi upragnionych synów. Było ich w sumie trzech, ale wieku dorosłego dożyło tylko dwóch, bo jeden zmarł w dzieciństwie. Ci, którzy przeżyli to Władysław, który do historii przeszedł z przydomkiem „Warneńczyk”, ponieważ zginął w bitwie pod Warną, która została stoczona 10 listopada 1444 roku. Zmarł bezpotomnie i nawet w stanie bezżennym.
Więcej szczęścia miał natomiast Kazimierz IV Jagiellończyk, który ożenił się z wnuczką cesarza Zygmunta Luksemburskiego – Elżbietą Rakuszanką, z którą doczekał się aż trzynaściorga dzieci. Było wśród nich aż 6. synów i 7. córek. Trzech synów zostało królami Polski, a jeden królem Czech i Węgier. Wśród synów był jeszcze biskup, kardynał i niedoszły wielki mistrz zakonu krzyżackiego – Fryderyk Jagiellończyk, a także późniejszy święty Kościoła katolickiego – św. Kazimierz, który zmarł jeszcze za życia ojca.
Nie minęło 100 lat, a Jagiellonowie prawie wymarli. Została tylko jedna Anna Jagiellonka – wnuczka Kazimierza IV Jagiellończyka i Elżbiety Rakuszanki. Jak mogło do tego dojść?
Hulanki i swawole
Po śmierci Kazimierza IV Jagiellończyka królem Polski został jego syn – Jan Olbracht. Prowadził on niezbyt odpowiedzialny tryb życia. Otaczał się wianuszkiem kobiet i nie wgłowie było mu do żeniaczki. Zapłacił za to potworną chorobą weneryczną – syfilisem. Podobny los spotkał jego brata – Fryderyka Jagiellończyka, który również lubił towarzystwo kobiet i także zszedł z tego świata na francę, jak kiedyś nazywano syfilis. Z tego „klubu chorych na kiłę” wyłamał się Aleksander Jagiellończyk, ale jemu też nie było pisane długie życie. Król Polski w latach 1501-1506 zmarł na apopleksję.
Najbardziej odporny na wszelkie choroby był natomiast Zygmunt Stary. Został on królem Polski, bo tak chciał los. Jego dwa małżeństwa przyniosły właściwie tylko jednego syna – Zygmunta II Augusta. Byłby i drugi, ale nieszczęśliwy wypadek w Niepołomicach z 20 września 1527 roku sprawił, że niedźwiedź zaatakował ciężarną królową Bonę Sforzę, która spadła z konia i urodziła syna, który żył tylko kilka godzin. Zdążono go tylko ochrzcić i nadać imiona – Wojciech Olbracht. Następnie pochowano go w Niepołomicach.
Królewicz w złotej klatce
Gdy w Niepołomicach rozgrywały się te tragiczne wydarzenia, królewicz Zygmunt August miał zaledwie 7 lat. Bona po tym wypadku nie mogła mieć już więcej dzieci, dlatego całą swoją energię włożyła w to, by zapewnić synowi polski tron. Już w 1522 roku zapewniła mu ten litewski, wielkoksiążęcy. Wykorzystała do tego kontakty z jego przyrodnim bratem, który był biskupem wileńskim. Mowa o Janie z Książąt Litewskich. Był on synem Zygmunta Starego i jego kochanki Katarzyny Ochstat.
Następnym krokiem było doprowadzenie do elekcji vivente rege Zygmunta Augusta, która odbyła się 18 grudnia 1529 roku na Sejmie w Piotrkowie. Już w 2 miesiące później – 20 lutego 1530 roku, odbyła się koronacja niespełna 10-letniego królewicza Zygmunta Augusta na króla Polski. Nikt nie przypuszczał, że następca polskiego tronu, któremu poświęca się tyle uwagi, umrze bezpotomnie.
Tak się właśnie stało. Zygmunt August zaraził się, znaną nam już chorobą weneryczną, wielokrotnie wspominaną w tym tekście – kiłą! Zaraziła go dwórka jego matki – Diana di Cordona. Stało się to jeszcze przed pierwszym ślubem króla Zygmunta Augusta – z Elżbietą Habsburżanką. W wyniku tej choroby Zygmunt August był bezpłodny, ale oczywiście o brak potomstwa oskarżano jego żony, których miał aż trzy. Elżbietę Rakuszankę, Barbarę Radziwiłłównę i Katarzynę Habsburżankę.
Zdesperowany miał twierdzić, że ożeniłby się nawet z żebraczką, jeśli dałaby mu syna. W latach 60. XVI wieku oddalił Katarzynę Habsburżankę, a sam bezskutecznie próbował spłodzić potomka z tabunem kochanek, które zwał sokołami. Korzystał nawet z pomocy „wiedźm”, które niejednokrotnie oszukiwały króla.
Ostatecznie zmarł 7 lipca 1572 roku w Knyszynie nie pozostawiwszy żadnego potomstwa. Ubzdurał sobie, że miał córkę Barbarę, której matką była jedna z jego kochanek – Barbara Giżanka, łudząco podobna do Barbary Radziwiłłówny. Jednak jej ojcem był tak naprawdę królewski pokojowiec – Mikołaj Mniszech.
Po śmierci Zygmunta Augusta została jeszcze jedna przedstawicielka dynastii Jagiellonów po mieczu – Anna Jagiellonka. Doprowadziła ona do elekcji Zygmunta III Wazy na króla Polski. Był on synem Katarzyny Jagiellonki, a przez to był siostrzeńcem zarówno Zygmunta Augusta i Anny Jagiellonki. Później królami Polski byli jeszcze jego dwaj synowie – Władysław IV Waza i Jan Kazimierz, którzy również byli spokrewnieni z Jagiellonami,
Dynastia, która zapowiadała się na wielką i potężną, tak naprawdę wymarła już 100 lat po śmierci króla, który uczynił ją potężną. Tym królem był Kazimierz IV Jagiellończyk.
Bibliografia:
- Bogucka M., Anna Jagiellonka, Wrocław 1994.
- Bogucka M., Bona Sforza, Warszawa 1989.
- Wyrozumski J., Królowa Jadwiga. Między epoką piastowską i jagiellońską, Kraków 2006.