Józefa Dick

Józefa Dick – siłaczka ze Stryjówki

W świecie, w którym brakowało wszystkiego – od książek po dach nad głową – znalazła się kobieta, która dawała innym nadzieję i wiedzę. Józefa Dick nie potrzebowała tytułów ani zaszczytów, żeby budować od podstaw szkoły, biblioteki i poczucie wspólnoty. Uczyła, kiedy inni milczeli, naprawiała, gdy inni rezygnowali. Zwykła nauczycielka, która w trudnych czasach zrobiła rzeczy niezwykłe.

Losy przesiedleńców ze Stryjówki, przybyłych do Przecławia wiążą się bezpośrednio i w znacznym stopniu z postacią dziś zapomnianą, choć zupełnie niesłusznie zapomnianą… Józefa Dickówna (20.01.1886 – 20.09.1965) była nauczycielką, która odegrała niebagatelną rolę w kształceniu stryjowieckich dzieci, w dokształcaniu niepiśmiennych i organizowaniu życia kulturowego mieszkańców Stryjówki oraz w późniejszym czasie także i Przecławia. Józefa Dick była siłaczką w dosłownym tego słowa znaczeniu: niosła pomoc tam, gdzie jej potrzebowano, bez względu na okoliczności.

Józefa Maria Dick przychodzi na świat we Lwowie 20. stycznia 1886 roku i w tym samym roku zostaje ochrzczona przez księdza Norberta Golichowskiego w kościele św. Andrzeja, dnia 30. grudnia. W metryce urodzenia brakuje jednak danych dotyczących ojca Józefy – prowadzący księgi ksiądz w rubryce „z jakiego łoża” zaznaczył informację „illegimi” – „z nieprawego łoża”. Franciszek Wierzbicki, były uczeń pani Dickówny wspominał, że wśród mieszkańców Stryjówki mawiano, że nauczycielka była nieślubnym dzieckiem właściciela wsi, pana Małachowskiego: „Ten starszy Małachowski miał jej matkę jako kochankę. I Józefa była podobno jego córką. Wszyscy o tym wiedzieli, to taka tajemnica Poliszynela była w Stryjówce. Ale każdy ją szanował. Dużo dobrego robiła dla nas”.

Józefa Dick wśród dzieci komunijnych
Józefa Dick wśród dzieci komunijnych, lata 60. XX wieku

Sama Dickówna pisała o swoim pochodzeniu w życiorysie, który zachował się w idealnym stanie w jednym z archiwów. O swoich rodzicach mówi, że byli „zarobnikami” – czyli wędrującymi pracownikami sezonowymi, zatrudniającymi się w różnych miejscach.

Rodzina Dicków związana jest ze Lwowem – dziadek Józefy, Gabriel Jan Dick, ur. w 16. września 1814 roku przynależał do parafii św. Mikołaja we Lwowie, jego matką była Anna Dick, a rodzicami chrzestnymi Jan i Anna Kleinowie. Imię ojca jest nieznane – podobnie, jak w przypadku samej Józefy, w rubryce dotyczącej „łoża” widnieje znak przy rubryce „z nieprawego łoża”.

Nauczycielka w Stryjówce – początki pracy i misji

Mimo skomplikowanej sytuacji rodzinnej, Józefa pobiera nauki elementarne u prywatnych lwowskich nauczycieli, swoją późniejszą edukację kontynuuje w jednej z najbardziej znanych polskich szkół początków dwudziestego wieku, w Prywatnym Gimnazjum im. Zofii Strzałkowskiej we Lwowie (Józefa Dickówna uczęszcza tam począwszy od roku szkolnego 1902/1903 do roku 1907). Po zakończeniu nauki w Gimnazjum i złożeniu z powodzeniem egzaminu maturalnego dn. 18.09.1907 roku uzyskuje posadę tymczasowej nauczycielki w dwuklasowej szkole ludowej w Stryjówce (od dnia 1. września 1907).

Skierowana do Stryjówki prosto po szkole nauczycielskiej Siłaczka mierzy się z niedogodnościami życia i pracy na wsi, jednak mimo trudnych warunków i ograniczonej kadry pedagogicznej kobieta otrzymuje dwa lata później, 18 października 1909 roku, patent na nauczycielkę mianowaną w szkole powszechnej. Losy Dickówny w czasie pierwszej wojny światowej nie są znane – z tego czasu nie zachowały się żadne archiwalia, jednak podejrzewać można, że kobieta była nadal związana ze Stryjówką, mimo niefunkcjonującej w tym czasie w zwykłym rytmie szkoły.

szkoła w Stryjówce
Szkoła w Stryjówce

Siłaczkowa natura nauczycielki, jej praca u podstaw realizują się nie tylko w jej aktywności dydaktycznej: Dickówna po pierwszej wojnie własnoręcznie odnawia pomieszczenia zniszczonej szkoły, by od nowego roku szkolnego rozpocząć w budynki naukę. Do pomocy otrzymuje wówczas dwie siły nauczycielskie – najprawdopodobniej są to Maria Barylska i Helena Rapalska.

W życiu szkolnym pomaga Dickównie też rezydujący w Stryjówce ksiądz Konrad Forystek, zaś funkcję inspektora szkolnego pełni Edward Kotulski. Józefa Dick nie ogranicza swojej działalności jedynie do nauki obowiązkowej – już w 1921 roku organizuje ona kursy dokształcające dla ludności niepiśmiennej i analfabetów, aby podwyższając swoje kompetencje, mogli pełniej brać udział w miejscowym życiu społecznym i kulturowym.

Edukatorka i organizatorka życia społecznego

Niesienie edukacji niewykształconym ludziom poprawia w szybkim czasie zdolności piśmiennicze i czytelnicze mieszkańców Stryjówki – potrafią oni nie tylko złożyć podpis, czy przeczytać obwieszczenia – Dickówna podejmuje się misji utworzenia wiejskiej biblioteki, w której regularnie, niedzielnymi popołudniami udzielała się charytatywnie, wypożyczając i czytając wspólnie z mieszkańcami książki.

Praktyki tej nie przerwała również po przesiedleniu w 1945 roku, zakładając w Przecławiu bibliotekę, znajdującą się w jej domu – budynku dawnej plebanii ewangelickiej z 1770 roku. Ciężka praca zaowocowała w życiu Dickówny otrzymaniem w 1927 roku posady kierowniczki trzyklasowej szkoły podstawowej w Stryjówce. Na tym stanowisku pracuje Dickówna aż do wybuchu wojny we wrześniu 1939 roku.

Z dniem pierwszego listopada 1939 roku zostaje w budynku szkoły utworzona niepełna szkoła średnia, gdzie Józefa pracowała przez dwa lata. Czas drugiej wojny światowej spędza na kontynuowaniu nauczania miejscowych dzieci – tym razem w dwuklasowej szkole podstawowej. Pod koniec wojny, 29. marca 1944 roku Stryjowiecka Siłaczka otrzymuje polecenie zorganizowania szkoły początkowej, w której pracowała na stanowisku kierowniczki szkoły aż do zwolnienia i zlikwidowania placówki z dniem 15.09.1945.

Przecław – nowe miejsce, ta sama misja

Po wysiedleniu ze Stryjówki, Dickówna przybywa wraz ze sporą częścią ludności ze Stryjówki (około 70 rodzin) do Przecławia – niedawnego niemieckiego Ottendorfu, gdzie od zimy 1945 wznawia działalność nauczycielską, prowadząc w swoim własnym domu szkołę podstawową. Warunki do pracy były ekstremalnie trudne – nie tylko ze względu na brak ogrzewania, ale przede wszystkim ze względu na brakujące do pracy materiały.

Mimo wszystko Dickówna nie porzuca swojej nauczycielskiej misji i stara się odremontować budynek poniemieckiej szkoły, leżącej tuż za wsią. Od roku szkolnego 1948/1949 prowadzi kursy dokształcające dla powojennych analfabetów – ludności, która ze względu na wojnę nie mogła ukończyć nauki w szkole powszechnej. Dawny poniemiecki budynek szkolny zostaje odremontowany jej staraniem i na początku roku szkolnego 1948/1949 zajęcia zostają przeniesione z jej domu do szkoły. Dickówna prowadziła również bibliotekę gromadzką, wypożyczając książki zarówno w Przecławiu, w swoim domu, jak i w bibliotece gminnej w Niegosławicach.

Od maja 1950 nasilają się u Dickówny objawy choroby – kobieta wybiera się na kilkutygodniowe leczenie do kliniki we Wrocławiu. Dalsza praca w szkole, mimo trudności ze zdrowiem przebiega dobrze. Nauczycielka jest aktywna jeszcze przez jakiś czas, jednak ze względu na pogarszający się stan zdrowia musi zaniechać pracy na stanowisku kierownika szkoły.

Nie oznacza to, że rezygnuje ona ze swoich dotychczasowych zajęć – wciąż udziela się w miejscowych bibliotekach, popularyzując czytelnictwo. Jeszcze w Stryjówce prowadziła ona koło teatralne, wystawiając z uczniami różne sztuki, które prezentowane były mieszkańcom Stryjówki. Teatr ten przetrwał próbę czasu i wojnę, i wraz z osiedleniem się w Przecławiu kontynuował swoją artystyczno-pedagogiczną działalność. Józefa odchodzi 20 września 1965 roku i zostaje pochowana na cmentarzu komunalnym w Przecławiu.

Mało która postać zasłużyła się dla społeczności mieszkańców Stryjówki jak pani Józefa Dickówna. Kobieta, która swoje życie poświęciła na pracę z dziećmi, miała ogromny wpływ na wychowanie i kształtowanie postaw moralnych wśród swoich uczniów. Niedoceniona, zapomniana przez lata, istniejąca jedynie w tlącej się wątłym płomieniem pamięci jej nielicznych uczniów, wraca do potomków dawnych mieszkańców Stryjówki na kartach niniejszej biografii…


Tekst jest fragmentem książki Świat, którego nie ma… Przesiedleńcza droga od Stryjówki do Przecławia Macieja F. Kubiaka.

Comments are closed.