Koń doskonały | Recenzja

Elizabeth Letts, Koń doskonały

Wyhodowanie konia doskonałego – to był jeden z celów nazistów. Ów koń miał być koniem wojskowym, powstałym z połączenia lipicanów z Wiednia i arabów z Janowa Podlaskiego.

Historia niczym z Hollywoodu (serio, nadaje się na film). Trwa II wojna światowa. Z jednej strony mamy nazistów i ich wyżej opisane plany, z drugiej – nadciągającą Armię Czerwoną. W epicentrum mamy piękne konie, które trzeba ocalić. Niezwykłe postacie pracowników stadniny w Janowie Podlaskim – Andrzeja Krzyształowicza i Jana Ziniewicza – ludzi, którzy te konie ratowali. Wśród koni była duma Janowa: urodzony rok przed wybuchem wojny Witeź II.

Akcja książki – barwna, wartka – sprawia, że gdybym nie wiedziała, że to opowieść oparta na faktach, to zwyczajnie bym nie uwierzyła. Elizabeth Letts – Amerykanka, pisarka, dziennikarka, absolwentka historii na uniwersytecie Yale – pisze bardzo emocjonalnie. I niech tak będzie: wszak nie jest to książka naukowa – pisana suchym, rzeczowym językiem – a porywająca opowieść o przepięknych stworzeniach, jakimi konie bez zwątpienia są. Kiedyś jeździłam konno i jeździłabym nadal, gdyby nie fakt, że mój kręgosłup może tej jazdy nie znieść. Tym chętniej więc oddałam się lekturze tej książki – po prostu bardzo lubię konie.

Autorka książki (rocznik 1961) w młodości brała udział w zawodach hippicznych – w mistrzostwach krajowych reprezentowała dwa stany. Na kartach swojej pracy – zajmującej najwyższe pozycje na amerykańskich listach bestsellerów – łączy dwie swoje pasje: historię i jeździectwo. I odkrywa te mniej znane karty historii. Czy książka jest adresowana tylko do miłośników jeździectwa? Tego bym nie powiedziała. Raczej jest dla wszystkich zainteresowanych historią. I końmi. Albo: historią koni.

Opowieść Elizabeth Letts w pełni zaspokoiła moją ciekawość. Ale przede wszystkim – pokazała mi te karty historii II wojny światowej, których wcześniej nie znałam, aczkolwiek możliwe, że gdzieś kiedyś się przewinęły, tyle tylko, że nie zwróciłam na nie uwagi. Nie przypuszczałam nawet, że stadnina w Janowie Podlaskim ma tak bogatą historię, jakkolwiek wiedziałam, że jest ona długa i sięga swoimi korzeniami początków dziewiętnastego wieku. Elizabeth Letts wykonała kawał dobrej roboty. Napisać książkę opartą na faktach tak, żeby czytało się ją niczym kryminał Agathy Christie – to sztuka. Autorka ,,Konia doskonałego” – myślę – tę sztukę (dodajmy: niełatwą!) opanowała.

Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego

Ocena recenzenta: 6/6

Helena Sarna

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*