Koniec świata w Breslau

Koniec świata w Breslau |Recenzja

Marek Krajewski, Koniec świata w Breslau

Zaczyna się od zbrodni, które trudno ze sobą połączyć. Różne ofiary, różne metody, a jednak coś je łączy – kartki z kalendarza zostawiane na miejscu. W Breslau robi się nerwowo, bo wygląda na to, że ktoś działa z premedytacją i dopiero się rozkręca. Sprawa trafia do Eberharda Mocka.

Mock ma opinię skutecznego śledczego i rzeczywiście w pracy potrafi działać konkretnie. Szybko widać jednak, że poza komisariatem jego życie się sypie. Małżeństwo z Sophie jest w kiepskim stanie, pojawia się zazdrość i kontrola. Mock nie cofa się przed wykorzystywaniem podwładnych do prywatnych spraw – zleca śledzenie żony, jednocześnie próbując ogarnąć sytuację z bratankiem, który wpada w złe towarzystwo.

Śledztwo w sprawie mordercy rozwija się obok tych wszystkich napięć. Trop z kalendarzem sugeruje jakiś schemat, ale na początku trudno znaleźć sensowny punkt zaczepienia. Policja musi działać trochę po omacku, czekając na kolejne ruchy sprawcy i próbując połączyć fakty, które do siebie nie pasują.

Sam Mock jest postacią, która budzi skrajne reakcje. Z jednej strony bardzo sprawny zawodowo, z drugiej – człowiek z wyraźnymi problemami. Nadużywa alkoholu, ma trudny charakter, zdarza mu się przekraczać granice w relacjach z innymi. Te cechy realnie wpływają na to, jak prowadzi sprawę i jak funkcjonuje na co dzień.

Dużą rolę odgrywa też samo Breslau. Miasto pokazane jest szeroko: od środowisk artystycznych i mieszczańskich po miejsca związane z przestępczością. Pojawiają się różne grupy społeczne, różne przestrzenie, co daje wyraźne poczucie czasu i miejsca. Dzięki temu historia nie dzieje się „w próżni”, tylko w konkretnym, żywym świecie.

Całość łączy kilka wątków: śledztwo, problemy małżeńskie Mocka, sprawy rodzinne i zawodowe. One się ze sobą przeplatają i momentami wchodzą sobie w drogę. To nie jest historia prowadzona jednym, prostym torem – raczej kilka równoległych linii, które spotykają się w trakcie.

Wiem, że odbiór dokładnie tej książki bywa różny. Część osób docenia klimat i wyrazistą postać głównego bohatera, inni zwracają uwagę na jego trudny charakter albo sposób prowadzenia wątków. Z pewnością jest to kryminał mocno osadzony w realiach i skupiony nie tylko na samej zagadce, ale też na człowieku, który próbuje ją rozwiązać. Koniecznie do przeczytania dla fanów Krajewskiego.


Wydawnictwo Znak
Ocena recenzenta: 5/6
Agnieszka Cybulska


Egzemplarz recenzencki otrzymany od Wydawnictwa Znak. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.

Comments are closed.