Warszawa niezaistniała | Recenzja

Jarosław Trybuś, Warszawa niezaistniała. Niezrealizowane projekty urbanistyczne i architektoniczne Warszawy dwudziestolecia międzywojennego

Projekt Warszawy niezaistniałej, który jest efektem kooperacji Muzeum Powstania Warszawskiego, Muzeum Narodowego w Warszawie oraz Fundacji Bęc Zmiana wprowadza nas w czasy przyszłości, która nie nadeszła. Jest to książka o Warszawie. Jednak nie tej szarej, nijakiej, jaką znamy obecnie, ale Warszawie pięknej, pełnej możliwości. Warszawie – mieście, które miało stać się wielkie.

Niedługo nie poznamy Warszawy: z zaniedbanego dawniej miasta narodzi się nowoczesna stolica wielkiej mocarstwowej Polski. Do dawnych odkrytych patyną historii czasu murów, do dawnych zapomnianych, a teraz uwypuklonych odpowiednio ramą urbanistyczną fragmentów historycznych, dojdą nowe założenia, których skala i rozmach będzie miernikiem nowej epoki odrodzonej i potężnej Rzeczypospolitej.

Słowa te Wacława Królikowskiego świadczą o ważnej roli, jaką spełniać miała Warszawa w okresie II Rzeczypospolitej. Państwo o mocarstwowych aspiracjach. Przekonane o swej świetlanej przyszłości, potrzebowało symbolu swej przyszłej chwały, tym właśnie miała stać się Warszawa przyszłości, Warszawa niezaistniała, jak wskazuje sam tytuł książki.

Jak słusznie wskazuje autor, dzisiejsza Warszawa jest niejako miastem widmo – połączeniem przeszłości z wizją lepszej przyszłości, która nigdy nie nadeszła. Gdy do tego wszystkiego dodamy manipulacje architekturą, jakim zostało poddane odbudowywane miasto po wojnie, otrzymamy dzisiejszą stolicę. Miasto niekonwencjonalne, ale raczej określenie to w tym wypadku nabiera charakteru pejoratywnego.

Plany wielkiej, monumentalnej Warszawy łączą się z wizją prezydenta stolicy Stefana Starzyńskiego. Ich kulminacją miała być Powszechna Wystawa Krajowa w mieście zaplanowana na rok 1944. No, ale właśnie tutaj dochodzimy do sedna problemu, jaki spotkał Warszawę – wojna. Wybuch wojny przerwał wielkie dzieło wizjonerów takich jak Starzyński, chcących uczynić ze stolicy jedno z najważniejszych miast świata, wizytówkę, jakiej miał nam zazdrościć każdy. Więc, jakie sztandarowe projekty miały stanowić o Warszawie przyszłości?

Autor skupił się tu na najciekawszych projektach przedwojennej stolicy: Dworcu Centralnym, przebudowie historycznego centrum oraz nowej dzielnicy im. Piłsudskiego.

Szczególnie warte odnotowania są perypetie związane z budową dworca. Za wszelką cenę chciano zmienić rolę miasta, które w czasach Kongresówki stanowiło jedynie węzeł tranzytowy między Rosją a zachodem. Rozumiano, że dworzec musi stanowić element zachęcający dla podróżnych, jak i swojego rodzaju wizytówkę odrodzonego państwa polskiego. Zdecydowano, więc o takim zaprojektowaniu wnętrza budynku, aby stanowił on niejako zbiór elementów wszystkiego, co na ziemiach polskich najlepsze. Wizerunki takie jak posąg Polonii podnoszący oburącz orła, czy umieszczenie personifikacji Europy w centrum, świadczą o bardzo mocno zaznaczonym europocentryzmie unaoczniając ważną rolę Polski w ówczesnym świecie. Jeszcze przed wojną na placu budowy wybuchł pożar, który opóźnił oddanie dworca. Co ciekawe został on dokończony w czasie okupacji niemieckiej, nie przetrwał jednak Powstania Warszawskiego 1944 roku.

Jedną z ciekawostek wartych odnotowania jest fakt, że w koncepcjach nowej dzielnicy im. Piłsudskiego planowano budowę… meczetu! Fakt ten można uznać za dość zaskakujący jeżeli weźmiemy pod uwagę niewielką liczbę muzułmanów w ramach wielonarodowej II Rzeczypospolitej. Autor sugeruje, że miało to pokazywać federalistyczną, a nie nacjonalistyczną wizję państwa polskiego, odwołując się tym samym do jej jagiellońskich korzeni.

Warszawa niezaistniała jest pozycją niezwykle ciekawą, szczególnie kiedy porównamy górnolotne wizje rozwoju miasta z jego obecnym obrazem. Przyznać należy, że czytając ową książkę widać wielką wiarę w siłę państwa polskiego i Warszawę, która stać się miała pomnikiem polskiej mocarstwowości i lepszych czasów. W tej perspektywie z jeszcze większą goryczą w sercu patrzy się na feralnym rok 1939 i jego konsekwencje…

 

 

Ocena recenzenta: 6/6

Mariusz Sioch

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*