Przemysław Urbańczyk, Korzenie Polski
Korzenie Polski Przemysława Urbańczyka to rzetelna analiza początków polskiej państwowości. Autor przedstawia proces kształtowania się wczesnopiastowskiego państwa, uwzględniając zarówno świadome decyzje, jak i nieprzewidziane okoliczności. Nie unika przy tym prezentowania własnych hipotez dotyczących niewyjaśnionych aspektów tych wczesnych dziejów. Książka oferuje nowe spojrzenie na pierwsze wieki historii Polski, skłaniając do refleksji nad jej początkami.
Przemysław Urbańczyk, profesor archeologii związany z Instytutem Archeologii UKSW oraz Instytutem Archeologii i Etnologii PAN, od kilkudziesięciu lat zajmuje się badaniem początków Polski. Jest autorem licznych publikacji dotyczących tego okresu, w tym biografii Mieszka I i Bolesława Chrobrego.
W swojej najnowszej książce, wydanej przez PWN, autor stara się w przystępny sposób przybliżyć czytelnikowi zawiłości i wyzwania związane z pierwszymi dekadami istnienia polskiego państwa. I udaje mu się to nad wyraz dobrze.
Trudne początki
Książka, jak podkreśla sam autor, jest skierowana do niespecjalistów. Dlatego też narrację rozpoczyna od wyjaśnienia trudności związanych z ustalaniem faktów na temat początków Polski, wynikających z niedostatku źródeł historycznych. Urbańczyk przyjął formę opowieści opartej na odpowiedziach na pytania postawione w tytułach rozdziałów.
W pierwszych rozdziałach, takich jak Jak głęboko wstecz sięgają nasze korzenie? czy Jak starożytni dostrzegali Słowian?, autor omawia dwie od dawna rywalizujące hipotezy dotyczące pojawienia się Słowian na ziemiach polskich. Stara się również odpowiedzieć na pytanie, czym w jego rozumieniu jest „polskość” i jak kształtowała się ona we wczesnym średniowieczu.
Piastowie
Kolejne rozdziały wyjaśniają proces powstawania wielkich grodów przedpaństwowych oraz pojawienie się Polan, a następnie Piastów. Według autora, Piastowie wywodzili się z Wielkiej Morawy, czyli dzisiejszego pogranicza czesko-słowackiego.
Profesor Urbańczyk twierdzi, że plemię Polan nigdy nie istniało w sensie, w jakim jest to przedstawiane w tradycyjnych opracowaniach, a jego powstanie to późniejszy konstrukt, podobnie jak wiele innych plemion, które miały zamieszkiwać tereny dzisiejszej Polski – nazw, których uczą nauczyciele historii w szkołach.
Mieszko
Kolejne rozdziały dotyczą tworzenia państwa Mieszka I, zaczynając od debaty na temat samego imienia pierwszego historycznego władcy Polski. Następnie Urbańczyk omawia temat chrztu Mieszka, zastanawiając się, jak mógł on wyglądać, kiedy miał miejsce i – co istotne – gdzie mogło to się wydarzyć.
W kolejnych częściach książki autor odpowiada na pytania dotyczące zakresu władzy Mieszka, czy jego państwo było chrześcijańskie oraz jaka była geopolityczna strategia księcia. Ciekawym zagadnieniem jest kwestia granic państwa Mieszka, ponieważ dzięki przekazowi Ibrahima ibn Jakuba mamy dość dokładny opis tego terytorium, w którym pojawia się tajemnicza nazwa Civitas Schinesghe.
Urbańczyk nie utożsamia jej, jak wielu innych badaczy, z Gnieznem, lecz z Szczecinem. Co więcej, autor rozszerza powszechnie znaną mapę państwa Mieszka o ziemie leżące za Bramą Morawską, co szczegółowo wyjaśnia.
Bolesław
Kolejne rozdziały koncentrują się na problematyce sukcesji po śmierci Mieszka I, a także na mobilności stolicy państwa, która w tych czasach była raczej zmienna, przenosząc się tam, gdzie akurat przebywał władca.
W rozdziałach poświęconych zjazdowi gnieźnieńskiemu i polityce Bolesława Chrobrego, szczególną uwagę zwraca rozdział „Polska” i „Polacy”, w którym autor stawia hipotezę, że nazwa Polska wywodzi się nie od plemienia Polan, lecz od opisanego, zasugerowanego przez Słowianina, geograficznego obszaru Wielkopolski.
Urbańczyk sugeruje, że była to nazwa przekazana zagranicznemu skrybie, który zapisał ją w źródłach. Autor niczym śledczy tropi najstarsze wzmianki o tej nazwie, zauważając, że pojawia się ona po raz pierwszy w klasztorze Reichenau, potem w Saksonii, by następnie dotrzeć do Polski. Interesującą analizę Urbańczyk przeprowadza również wokół monety Bolesława Chrobrego, na której widnieje napis „Princeps Poloniae”. Zawiłości tego zagadnienia oraz kolejnego rozdziału o pierwszych monetach są skrzętnie wyjaśnione przez autora.
Kolejne rozdziały książki koncentrują się na polityce Bolesława Chrobrego, jego zaangażowaniu w misje chrystianizacyjne prowadzone przez świętego Wojciecha (Adalberta) i Brunona z Kwerfurtu, konflikcie z cesarstwem oraz jego imperialnej strategii. Książka kończy się koronacją Bolesława Chrobrego oraz omówieniem spuścizny, którą pozostawił po swojej śmierci.
Korzenie Polski – struktura
Książka została napisana w porządku chronologicznym, obejmującym 28 rozdziałów. Autor najpierw nakreśla ogólne problemy związane z uchwyceniem początków Polski, a następnie przechodzi do szczegółowej opowieści, prowadząc czytelnika od momentu powstania państwa Mieszka I aż po śmierć Bolesława Chrobrego.
Jednym z ciekawszych zabiegów redakcyjnych jest struktura wewnątrz rozdziałów. Każdy akapit oddzielony jest linijką odstępu, a niektóre mają dodatkową kropkę pomiędzy dwoma linijkami odstępu. Można się zastanawiać, czy ten format ma na celu większe skupienie uwagi czytelnika na treści, jednak wydaje się to raczej zabiegiem mającym na celu zwiększenie objętości książki, która nie jest przesadnie gruba (333 strony).
Kolejnym aspektem, który przyciąga uwagę, jest wytłuszczanie słów, a nawet całych zdań. Celem tego zabiegu jest prawdopodobnie wyróżnienie ważniejszych fragmentów tekstu, co ma na celu ułatwienie czytelnikowi szybszego zrozumienia kluczowych myśli autora.
Książka zawiera również bogaty materiał ilustracyjny, który znacznie podnosi jej walory wizualne. Ilustracje nie tylko wzbogacają estetycznie książkę, ale także pomagają w lepszym zrozumieniu opisywanych przez autora wydarzeń, umożliwiając czytelnikowi lepsze wyobrażenie sobie opisywanych miejsc, postaci czy sytuacji.
Korzenie Polski – ocena i recenzja
Przemysław Urbańczyk po raz kolejny dostarcza czytelnikom wnikliwej analizy polityki pierwszych Piastów, koncentrując się na kluczowych aspektach powstawania polskiej państwowości. Korzenie Polski to książka klarowna i przystępna, wolna od nadmiaru specjalistycznej terminologii archeologicznej czy historycznej, co sprawia, że czyta się ją z dużą przyjemnością. To doskonały przykład tego, jak pisać o historii w sposób angażujący, a jednocześnie rzetelny i przemyślany.
Jednym z najbardziej intrygujących wątków poruszanych przez autora jest pochodzenie dynastii Piastów. Urbańczyk przekonująco argumentuje, że ród ten mógł być odnogą dynastii przybyłej do Wielkopolski po upadku Wielkich Moraw, co tłumaczyłoby późniejsze bliskie relacje z czeskimi Przemyślidami.
Innym istotnym zagadnieniem jest kwestia nazwy „Polska” – autor kwestionuje tradycyjny pogląd, jakoby pochodziła ona od plemienia Polan, sugerując, że termin ten mógł zostać wprowadzony przez zagranicznych polityków i kronikarzy, a nie być rodzimą nazwą.
Choć książka prezentuje wiele nowatorskich teorii, które nie są jeszcze powszechnie akceptowane przez historyków, Urbańczyk konsekwentnie i przekonująco przedstawia swoje argumenty. Od lat angażuje się w debatę na temat początków państwa polskiego, dostarczając świeżego spojrzenia na problematykę, która często pozostaje zdominowana przez utarte schematy.
Nie sposób jednak nie zauważyć zarzutów pod adresem autora – jako archeolog opiera się głównie na źródłach pisanych, co niektórzy uznają za jego słabość, podkreślając brak formalnego wykształcenia historycznego.
Z drugiej strony, fakt, że historycy rzadko podejmują temat w tak przystępnej formie, sprawia, że publikacja Urbańczyka wypełnia istotną lukę w popularnonaukowej literaturze dotyczącej początków Polski. Jego odwaga w prezentowaniu własnych teorii, mimo kontrowersji, czyni Korzenie Polski pozycją wartą uwagi zarówno dla pasjonatów historii, jak i osób dopiero rozpoczynających swoją przygodę z dziejami średniowiecznej Polski.
Dla kogo?
I tak, jak sam autor zaznacza, książka jest przeznaczona dla tych, którzy chcą poznać początki dziejów Polski w przystępnej i płynnej narracji. Kluczem do jej sukcesu jest umiejętne odpowiadanie na nurtujące pytania, co sprawia, że zainteresowani początkami naszej ojczyzny chętnie po nią sięgną.
Z kolei czytelnicy, którzy dobrze znają temat, np. dzięki wcześniejszym publikacjom profesora Urbańczyka lub innym opracowaniom, takim jak Świt państwa polskiego autorstwa prof. Andrzeja Buko, mogą nie znaleźć tu wielu nowych informacji. Mimo to książka pozostaje wartościową pozycją zarówno dla szerokiego grona pasjonatów historii, jak i dla tych, którzy dopiero chcą zgłębić swoje korzenie.
Wydawnictwo PWN
Ocena recenzenta: 4/6
Remigiusz Gogosz
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem PWN. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.