Czasem wystarczy jedno nazwisko. Jedna bitwa. Jedno wspomnienie z dzieciństwa, gdy zabawkowi kosynierzy z kiosku Ruchu stawali się bohaterem bitew większych niż świat. Dla Piotra Korczyńskiego takim impulsem był mit Napoleona – żywy, pulsujący, niebezpieczny, ale i pełen nadziei. Ten mit stał się osią jego najnowszej książki: Krew i popiół. Polscy żołnierze Napoleona.
To nie jest książka o wojnach. To książka o nas. O narodzie, który potrafił wierzyć, nawet gdy świat zdawał się już nie mieć dla niego miejsca. Polacy pod Somosierrą, w płomieniach Saragossy, w błocie Berezyny – idą nie tylko z francuskim orłem na czaku, ale i z marzeniem o wolnej Polsce ukrytym pod mundurem.
Książka czeka na Ciebie tutaj:
Korczyński nie pisze „o historii” – zaprasza Cię do niej jak do stołu. W mrocznej karczmie, gdzie żar bije z kominka, a dym z fajki snuje się między opowieściami, siedzą prawdziwi ludzie: Aleksander Fredro, pirat Kazimierz Lux, Hupet – francuski artylerzysta, który Polskę uczynił swoją ojczyzną. Słuchamy ich, jakby to byli nasi dziadowie. Bo może nimi byli?
Krew i popiół to literacka rekonstrukcja pamięci, misternie utkana z pamiętników, dokumentów, listów – ale też z emocji, z niedopowiedzeń, z westchnień nad kieliszkiem wódki i szumem lanc w szarży. To książka z krwi i kości. Porusza, bo nie udaje, że wszyscy byli herosami. Nie wszyscy przetrwali. Nie wszyscy wrócili.
Korczyński pokazuje też, że wojna to nie tylko żołnierska chwała. To również zwątpienie. Czasem – zdrada mitu. A jednak mimo wszystko – tożsamość narodowa, która rodzi się w ogniu i popiele. Tak jak tytułowi bohaterowie, którzy nieśli nie tylko broń, ale i nadzieję.
Na kartach książki spotykają się wydarzenia historyczne i duchowe DNA Polaków. Z jednej strony monumentalne bitwy – Austerlitz, Raszyn, Lipsk – z drugiej pytania o sens. Czy Napoleon naprawdę był wybawicielem? Czy warto było? Czy „marsz Dąbrowskiego” prowadził do wolności, czy wciąż tylko do nowej zależności?
Ta książka to podróż w czasie, ale i w głąb polskiej duszy. Jej lektura wywołuje wzruszenie, gniew, nostalgię – i głęboką refleksję o tym, kim jesteśmy jako wspólnota, jako naród, jako spadkobiercy nie tylko zwycięstw, ale też porażek, które uczyły nas godności.
Krew i popiół to nie pozycja tylko dla historyków. To książka dla każdego, kto kiedyś w sercu zanucił „Marsz, marsz Dąbrowski…” i choć raz zadrżał przy słowie „ojczyzna”.
Premiera już 18 czerwca 2025 roku.
