Krzysztof Kaczmarski, Łukasz Chrobak, Emigracyjna prasa oraz ośrodki wydawnicze i wydawcy (1939-1990).
Przedstawić obraz powojennej Polski – takie zadanie stoi przed historykami opisujacymi prasę polonijną. Powstało już wiele prac na ten temat. Nie dziwmy się zatem, gdy czytelnik otrzymuje do swych rąk książkę IPN-u (Rzeszów, Warszawa 2025 rok) – przedstawiającą właśnie prasę, z czasów sięgających jeszcze Września 1939. Bogactwo tego tematu skłoni ciekawych do jej przeczytania.
Najważniejsza dla świata ideii emigracyjna prasa, stanowiła w czasie trwania, jaki i po II wojnie światowej centrum, wokół którego się obracał cały kulturalny – niezależny – polski świat. Nie sposób tu niewymienić takich tytułów: „Myśl Polska”, „Miecz Ducha”, „Sprawa”, „Kultura”, „Myśl Polska na Wschodzie”, „Jutro Polski”, „Orzeł Biały”, „Kombatant w Ameryce”, „Lwów i Wilno”, „Alma Mater Vilnensis”, „Ekonomista Polski” i inne.
Polskie postulaty polityczne nierealne po Jałcie
W tym przypadku postulat wysuwany wobec mocarstw zwycięskich, by oprzeć granicę Polski „Ryską” na Wschodzie, okazał się daremny. Rządzący emigracją polską nie dopuszczali do głosu tłumaczenia, że te USA i Wielka Brytania „oddały” ZSRS kresy wschodnie. Później sytuacja wydawała się jeszcze bardziej krytyczna, gdyż cofnięto uznanie dla rządu emigracyjnego w Londynie i nawiązano relacje z PRL. Właśnie takie, romantyczne wręcz podejście do rzeczywistości, ukazują na swych łamach polonijne wydawnictwa. Wniosły co prawda swe zasługi dla polskiej kultury, ale nie wywarły realnego wpływu i nacisku na politykę.
Polacy na emigracji – od Zachodu do Wschodu
Walki frontowe podczas II wojny światowej „rozsiały” Polaków na wszystkie kontynenty. Warto podkreślić, jak w takich warunkach działało na nich słowo drukowane w języku polskim. W ZSRS podtrzymywało na duchu w warunkach obozowych, polska prasa mobilizowała, żeby zapisać się do wojska. Czytano zamieszczone przedruki polskiej literatury. We Włoszech, pod Monte Cassino, słowo pisane po polsku dodawało żołnierzom motywacji do walki. Trzeba oddać więc ogromne zasługi – psychologiczne – w podtrzymywaniu polskości.
O autorach
Do dorobku K. Kaczmarskiego należą takie tytuły: „Podziemie narodowe na Rzeszowszczyźnie 1939-1944”, „Agresor – Ks. prałat Adam Sudoł w dokumentach Służby Bezpieczeństwa i Urzędu do Spraw Wyznań w latach 1957-1989”, „Powiat sanocki w latach 1944-1956” i inne. Drugi autor – Łukasz Chrobak- jest twórcą pracy pt: „Andrzej książę Lubomirski (1862-1953). „Primus inter pares” polskich przemysłowców”. Obydwoje z przedstawionych tu historyków, związani są z rzeszowskim oddziałem IPN.
Zawartość i budowa książki
Jest sporych rozmiarów- 496 stron, podzielona na VIII rozdziałów. Czytanie rozpoczniemy od Wstępu, a zakończymy Wykazem skrótów i Indeksem osób. Odźwierciedla raczej narodowy i antykomunistyczny pogląd na świat, jeżeli można mówić o charakterze narracji historycznej.
Obraz Polski przedmiotem badań IPN
Komisja Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu- ten pion śledczy IPN, został powołany do badania zbrodni nazistowskich i komunistycznych z lat 1917-1990. Ma on swój udział w powstaniu recenzowanej książki, z Oddziałem w Rzeszowie (2025 rok). Jednak do badań naukowych utworzono Centralne Projekty Badawcze i niech nie dziwi fakt, że koordynatorem jest dr hab. Krzysztof Kaczmarski. Zajmuje się tym organ tego projektu- Uchodźtwo, emigracja niepodległościowa 1939-1990.
Niepodległość oczami emigracji i komunistów
Inne spojrzenie na tą kwestię mieli rzadzący PRL-em a emigracja na Zachodzie. Ci pierwsi twierdzili, że wraz ZSRS Polska odzyskała wolność po okupacji hitlerowskiej. Emigracja wskazywała na brak demokracji i wątpliwą niepodległość Polski pod rządami komunistów. Dlatego czytano wolną prasę, wspominajac przeszłość, wokół wydawnictw skupiały się środowiska niepodległościowe (np. poeci, pisarze). Wierzono w „Miecz Ducha”, tzn. wartości duchowe miały wówczas prymat nad pragmatyczną polityką. Takie warunki stwarzała sytuacja na świecie, podział zimnowojenny na obóz demokratyczny i komunistyczny. Jednak doczekano się lat 90. XX wieku, gdy totalitaryzm upadł. Spełniły się nadzieje twórców emigracyjnej prasy.
Wydawnictwo IPN
Ocena recenzenta: 5/6
Paweł Marek