Kupić neutralność – Portugalia i handel wolframem podczas II wojny światowej

Podczas ostatniego światowego konfliktu kraj Henryka Żeglarza musiał stawić czoło sprzecznym interesom walczących mocarstw. Ostrożna dyplomacja dyktatora Portugalii, dr Salazara prowadziła przez pole minowe żądań i roszczeń, za którym znajdowała się upragniona neutralność. Drogę do niej określało wiele czynników, jednak najważniejszym była umiejętna gra handlowa cennym surowcem o nazwie wolfram.

Przetrwać wojnę

Wraz z wybuchem II wojny światowej Portugalia znajdowała się pod rządami dr António de Oliviery Salazara. Wywodzący się z uniwersytetu w Coimbrze naukowiec piastował oficjalnie funkcję premiera, jednak nieformalnie był dyktatorem i twórcą prawicowego reżimu noszącego nazwę Estado Novo (Nowe Państwo). Nowa, wielka wojna stanowiła dla portugalskiego autokraty poważne wyzwanie. Głęboko obawiał się możliwości upadku swojego reżimu ustanowionego w 1933 roku oraz przemieniania Portugalii w pole bitwy dla światowych mocarstw. Pamiętał konsekwencje, jakie przyniósł dla kraju udział w I wojnie światowej i za wszelką cenę starał się utrzymać kraj neutralnym. Każdy polityczny ruch mógł mieć bowiem bardzo poważne reperkusje: dołączenie do aliantów mogło skutkować inwazją ze strony III Rzeszy bądź sympatyzującej z nią Hiszpanii, poparcie z kolei państw Osi narażało Portugalię na utratę Angoli i Mozambiku, a tym samym tak cennego dla niej statusu imperium kolonialnego[1]. W takim wypadki polityka aktywnej neutralności wydawała się dla Salazara najlepszym wyjściem. Takiemu celowi służył również handel wolframem, jednym z najtwardszym metali, który był jedną z kart przetargowych mających utrzymać Portugalię z dala od widma toczącej się wojny[2].

Dr António Salazar, rok 1940
Fot. Wikimedia Commons

Wolfram na wagę złota

Złoża wspomnianego surowca odkryto w środkowej Portugalii pod koniec XVIII w. O jego wyjątkowości decydowała duża twardość, przez co pierwiastek znalazł szerokie zastosowanie w przemyśle zbrojeniowym, w szczególności w produkcji różnego rodzaju opancerzenia i pocisków przeciwpancernych. Te ostatnie swoją siłę pokazały podczas kampanii afrykańskiej, gdzie oddziały Afrika Korps, zaopatrzone w pociski z wolframowym rdzeniem, z wielkim powodzeniem niszczyły alianckie czołgi[3]. Było jasne, że III Rzesza jest w stanie zrobić dużo, aby zapewnić sobie dostęp do tak strategicznego surowca. Dynamiczne zmiany polityczne lat 1939-1941 zmuszały jednak III Rzeszę do ciągłego szukania nowych dostawców.         

Rozwój stosunków handlowych między Niemcami a Portugalią nastąpił w 1941 roku. Do tego momentu nazistowskie Niemcy importowały wolfram z Ameryki Południowej bądź z Chin, gdzie ich pośrednikiem był Związku Sowiecki. Wraz z atakiem na państwo Stalina oraz przystąpieniem Stanów Zjednoczonych do wojny, jedynym znaczącym dostawcą obok Hiszpanii pozostawała Portugalia. Tam przezornie już po upadku Francji w 1940 roku III Rzesza szybko zapewniła sobie dobrą pozycję na rynku wolframu[4]. Wraz z rosnącym od 1941 roku zapotrzebowaniem, władze Niemiec zaczęły stosować różne środki, aby zmusić Lizbonę do handlu. Z jednej strony straszono władze portugalskie zatopieniem ich statków, z drugiej stosowano metodę marchewki i oferowana lukratywne propozycje handlowe obejmujące towary potrzebne Portugalii.

III Rzesza w okresie największego rozwoju terytorialnego
Fot. Wikimedia Commons

Między młotem w kowadłem

Salazar bardzo mocno zastanawiał się, jakie kroki powinien podjąć. Poza kalkulacją polityczną oferta sprzedaży wolframu stawała się dla niego coraz bardziej kusząca wraz z jego rosnącą ceną rynkową. Tona tego surowca kosztowała w połowie 1941 roku 1250 funtów, aby pod jego koniec wzrosnąć do 6000[5]. Po dłuższej analizie swojego położenia Lizbona zgodziła się na poczynienie kroków w stronę zawarcia umowy handlowej. Do rozmów na temat wolframu przystąpiono w październiku 1941 roku, a stosowne porozumienie zawarto 24 stycznia 1942 roku. Na jego mocy ustalono, że Portugalia dostarczy III Rzeszy 3000 ton wolframu w cenie 150 escudos za kilogram. W zamian Niemcy zobowiązały się dostarczyć 10 000 ton siarczanu amonu, 300 wagonów kolejowych oraz 60 000 ton żelaza[6]. Umowę przedłużono w 1943 roku na następny rok. Początkowo miała ona charakter barterowy, jednak z czasem wraz z pogarszającą się sytuacją wojenną III Rzeszy, środkiem płatniczym stało się złoto. To jednak często pochodziło od zamordowanych Żydów, których przetopione kosztowności zamieniono na opatrzone swastyką sztabki złotego kruszcu. Warto spojrzeć na liczby, które mówią, iż w styczniu 1939 roku portugalskie rezerwy złota wynosiły 63, 4 ton. Do października 1945 roku powiększyły się do 356,5 ton z czego 123,8 ton z całą pewnością pochodziło z Banku Rzeszy[7].  Na handlu wolframem jednak nie poprzestano, a stosunki handlowe zacieśniały się coraz bardziej. Udział rynku niemieckiego w portugalskim eksporcie wynosił w 1942 roku aż 24,36%, a import z Niemiec na rynku portugalskim, również w tym samym roku, 12,62% [8].                                                                       

Obok Niemców na cenne dostawy wolframu liczyła także Wlk. Brytania, która sama stosowała różne środki, aby maksymalnie zredukować portugalski eksport do Niemiec. Jednym z takich środków była blokada gospodarcza nakładana na kraje neutralne, które miały określić skalę importu niezbędną dla funkcjonowania ich gospodarki, zabraniającą import ponad ustalony limit. Egzekwowaniem tego prawa zajmowało się brytyjskie Ministerstwo Wojny Ekonomicznej, które za pomocą systemu świadectw morskich sprawdzało czy towary mieszczą się w limicie i wydawało stosowane certyfikaty przewozowe. Innym sposobem było prawo pierwokupu, które zakładało wykupienie od państwa neutralnego dóbr, które tym samym miały nie zostać sprzedane stronie przeciwnej. Brytyjczycy wiedzieli jednak, że nie mogą wykupić całego wolframu, gdyż groziłoby to odcięciem Rzeszy od źródła i groziło inwazją na Portugalię[9]. Ta nie byłaby wstanie się obronić, a przeprowadzona przez brytyjskich sztabowców analiza jasno wykazała, że wystarczyłyby 3 tygodnie od ataku, aby siły Osi wkroczyły do Lizbony[10]. Jeszcze innym elementem nacisku była czarna lista przedsiębiorstw, na której zapisywano osoby lub firmy handlujące z Niemcami. Salazar, wiedząc, że nie może ustąpić i widząc także tu zyski z handlu przystąpił do rozmów. Stosowną ofertę zawarto z władzami Wlk. Brytanii 24 sierpnia 1942 roku. Na jej mocy Portugalia zobowiązała się dostarczyć Albionowi 4000 ton wolframu rocznie[11]. Ten przez następne lata stale napędzał obie strony, jednak daleko na wschodzie Europy niemiecka machina wojenna zaczęła powoli się cofać.

Wraz z pojawiającą się perspektywą wygrania wojny państwa alianckie zaczęły wywierać wpływ na Salazara, aby ten nałożył embargo na handel wolframem z Niemcami. Ten, dobrze kalkulując interes Portugalii, opierał się i tłumaczył, że musi honorować umowę bądź zasłaniał się faktem obecności Niemców we Francji mających dalej stanowić zagrożenie. Sytuacja strategiczna jednak stale zmieniała się na korzyść aliantów, a wraz z planowanym lądowaniem w Normandii oraz wyraźnymi postępami wojennymi Salazar tracił argumenty na podtrzymanie swojego stanowiska. Ostatecznie 4 czerwca 1944 roku wydał decyzję o embargu na handel wolframem z Niemcami, które weszło w życie 4 dni później[12]. Zawrotna kariera cennego surowca dobiegła końca.

  Rok  Eksport całkowity (w tonach)  Główni odbiorcy oraz ilość zakupionego wolframu (w tonach)
19403443Wlk. Brytania (1783) USA (768) Francja (540) III Rzesza (185)
19415235Wlk. Brytania (2363) III Rzesza (1814) USA (848)
19424801Wlk. Brytania (2589) III Rzesza (2169) Włochy (43)
19436669Wlk. Brytania (5321) III Rzesza (1342)
19442688Wlk. Brytania (1987) III Rzesza (70)
Tabela 1. Tabela opracowana przez p. Monikę Nowak-Vilela na podstawie książki M. Carrilho Portugal na Segunda Guerra Mundial

Szerokie konsekwencje

Kilkuletnie wzmożone wydobycie miało jednak swoją ceną. W pierwszej kolejności zachwiało ona strukturą zatrudnienia w niektórych regionach Portugalii. Często to właśnie biedni rolnicy, licząc na możliwość zarobku, decydowali się na zostanie górnikami. Opuszczali rolnicze regiony, które stawały się nimi tylko z nazwy. Nie byli oni oczywiście wykwalifikowaną kadrą, co pociągało za sobą różne skutki. W kopalniach często dochodziło do wypadków górniczych, a w wyniku stłoczenia szerzyły się choroby zakaźne oraz nasilały konflikty między pracownikami a właścicielami przedsiębiorstw. W skali makroekonomicznej, mimo spadku bezrobocia, wzrosła inflacja, którą napędzał wzrost siły nabywczej osób zatrudnionych w przemyśle wydobywczym wolframu. Sam reżim Estado Novo mógł jednak pochwalić się sukcesem, gdyż lukratywny handel pozwolił na stabilizację sytuacji gospodarczej kraju oraz przyczynił się do powiększenie rezerw złota[13]. Z punktu widzenia Portugalii był to duży sukces, mimo że obraz zapełnionego skarbca miał bardzo mroczne tło.

Szymon Głąb

Bibliografia:

Andrews Mildred Gwin: Tungsten: The Story of an Indispensable Material. Waszyngton 1955.

Luça Antonio, Schäfer Ansgar: Portugal and the Nazi Gold: The „Lisbon Connection” in the Sales of Looted Gold by the Third Reich, „Yad Vashem Studies”. nr. 27. 1999, s. 105-123.

Lochery Neil: Lizbona: Miasto światła w cieniu wojny, 1939-1945. Ed. Mariusz Zwoliński. Warszawa 2015.

Nowak-Vilela Monika: Portugalski handel wolframem podczas II wojny światowej – uwarunkowania, specyfika, konsekwencje. „Acta Universitatis Lodziensis: Folia Historica” 91. 2013, s. 9-19.

Thomàs Joan Maria: Tungsten in the Second World War: China, Japan, Germany the Allies and Iberia, „Comillas Journal od International Relations”. nr. 10. 2017, s. 65-90.

Grafika tytułowa: licencja uzyskana od autora kanału „Knowledgia”

Przypisy:

[1]N. Lochery: Lizbona: Miasto światła w cieniu wojny, 1939-1945, s. 10.

[2]M. Nowak-Vilela: Portugalski handel wolframem podczas II wojny światowej – uwarunkowania, specyfika, konsekwencje, „Acta Universitatis Lodziensis: Folia Historica” 91, 2013, s. 10. 

[3]M. G. Andrews: Tungsten: The Story of an Indispensable Material, s. 10-11.

[4]J. A. Thomas: Tungsten in the Second World War: China, Japan, Germany the Allies and Iberia, „Comillas Journal od International Relations”, nr. 10, 2017, s. 83.

[5]Ibidem, s. 133.

[6]M. Nowak-Vilela: Portugalski handel…, s. 13.

[7]A. Luça, A. Schäfer: Portugal and the Nazi Gold:The „Lisbon Connection” in the Sales of Looted Gold by the Third Reich, „Yad Vashem Studies” nr. 27, 1999, s. 106.

[8]N. Lochery: Lizbona…, s. 137.

[9]Ibidem, s. 128-131.

[10]Ibidem, s. 32.

[11]M. Nowak-Vilela: Portugalski handel…, s. 13-14.

[12]N. Lochery: Lizbona…, s. 142.

[13]M. Nowak-Vilela: Portugalski handel…, s. 16-17.

One Comment

  1. Czym za wolfram płacili Brytyjczycy i amerykanie?

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*