Karen Armstrong, Mahomet. Prorok na nasze czasy
Mahomet jest w mojej opinii w ścisłej dziesiątce najbardziej znaczących ludzi w historii ludzkości (kogo poza nim jeszcze do tego grona zaliczymy to już inna sprawa). Założona bowiem przez niego religia, islam, ma w chwili obecnej około 1,8-2 miliardy wyznawców na całym świecie, co daje jej pozycję drugiej religii pod tym względem- po chrześcijaństwie, które ma około 2,6 miliardów wyznawców. Dlatego też, znajomość życia i nauki Mahometa jest konieczna dla zrozumienia współczesnego świata…
Książka Karen Armstrong udziela nam wielu odpowiedzi na temat życia Mahometa oraz czasów w których żył. Odpowiada również na pytanie w jaki sposób powstał islam, który rodził się naprawdę w wielkich bólach…
Kim jest autorka?
Karen Armstrong sama w sobie jest postacią równie barwną, co bohater jej książki. Urodzona 14 listopada 1944 roku, w wieku 17 lat (1962 r.) wstąpiła do katolickiego Zakonu Sióstr Dzieciątka Jezus, z którego wystąpiła 7 lat później, w 1969 roku. Ukończyła z wyróżnieniem studia anglistyczne na Uniwersytecie w Oxfordzie. Podjęła następnie studia doktoranckie na ten samej uczelni, jednak nie udało jej się obronić pracy doktorskiej. Po opuszczeniu zakonu określała siebie jako „niezależną monoteistkę”, ale w 2022 roku ogłosiła, ogłosiła „Już nie nazwałabym siebie monoteistką. Jeśli już, to myślę, że jestem konfucjanistką”.
Armstrong jest autorką licznych pozycji na temat najważniejszych religii świata, z których wspomnę w tym miejscu: „Pierwszy chrześcijanin. Wpływ Świętego Pawła na chrześcijaństwo” (1983); „Jerozolima: jedno miasto, trzy wiary” (1996), „Budda” (2004), „Religia” (2019), „Święta natura. Przywracanie naszej dawnej więzi ze światem przyrody” (2022).
Książka „Mahomet” w swojej pierwszej wersji powstała w 1991 roku. Jej pełny tytuł brzmiał wtedy: „Mahomet. Biografia proroka”. Jak jedna pisze autorka, po wydarzeniach z 11 września 2001 roku zdecydowała się ona napisać nową, zupełnie odmienną wersję biografii twórcy islamu, dlatego też w 2006 roku ukazała się ona pod obecną nazwą i to właśnie ta wersja jest przedmiotem tej recenzji. Książka składa się z pięciu rozdziałów i łącznie liczy 200 stron.
Pokojowy prorok?
Wielką zaletą książki Armstrong jest szczegółowe i rzetelne ukazanie realiów Arabii, w której przyszło żyć Mahometowi w latach 570-632. Przed wystąpieniem Mahometa najważniejszym bogiem dla plemion arabskich był Allach, ale czcili oni także inne bóstwa, występujące zarówno w postaci męskiej, jak i żeńskiej. Jak jednak pisze autorka „Bóstwa czczone na Półwyspie Arabskim nie stanowiły dla ich wyznawców kompasu moralnego”. (s.39). Warto wspomnieć, że Arabowie uważali narodziny córek za nieszczęście i często zabijali niemowlęta płci żeńskiej tuż po urodzeniu. (s.39). W tym moim zdaniem można doszukiwać się pra- źródeł podrzędnej pozycji kobiet arabskich w świecie islamu.
Arabowie dobrze znali zarówno judaizm jak i też chrześcijaństwo. Żydzi bowiem zamieszkiwali Półwysep Arabski od ponad tysiąclecia przed narodzinami Mahometa, ponieważ napłynęli tam już po najeździe Babilończyków na Palestynę (VII-VII wiek przed Chrystusem), a następnie osiedlali się tam także w czasach rzymskich. Istniały także arabskie wspólnoty chrześcijańskie w Jemenie oraz wzdłuż granicy z Bizancjum. Kupcy z Mekki stykali się także w czasie w swoich podróży z chrześcijańskimi mnichami i pustelnikami, którzy przekazywali im opowieści o Jezusie Chrystusie. Arabowie nazywali zarówno Żydów jak i chrześcijan „Ludźmi Księgi” (arab. ahl al.-kitab).
Niedługo przed wystąpieniem Mahometa wśród Arabów pojawiły się próby stworzenia prawdziwego, arabskiego monoteizmu i odejścia praktykowanego wcześniej politeizmu. Zaczęto głosić, że plemiona arabskie „wypaczyły religię swojego ojca Abrahama”. Niektórzy zaczęli się nawracać na chrześcijaństwo albo judaizm.
To wszystko co wyżej napisałem ma fundamentalnie ważne znaczenie. Ukazuje bowiem dobitnie, że Mahomet i jego wystąpienie „nie wzięły się z kosmosu”. W moim przekonaniu Mahomet po prostu połączył dobrze znane mu judaizm i chrześcijaństwo w jeden system religijny i dodał od siebie swoje własne treści.
Ważne jest także, co wyraźnie pisze autorka, że Mahomet „nie był pacyfistą. Uważał, że działania wojenne bywają nieuniknione, a nawet potrzebne”. (s.124).
Próba stworzenia „białej legendy islamu”
Nie żałuję czasu poświęconego na lekturę książki Armstrong, bo jest napisana prostym i przystępnym językiem i można się z niej dowiedzieć wielu intrygujących rzeczy na temat islamu. Niestety, autorka poszła wyraźnie w kierunku tak modnej obecnie w niektórych kręgach tezy „islam sam w sobie jest dobry, a wszystko co złe bierze się z jego wypaczenia przez fanatyków religijnych”.
Widać to w wielu miejscach książki, z których przytoczę tylko jedno: „Instytucja poligamii była mocno krytykowana jako powód cierpień muzułmańskich kobiet, ale wówczas gdy Mahomet doznał tego objawienia stanowiła wyraz postępu społecznego. […] Miała na celu nie tyle zaspokojenie męskiego apetytu seksualnego, ile naprawienie niesprawiedliwości, na jakie narażone były wdowy, sieroty i inne kobiety pozostające na utrzymaniu mężczyzn.” (s.132-133). Argumenty autorki w tej kwestii zupełnie mnie nie przekonują i powiem szczerze, że nie jestem w stanie ich zrozumieć.
Islam ma bowiem „różne oblicza” i nie można twierdzić, że jest ono tylko i wyłącznie „białe”, istnieje także jego „czarne oblicze”. Islam jako religia nie zna bowiem chociażby zasady rozdziału religii od państwa, nie znajdziemy w Koranie żadnego odpowiednika słów Jezusa Chrystusa: „Oddajcie więc Cezarowi to co należy do Cezara, a Bogu to co należy do Boga”, stąd też dochodzi do przejęcia w wielu tych państwach władzy przez bezwzględnych i brutalnych fundamentalistów religijnych, jak chociażby w Iranie w 1979 roku czy też w Afganistanie. W tradycyjnej myśli islamskiej państwo i religia są bowiem ze sobą nierozerwalnie związane.
Podsumowanie
Mimo tych powyższych krytycznych uwag, zachęcam gorąco do lektury biografii Mahometa autorstwa Karen Armstrong. Uważam, że jest ona dobrym punktem wyjścia dla wszystkich, którzy chcą poznać postać twórcy islamu i genezę założonej przez niego religii. Osobom bliżej zainteresowanym islamem polecam także lekturę licznych publikacji na ten temat prof. Janusza Daneckiego.
Wydawnictwo Czarna Owca
Ocena recenzenta: 4/6
Konrad Ruzik
Egzemplarz recenzencki otrzymany od Wydawnictwa Czarna Owca. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.