Święty Bazyli Wielki, Mały Ascetikon
Jeśli jesteście ciekawi jakie są początki życia zakonnego w świecie chrześcijańskim, to Mały Ascetikon jest tym, czego szukacie. Co więcej, to książka poruszająca nadal aktualne problemy religijne i społeczne. Bo wbrew pozorom, pismo świętego Bazylego skierowane jest nie tylko dla ascetów, ale i dla zwykłych ludzi. Ale do rzeczy.
Kim był Bazyli (329-379)?
Przyszły święty był przedstawicielem zamożnej rodziny rodem z rzymskiej Kapadocji. Studiował w Konstantynopolu i w Atenach, a następnie wykładał retorykę w Cezarei. Po śmierci swego brata wiele podróżował, rozdał majątek ubogim i został pustelnikiem (w Annesis w Poncie).
Zbudował tutaj klasztor i szkołę, a w 364 roku przyjął święcenia kapłańskie. Sześć lat później został biskupem Cezarei i metropolitą kapadockim. Bazyli walczył z arianizmem, przez co był prześladowany przez cesarza Walensa. A trzeba zwrócić uwagę, że zwalczał również inne herezje – między innymi macedonian (nie uznawali boskości Ducha Świętego).
Bazyli był jednym z najważniejszych teologów i filozofów swoich czasów. Jego prace niebagatelnie wpłynęły na rozwój dogmatów i teologii chrześcijańskiej – choćby sformułowanie dogmatu Trójcy Świętej. Wprowadził zmiany w liturgii kościelnej oraz w zasadach organizacyjnych życia diecezji czy metropolii.
Pisma świętego Bazylego wpłynęły na ukształtowanie się monastycyzmu. Reguły ułożone przez niego stały się podstawą dla cenobityzmu (forma życia monastycznego), zwłaszcza dla bazylianów. Określając obowiązki stanu mniszego, Bazyli Wielki postulował o połączenie pracy fizycznej i pomocy bliźnim z kontemplacją Pisma Świętego.
Wszystko to sprawiło, że Bazyli był otoczony aurą świętości już za życia. Ostatecznie został patronem Kapadocji, mnichów oraz Rosji. W sztuce ukazywany jest pod postacią eremity. Został zaliczony do grona tak zwanych Trzech Ojców Kapadockich oraz Doktorów Kościoła.
O czym jest Mały Ascetikon?
Najprościej rzecz ujmując to jedno z pierwszych dzieł rzucających światło na kwestię monastycyzmu we wczesnym chrześcijaństwie. Jest to pierwotna reguła dla wspólnot zakonnych, opracowana przez świętego Bazylego. Jeśli ktoś miał już do czynienia z serią Źródła Monastyczne, będzie wiedział, że to pierwsze dzieło Bazylego, na podstawie którego możemy prześledzić ewolucje jego poglądów na życie wspólnot eremickich. Pełną odsłonę jego poglądów można znaleźć w Ascetikonie.
W Małym Ascetikonie święty Bazyli zajął się połączeniem życia codziennego z duchowością chrześcijańską. Jest to więc zbiór praktycznych zasad życia wspólnotowego (dotychczas pisano tylko o abstrakcyjnych zasadach funkcjonowania tych organizacji).
Warto zauważyć, że przyszły święty nie wymienia ani razu w tekście pojęcia „mnich”. Dlaczego? Uważał bowiem, że jego pismo skierowane jest nie tylko dla pustelników, ale i dla zwykłych chrześcijan. Jego wypowiedzi zdają się sugerować, że monastycyzm nie jest dostępny tylko dla wybranych, ale może stać się częścią życia każdego wiernego.
Jak zauważa święty Bazyli, ascetyzm nie wiąże się tylko z dyscypliną czy wyrzeczeniami. To po prostu droga do Boga, którą poprzedzają codzienna, rzetelna praca, modlitwa oraz braterstwo. Co więcej, w nieustającym chaosie życia, zawsze można znaleźć miejsce dla różnych form ascetyzmu, i to niezależnie czy jest się mnichem, ojcem/matką, pracującym lub pozostającym na uboczu życia społecznego.
Bazyli Wielki głosi wszem i wobec, że model życia wspólnotowego powinien opierać się na wzajemnym nadzorowaniu i pomaganiu sobie wszystkich członków, co prowadzić ma do doskonalszego zjednoczenia z Bogiem. Święty sugeruje, że wiara chrześcijańska nie powinna opierać się na samotnym dążeniu do doskonałości, ale wzajemnym pomaganiu sobie w tej drodze. Mały Ascetikon to takie uniwersalne dzieło skierowane dla wszystkich wiernych.
Co nieco o książce
Jak już pisałem wcześniej, jestem zwolennikiem tłumaczeń wszystkich dzieł literackich, teologicznych czy historycznych. W świecie, który biegnie coraz szybciej, warto czasem sięgnąć do korzeni, nie tylko naszej cywilizacji, ale i religii. Jeśli brakuje możliwości dotarcia do dawnych źródeł, dana społeczność jest mocno zubożona. Aż dziw bierze, że tak wiele dzieł światowej literatury nadal pozostaje nie przetłumaczona na język polski.
Mały Ascetikon świętego Bazylego podzielony jest na mnóstwo wszelkiego rodzaju pytań, na które Autor stara się udzielić odpowiedzi. Szczerze, nie wszystko byłem w stanie zrozumieć. Niektóre z sugerowanych odpowiedzi były dla mnie zbyt zawiłe, ale to może wynik różnicy w czasoprzestrzeni. Wszak Bazylego i mnie dzieli ponad 1500 lat oraz inny bagaż kulturalny. Choć pewne zjawiska historyczne, zdają się coraz bardziej upodabniać…
Książkę czytało się odrobinę dziwnie. Bariera kulturalna jest naprawdę ogromna, ale w momencie, gdy przyzwyczaicie się do tej „rozpadliny”, gdy zaczniecie czuć o co może chodzić Autorowi, będzie wam łatwiej przyswoić sobie, w czym rzecz.
Nieśmiało muszę przyznać, że zawarte w niej pouczenia i rady, dają do myślenia. W coraz bardziej zagonionym świecie, gdzie z każdego rogu technologiczne wynalazki zdają się nas zalewać nadmiarem informacji, może to być doskonała odskocznia od natłoku świata.
Mały Ascetikon pozwala się wyciszyć, zastanowić nad sensem pogoni za dobrem doczesnym. Zdaje się mówić – człowieku, po co ci to wszystko? Czy posiadając te wszystkie rzeczy, jesteś szczęśliwszy? Gdzie jest miejsce dla twoich bliskich, rodzinnym przyjaciół, sąsiadów? Spójrz, jak wiele wspaniałych rzeczy cię omija. To doprawdy fascynujące, że mimo upływu tak wielkiego szmatu czasu, założenia i Zpostrzeżenia świętego Bazylego są nadal aktualne.
Czy polecam? zdecydowanie tak. To miła odskocznia od codzienności, od tego wszechogarniającego chaosu. Książka pozwala odkryć siebie i swoich bliskich, i to za darmo. Skierowana jest z pewnością dla wspólnoty chrześcijańskiej, choć pokusiłbym się o pogląd, że skorzystać z niej mogą również niewierzący.
Tyniec Wydawnictwo Benedyktynów
Ocena recenzenta: 5/6
Ryszard Hałas
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Benedyktynów Tyniec.