Na Dolnych Łużycach widać dziś prostą zależność: zwyczaje Dolnych Łużyc trwają tylko tam, gdzie jeszcze istnieje realna potrzeba ich podtrzymywania. To nie jest opowieść o folklorze „na pokaz”, tylko o codzienności ludzi, którzy próbują utrzymać język i praktyki zagrożone zanikaniem. Publikacja Tradycje i zwyczaje na Dolnych Łużycach dokumentuje te zmiany bez pudru – pokazuje, co przetrwało, co zostało przekształcone i gdzie granica między tradycją a współczesnością zaczyna się rozmywać.
Nie jestem Serbołużyczanką z urodzenia ani z wychowania. Urodziłam się daleko od Łużyc, w górzystym krajobrazie Beskidów na południu Polski. Jednakże poprzez życie, pracę i również małżeństwo ze świadomym Serbołużyczaninem zostałam włączona do kultury serbołużyckiej. Po wielu latach spędzonych na tradycyjnym obszarze osiedlenia Serbołużyczan, obok nich, przy nich i z nimi, czuję się bardzo mocno związana z ich, a dziś też już moim, językiem, kulturą i tradycjami.
Tekst jest fragmentem książki Tradycje i zwyczaje na Dolnych Łużycach, która czeka na Ciebie tutaj:
Nauczenie się dolnołużyckiego zajęło mi kilka lat i chociaż wciąż popełniam błędy, jestem dumna, że mogę się swobodnie porozumiewać w tym zagrożonym wymarciem języku, pisać w nim moje teksty dziennikarskie, jak i utwory literackie, przeprowadzać wywiady i rozmawiać na różne, choćby i błahe tematy. Świat Serbołużyczan stał się z biegiem czasu moim światem, ich zmartwienia moimi troskami, ich zabiegi o zachowanie unikalnego języka i kultury moimi staraniami, zarówno z punktu widzenia naukowego, jak i prywatnego.
Problem wymierania języków i kultur jest na świecie znany od stuleci. Niszczenie obcych kultur i artefaktów było i często wciąż jest praktykowane jako element eliminacji czynnika obcego i wymuszonej asymilacji. Prześladowania słabszych przez silniejszych a mniejszości przez większość, prowadzące do zniszczenia i wymarcia danego ludu czy narodu, znane są nam praktycznie ze wszystkich krajów świata. Rewitalizacja i chęć odnawiania tego, co cenne i ważne, to natomiast procesy stosunkowo nowe. Działania podejmowane w celu ochrony przed zagładą tradycji i ginącego języka wymagają nie tylko środków finansowych, ale przede wszystkim zaangażowania wszystkich pokoleń danej społeczności.
Poczucie tożsamości narodowej jako przynależności do pewnej wspólnoty kultury, ale i języka, jest na Dolnych Łużycach słabe. Wielu młodych ludzi nie podziela wartości starszych pokoleń lub chce wypracować alter natywny model kultury serbołużyckiej, który bardziej pasowałby do nowo czesnego świata, podlegającego ciągłym przemianom. Niestety prowadzi to często do odrzucenia języka dolnołużyckiego jako zbyt trudnego do nauczenia, zbyt skomplikowanego w wymowie czy też nieistotnego dla pielęgnowania serbołużyckich zwyczajów.
Serbołużyczanie w ciągu roku kalendarzowego celebrują wiele interesujących i niepowtarzalnych zwyczajów. Prezentowana publikacja opisuje i analizuje zwyczaje Dolnych Łużyc jako regionu różniącego się od Górnych Łużyc nie tylko językiem, lecz także strojami narodowymi oraz niektórymi tradycjami. Dodatkowo należy zaznaczyć, że prezentowana publikacja jest pierwszą próbą szczegółowego oddania bogactwa i symboliki obyczajów Dolnych Łużyc w języku polskim. Zwyczaje zostały przedstawione nie tylko z perspektywy historycznej, ale przy ich opisie i analizie uwzględniono również ich współczesne formy celebr wania, często znacznie odbiegające od sposobu świętowania poprzednich pokoleń.
Podobnie jak i inne małe i duże narody Serbołużyczanie nie stoją w miejscu, lecz ich kultura i tradycje ewoluują, zmieniają się i często dopasowują do współczesnej mentalności mieszkańców Łużyc. Dla starszych generacji dzisiejsze świętowanie zapustu czy też camprowanje – korowód przebierańców – dawno straciły swój tradycyjny charakter. Młode pokolenie wciąż jednak szuka odpowiednich dla siebie i nowoczesnych form zachowania od zapomnienia serbołużyckich zwyczajów.
W niniejszej publikacji Serbołużyczanie jako słowiański naród bez własnego państwa, uznany prawnie za mniejszość narodową w Niemczech, zostali przedstawieni w szerokim kontekście historycznym, kulturowym, społecznym oraz polityczno-prawnym. Informacje dodatkowe o Serbołużyczanach posłużyły jako tło, na którym osadzono tradycje i zwyczaje Serbołużyczan na Łużycach Dolnych w ich formie pierwotnej oraz opisano współczesne formy ich celebrowania.
W tym celu zostały przeprowadzone długoletnie badania etnograficzne na przestrzeni lat 2009–2024 na Łużycach Dolnych oraz Górnych. Były to obok ba dań terenowych wywiady etnograficzne oraz obserwacja uczestnicząca i nieuczestnicząca. „Wywiad etnograficzny, jako jedna z głównych metod badawczych, polega na prowadzeniu rozmów z członkami badanej społeczności w celu zgromadzenia szczegółowych informacji na temat ich życia, wierzeń i praktyk kulturowych”. Dzięki rozmowom z przedstawicielami Serbołużyczan na Łużycach Górnych oraz Dolnych, reprezentującymi wszystkie grupy zawodowe i warstwy społeczne, uzyskano różnorodny obraz badanego terenu i tematyki.
Bronisława Kopczyńska-Jaworska podkreśliła rolę różnorodnych technik dokumentacji badań, które mają wpływ na ich jakość: „Dokumentowanie badań terenowych obejmuje różnorodne techniki, w tym notatki terenowe, fotografie, nagrania dźwiękowe i filmowe, które pozwalają na zachowanie autentyczności zgromadzonych danych”. Autorka zastosowała wszystkie wymienione techniki, wykorzystując fakt, że nowe technologie znacznie ułatwiają proces dokumentacji badań i ich zapisu w celu ponownego odtworzenia i analizy.
Należy zaznaczyć, że autorka mieszka na Łużycach Dolnych i poprzez fakt posiadania serbołużyckiej rodziny może łatwo wtopić się w życie codzienne respondentów i zminimalizować barierę badacz–rozmówca. Dodatkowo, aby dotrzeć do niektórych respondentów oraz informacji niepublikowanych jeszcze w prasie, należy posiadać zaufanie rozmówców.
Tekst jest fragmentem książki Tradycje i zwyczaje na Dolnych Łużycach i powstał we współpracy z Wydawnictwem Novae Res. Wstęp i opracowanie: Agnieszka Cybulska.
Fot. Serbołużyczanki w tradycyjnym stroju ze Szprowskiego Lasu, CC BY-SA 2.5
