Niemieckie zbrodnie przeciwko prawu wojennemu na przykładzie okupacji Polski w latach 1939-1945

W czasie trwania II wojny światowej armia i administracja III Rzeszy po wielokroć dopuściły się złamania tzw. międzynarodowego prawa wojennego. Miejscem, w którym było to najwyraźniej widoczne, były okupowane ziemie polskie. Mimo iż najczęściej w kontekście tym mówi się tylko o traktowaniu jeńców wojennych i atakowaniu szpitali, to Niemcy jeszcze w wielu innych wypadkach złamali reguły prowadzenia wojny.

Prawo wojenne

Międzynarodowe prawo wojenne, zwane też prawem konfliktów zbrojnych, to, mówiąc najprościej, zbiór norm prawnych potwierdzonych i zaakceptowanych przez społeczność międzynarodową, który dotyczy sposobów prowadzenia konfliktów zbrojnych oraz ochrony ich ofiar i uczestników. Składa się on z szeregu przepisów uchwalanych w II poł. XIX i XX stulecia, począwszy od Deklaracji Paryskiej z 1856 roku, poprzez słynne Konwencje Haskie i Genewskie, aż do międzynarodowej konwencji o zakazie użycia amunicji kasetowej z roku 2008[1].

Do momentu wybuchu II wojny światowej i inwazji wojsk niemieckich na Polskę w życie weszły najważniejsze z przepisów wojennych, określone już na początku wieku XX. Oba kraje, które przystąpiły do działań zbrojnych 1 września 1939 roku, obowiązywała między innymi Konwencja Petersburska, Deklaracja Brukselska czy Traktat Waszyngtoński oraz najważniejsze z praw wojennych określone w Hadze i Genewie. Od pierwszych dni wojny postępowanie żołnierzy Wehrmachtu dowodziło jednak, że Niemcy za nic mają przepisy prawa wojennego i to zarówno w czasie inwazji, jak i przez kolejne lata okupacji.

Jak Niemcy prawo wojenne łamali – wojna obronna Polski

Rozpoczęte nad ranem 1 września działania wojenne, które przez sztabowców niemieckich planowane były jako blitzkrieg, potrwały znacznie dłużej niż zakładano w Berlinie. Natarcie, mimo iż prowadzone bardzo szybko i sprawnie, nie przebiegło po myśli dowódców, którzy w kilkanaście dni zamierzali zakończyć istnienie Państwa Polskiego.

Warto przy okazji wspomnieć, że już sama doktryna przeprowadzenia wojny błyskawicznej musi zakładać złamanie przepisów prawa wojennego. Z uwagi na zmasowane bombardowania, ostrzał artyleryjski, szybkie przemarsze wojska oraz natarcie kolumn pancernych w taktyce niemieckiej brak było poszanowania dla norm i reguł prowadzenia konfliktów zbrojnych, które wcześniej przecież sami zaakceptowali. Przykłady można by mnożyć. Dla walorów poznawczych artykułu należy jednak wspomnieć tylko o kilku najbardziej jaskrawych.

Przepisy prawa wojennego zakazują państwom, które prowadzą działania wojenne, zdradzieckiego zabijania i ranienia cywili. O zapisie tym najczęściej wspomina się w kontekście łamania przez Niemców podstawowych zasad wojennych. Przykładem rażącego naruszenia tej normy w czasie inwazji na Polskę są choćby wydarzenia tzw. bydgoskiej krwawej niedzieli czy ostrzeliwanie bądź bombardowanie kolumn uciekającej ludności cywilnej przez Luftwaffe. Podobny zakaz dotyczy też bombardowań bezbronnych wsi i miast, czego przekroczeniem było wielokrotne ostrzeliwanie osad (początek wojny i bombardowanie Wielunia) oraz bezzasadne podpalanie i niszczenie domów mieszkalnych.

Innym złamanym przez nazistów przepisem jest zakaz zabijania jeńców wojennych i poddającego się wroga, czego chyba najjaskrawszym przykładem jest egzekucja obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku. Bez wcześniejszego ostrzeżenia były też prowadzone naloty lotnicze, które w ruiny obracały zarówno budynki mieszkalne, jak i szpitale, powierzchnie użytkowe oraz obiekty kultu religijnego i placówki naukowe, a także dobra kultury[2].

Działania wojenne prowadzone we wrześniu i październiku 1939 roku dowiodły wielokrotnie, iż siły niemieckie nie szanowały i często łamały międzynarodowe prawo wojenne w jego najróżniejszych aspektach. Niestety nie inaczej było podczas okupacji ziem polskich w kolejnych latach.

Jak Niemcy prawo wojenne łamali – okupacja ziem polskich

W związku z klęską Państwa Polskiego i okupacją jego terytoriów przez III Rzeszę niemiecka administracja, zarówno cywilna, jak i wojskowa, również wiele razy łamała międzynarodowe prawo wojenne. Podczas niemal 6-letniej okupacji Niemcy kontynuowali też przestępstwa i zbrodnie, które rozpoczęli już we wrześniu 1939 roku, jednak katalog ich występków uległ podczas tego okresu znacznemu poszerzeniu.

Międzynarodowe humanitarne prawo wojenne zobowiązywało między innymi państwo-agresora do bezwzględnego przestrzegania prawa na podbijanych terenach i niedyskryminowania ludności je zamieszkującej. Antypolskie przepisy prawne, wprowadzone w obu częściach okupowanej Polski – zarówno na ziemiach włączonych do Rzeszy, jak i w Generalnym Gubernatorstwie, i bezprawne stosowanie przemocy bezspornie dowiodły, iż Niemcy łamali przepisy międzynarodowe przez cały okres niemal 6 lat. Ponadto nie uszanowali oni podstawowych praw człowieka oraz praw rodzinnych i religijnych w odniesieniu do wielu grup etnicznych i narodowościowych, również Polaków. Ludobójstwa i masowe mordy, których dopuszczali się na przykład na polskiej inteligencji, członkach znienawidzonych wyznań religijnych czy uczestników ruchu oporu i konspiracji, dowiodły stopnia ignorowania prawa międzynarodowego przez administrację niemiecką. Oprócz tego żołnierze i cywile niemieccy wielokrotnie w okresie wojny i okupacji złamali zakaz konfiskaty własności prywatnej bez wyraźnej konieczności, zakaz rabunków, zakaz stosowania odpowiedzialności zbiorowej, zakaz konfiskaty gmachów publicznych, dóbr kultury i budynków kultu religijnego oraz zakaz niszczenia, zajęcia lub rozmyślnej profanacji pomników, archiwaliów, muzealiów czy innych dóbr kultury i religii[3].

Studium historycznoprawne

W świetle dowodów historycznych oraz analizy przepisów międzynarodowego prawa wojennego można orzec, że zarówno Wehrmacht, jak i cywilna administracja niemiecka wielokrotnie i nagminnie łamała prawo wojenne, regulujące zasady prowadzenia konfliktów zbrojnych.

Gdyby jednak podjąć próbę wskazania, która ze zbrodni niemieckich w okresie trwania II wojny światowej była najgorsza, wybór pewnie musiałby paść na zbrodnię ludobójstwa, której naziści podczas wojny i okupacji dopuścili się na Polakach po wielokroć. Zarówno rozmiary, jak i pojedyncze przykłady tej hekatomby były już omawiane w wielu opracowaniach i monografiach. Praca Macieja Jana Mazurkiewicza pod tytułem „Ludobójstwo Niemiec na narodzie polskim (1939-1945). Studium historycznoprawne” jest jednak inna niż wszystkie dotychczasowe i na swój sposób wyjątkowa.

Książka ta ukazała się w I półroczu bieżącego roku nakładem wydawnictwa IPN. Jest ona próbą i propozycją teoretycznej oceny czynów Niemiec i Niemców, opętanych zbrodniczą ideologią nazistowską. Autor przedstawia je w perspektywie prawa międzynarodowego, a przy tym szczegółowo nakreśla, gdzie i jak został złamany konkretny przepis. Uwzględnia też koncepcję zakazu zbrodni ludobójstwa autorstwa polsko-żydowskiego prawnika Rafała Lemkina.

Jest to niewątpliwie bardzo ciekawa, ale również bardzo ciężka publikacja, która z prawniczego punktu widzenia przedstawia wydarzenia lat II wojny światowej. Nie jest to jedynie mowa oskarżycielska, ale rzeczowe, rzetelne i gruntowne studium niemieckich zbrodni na ziemiach polskich w najmroczniejszych latach historii naszego kraju.

Dawid Siuta

Ludobójstwo Niemiec na narodzie polskim (1939-1945). Studium historycznoprawne

Autor książki: Maciej J. Mazurkiewicz

Cena: 50 zł

Dane szczegółowe:
Wydawca: Instytut Pamięci Narodowej, IPN

Rok wyd.: 2021
Oprawa: Brak
Ilość stron: 520 s.
EAN: 9788382291711
ISBN: 978-83-8229-171-1
Data: 2021-06-11


[1] Międzynarodowe prawo humanitarne konfliktów zbrojnych, red. Z. Falkowski, M. Marcinko, Warszawa 2014, s. 25-33.

[2] M. J. Mazurkiewicz, Ludobójstwo Niemiec na narodzie polskim (1939-1945). Studium historycznoprawne, Warszawa 2021, s. 384-385.

[3] Tamże, s. 386-387.

3 komentarze

  1. „Innym złamanym przez nazistów przepisem jest zakaz zabijania jeńców wojennych i poddającego się wroga, czego chyba najjaskrawszym przykładem jest egzekucja obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku. ”
    Autor zapomniał wspomnieć, że obrońcy Poczty nie byli żołnierzami. Byli cywilami z bronią strzelającymi do regularnych oddziałów wojska niemieckiego i to pozwoliło na skazanie ich przez sąd doraźny. Zbrodnia ta obciąża sztab polski, który wmówił cywilom, żeby „powalczyli, aż przyjdzie pomoc”.
    Łudzę, się, że dotrze to do autora, bo z doświadczenia wiem, że krytyka jest kasowana.

    • Andrzej Włusek

      „Łudzę, się, że dotrze to do autora, bo z doświadczenia wiem, że krytyka jest kasowana.”

      Uważam, że to oskarżenie co do naszego portalu jest nietrafione. Zawsze staramy się dyskutować na różne tematy.

  2. Pierwszy z brzegu link, ślepy germanofilu: W 1995 Sąd Krajowy w Lubece przeprowadził rewizję procesu pocztowców, stwierdzając m.in. pogwałcenie reguł postępowania sądowego i naruszenia postanowień IV konwencji haskiej (1907) o prawach i zwyczajach wojny lądowej. W jej wyniku zostali oni przez sąd uniewinnieni. […]

    Głównymi tezami uzasadniającymi wyrok były:

    Obowiązujący do 14 listopada 1939 Kodeks karny Wolnego Miasta Gdańska nie przewidywał kary śmierci.
    Rozporządzenie o specjalnym wojennym prawie karnym, na którym oparto wyrok dotyczyło tylko działań popełnionych przeciwko Wehrmachtowi, natomiast pocztę atakowały oddziały policji gdańskiej oraz paramilitarne jednostki SS i SA.
    Rozporządzenie przewidziane było na wypadek wojny, a taki fakt zaistniał po 3 września 1939 kiedy Wielka Brytania i Francja wypowiedziały Niemcom wojnę[8].
    Poczta Polska w Gdańsku w myśl art. 104 traktatu wersalskiego była w świetle prawa międzynarodowego terytorium Polski bronionym przez Polaków, więc nie mogli być oni uznani za partyzantów.
    Pogwałcone zostały postanowienia ratyfikowanej przez Niemcy IV konwencji haskiej, której artykuł 43 w dziale III stwierdza: „z chwilą przejścia władzy z rąk rządu legalnego do rąk okupanta tenże poweźmie wszelkie będące w jego mocy środki, przestrzegając prawa obowiązujące w tym kraju”. Poczta Polska była częścią terytorium Polski.
    Nie zapewniono oskarżonym prawa do obrony.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*