Oby nigdy nie musiała…

W kolejną rocznicę kapitulacji Powstania Warszawskiego warto zastanowić się szerzej nad jednym z pytań dotyczących dziedzictwa Powstańców i mitologii, którą wokół nich buduje się od wielu lat. A brzmi ono: „Czy gdyby wojna i jakaś okupacja zdarzyły się teraz to młodzież stanęłaby na wysokości zadania i tak jak młodzież w 1944 stanęła do walki z wrogiem?”,

Zarysujmy kontekst postawienia tego pytania. Już na początku sierpnia w jednym z najpopularniejszych kanałów rozrywkowych na polskim YouTube, który na co dzień zajmuje się sportem, do wywiadu zaproszono dwóch weteranów Powstania Warszawskiego. I pewnie wszyscy wiecie już o jaki kanał chodzi. Była to bardzo ciekawa rozmowa, z której przebijało mnóstwo emocji.

Dlaczego w ogóle o tym mówię?  Formuła programu zapewnia również widzom możliwość zadawania pytań gościom drogą telefoniczną. Tak było i w tym wypadku. Jeden z dzwoniących zadał weteranom pytanie, które i ja postawiłem na wstępie: „Czy gdyby wojna okupacja zdarzyły się współcześnie to młodzież wykazałaby taka odwagę i patriotyzm i stanęłaby tak jak młodzież w 1944 stanęła do walki z wrogiem?”. Odpowiedź na to pytanie co prawda padła w programie i obaj goście – Powstańcy Warszawscy wyrazili swoją opinię na ten temat.

Uważam jednak, że najpoprawniejsza odpowiedź powinna brzmieć nieco inaczej. Oby nigdy nie musiała!

To byłoby chyba najtrafniejsze stwierdzenie. Okrucieństwo II wojny światowej zmusiło tamtą młodzież  do zamanifestowania swojej odwagi i patriotyzmu w taki sposób. I nie nam oceniać czy był to sposób słuszny czy nie. Już kiedyś rozmawialiśmy o tym kto ma prawi oceniać powstanie Warszawskie. Ale czy dziś warunki musiałyby być identyczne by młodzież pokazała swą wartość?

Oczywiście, że nie!

Wojna zawsze jest dramatem i dlatego należy dziś robić wszystko, by do żadnej kolejnej wojny nie doszło. Bo każdy konflikt zbrojny jest dramatem i katastrofą dla wszystkich pokoleń, którym przyszło żyć w jego czasie. A dla młodzieży, ludzi którym przyszło dorastać w tak mrocznych czasach, jest chyba dramatem największym. I dlatego właśnie myślę, że najlepiej gdyby współczesna młodzież nigdy nie musiała dowodzić swej wartości na polu walki.

Bo metod na pokazanie odwagi i patriotyzmu, choćby nawet jest wiele. A walka to chyba najgorsza z nich (choć niestety czasem jedyna – tak jak w 1944). Młodzi ludzie dowieść mogą odwagi po prostu żyjąc! Codziennie stajemy w obliczu wyzwań, które jej wymagają. Odwagi potrzebujemy, żeby postępować właściwie, żyć według swoich zasad, czasem iść pod prąd.

A nawet jeśli ktoś chce dowieść swojego patriotyzmu też może tego dowieść każdego dnia. Bo wielu jest takich, którzy za ojczyznę chcą umrzeć, albo przynajmniej tak tylko mówią. A ilu z nich jest gotowymi dla niej żyć? Tak! To też jest patriotyzm! I tak warto go dowodzić, a nie czekać na kolejny konflikt, oby nie światowy!

Dawid Siuta

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*