Okupacja od kuchni. Kobieca sztuka przetrwania okładka

Okupacja od kuchni |Recenzja

Aleksandra Zaprutko-Janicka, Okupacja od kuchni. Kobieca sztuka przetrwania

Okupacja, podobnie jak II wojna światowa czy czasy PRL, to temat rzeka dla naukowców i wszystkich, którzy interesują się historią. Spojrzeć można na nią wielopłaszczyznowo, globalnie. Historia jednak często ukrywa jest w szczegółach. Zazwyczaj takich, które na pierwszy rzut oka wydają się nieważne, powszednie, pospolite. Najbardziej przyziemne rzeczy, wydarzenia, spotkania stają się niezwykłe w chwili, kiedy sytuacja w kraju takąż właśnie jest. Okupacja od kuchni jest pozycją oczywistą. Sięgając po nią Czytelnik zdaje sobie sprawę, że zajrzy za kulisy życia okupacyjnego, czyli przyjrzy mu się od tytułowej kuchni. 

I rzeczywiście tak jest, ale..  W tym wypadku zajrzeć można do dosłownej kuchni czasów okupacji. To książka, która pokazuje jak żyło się normalnie, w nienormalnych czasach wojny. Bo przecież jeść musi każdy – bez względu na panującą sytuację międzynarodową czy bombardowanie miasta.

Autorka

Aleksandra Zaprutko-Janicka z wykształcenia jest historyczką, która ukończyła Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie. Znana jest jako publicystka, która ma na swoim koncie ponad 150 artykułów. Jest ona współzałożycielką portalu Ciekawostki Historyczne. W kręgu zainteresowań autorki znajduje się dwudziestolecie międzywojenne, a także historia Ukrainy.

Wojenne smaki

W czasie wojny głód, prędzej czy później, każdemu zajrzy w oczy. “Okupacja od kuchni” to książka o tym, jak kobiety tamtych trudnych czasów radziły sobie z niedoborem. Bo przecież każdy, kogo ta wojna zastała – mimo, że słyszał plotki na temat tego, że wybuchnie lada dzień – był zaskoczony. Z pewnością nikt, kto przeżył wojnę, przed jej wybuchem wybuchem nie zdawał sobie sprawy, jak smakować może po wielu dniach głodu, suszona kiełbasa, po której chodzą larwy.

Dostępną do tej pory mąkę trzeba było zastąpić jej zamiennikiem, na przykład mąką z dyni lub z szyszek. Jak uczcić urodziny w czasie okupacyjnego życia? Tortem z fasoli. Co pić w czasie zakazanego w Generalnym Gubernatorstwie przez władze III Rzeszy sylwestra? Księżycówkę, czyli bimber pędzony pod osłoną nocy. W jaki sposób wykarmić młodych mężczyzn, którzy dobrowolnie stanęli do walki w czasie powstania warszawskiego? Cienką zupą lub pomidorami, uzbieranymi nocą pod ostrzałem.

O tych i wielu innych wojennych smakach opowiada autorka recenzowanej książki. Czasami włos się jeży, kiedy człowiek zdaje sobie sprawę, że do przeżycia w czasie okupacji, inny człowiek był w stanie bardzo daleko przesunąć własne granice i zjeść konia, który chwilę przedtem wiózł go na swym grzbiecie.

Struktura książki Okupacja od kuchni

Okupacja od kuchni nie jest książką kucharską, choć jednym z jej elementów jest rozdział, w którym wojenne przepisy zostały zawarte. Całość to zbiór kilku rozdziałów, które opowiadają o żywieniu w czasie okupacji z wielu różnych perspektyw, na przykład zdobywaniu jedzenia na czarnym rynku czy świętowaniu.

Pozycję ubogaca bibliografia oraz przytoczone relacje świadków tych wydarzeń. Zrozumieć realia okupacji w czasie II wojny światowej pozwalają także fotografie. Są one szczegółowo opisane, co jeszcze bardziej wprawia w zdumienie, zachwyt, oszołomienie, niedowierzanie. Historie wojenne skupiają się głównie na mieszkańcach wojennego Krakowa oraz Warszawy.

Okupacja od kuchni. Kobieca sztuka przetrwania – ocena

Bardzo ciekawa pozycja. Nieoczywista. Czasami zastanawiałam się, czy to możliwe, żeby w czasie wojny żyło się aż tak normalnie – gotując i wymyślając obiad na drugi dzień. Ciekawe fotografie, które nie są ogólnodostępne, przyciągają uwagę i są zajmującym przerywnikiem w lekturze.

Temat jest niezwykle szeroki, więc autorce trudno byłoby omówić każde zagadnienie związane z żywieniem w czasie wojny, o czym sama wspomina w zakończeniu. Uważam, że warto sięgnąć po tą pozycję, aby zrozumieć jak trudno było przeżyć w okupacyjnych realiach choćby jeden dzień.


Wydawnictwo Poznańskie
Ocena recenzenta: 5/6
Karolina Wysińska


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Poznańskim. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.

Comments are closed.