Olga Kijowska – okrutnica w aureoli

Pierwsza pomściła śmierć poślubionego przez nią mężczyzny, nakazując wymordowanie posłów wrogiego plemienia. Inny sposób odrzucenia propozycji kolejnego małżeństwa nie przyszedł jej najwidoczniej do głowy. Miała na imię Olga. Druga rozpoczęła krzewienie wiary chrześcijańskiej na podległych jej terenach, prosiła cesarza o misjonarzy, budowała cerkwie i dbała, by jej wnuk nie poszedł w ślady swego ojca, który chciał przywrócenia pogaństwa. Miała na imię Helena. Dwie kobiety? Nie. Jedna i ta sama. Olga Kijowska, wielka księżna Rusi Kijowskiej.

Początki dynastii, która rządziła Rusią Kijowską, wywodzą się z dalekiej Skandynawii. Stamtąd bowiem pochodził protoplasta rodu, Ruryk, którego prawdziwość imienia budzi wśród badaczy wątpliwości porównywalne z tymi dotyczącymi króla Artura.

Nie wiadomo, skąd pochodziła Olga, podobno urodziła się w okolicach Pskowa i tam wychowała, aczkolwiek równie prawdopodobne jest to, że jej korzenie sięgały tej samej, położonej na dalekiej Północy krainy, co korzenie jej męża, Igora Rurykowicza, następcy Ruryka na książęcym tronie.

Męża pomścić

Portret świętej Olgi pędzla Michaiła Nestierowa datowany na 1892
Portret świętej Olgi pędzla Michaiła Nestierowa datowany na 1892

Olga byłaby dziś bardzo szczęśliwą kobietą, ponieważ zapytana o wiek mogłaby odsyłać petentów do dowolnie przez siebie wybranego źródła, te bowiem na temat jej wieku podają sprzeczne informacje, ich rozpiętość czasowa obejmuje dokładnie trzydzieści siedem lat.

Być może rzeczywiście urodziła się około roku 890, a w 903 poślubiła Igora, oznaczałoby to jednak, że w czasie gdy na świat przychodził jej syn, miała już pięćdziesiąt dwa lata, a umarła, mając lat siedemdziesiąt dziewięć. Być może urodziła się w 927 roku, to z kolei oznaczałoby, że jak na dziewiętnastolatkę, miała bardzo krwawe pomysły na politykę zagraniczną.

Wiadomo na pewno, że w 942 roku była żoną Igora, ponieważ wtedy urodził się wyczekiwany przez Igora następca, Światosław, znany później jako Światosław I Zdobywca. Niedługo przyszło się małżonkom cieszyć wspólnym wychowywaniem dziedzica, bowiem trzy lata później Igor wyruszył podbijać ziemię należące do Drewlan, zaś powodzenie wyprawy można podsumować jedynie tym, że nigdy z tej eskapady już nie wrócił.

Olga została regentką w imieniu malutkiego synka, a na jej głowie spoczęły problemy, którymi zwykle niewiasty się nie zajmowały, jeśli w ogóle miały pojęcie, że one istnieją. I oto stanęła przed największym wyzwaniem, bowiem władca plemienia, które doprowadziło do tego, że jej mąż stał się jedynie wspomnieniem na długie zimowe noce, zapragnął poślubić ją i tym samym za jednym zamachem upiec dwie pieczenie na jednym ogniu.

Albo i trzy.

Miałby ziemię Rusinów, ich piękną księżną, a także dziedzica, w razie gdyby ktoś się oburzał, że samo małżeństwo z wdową to kiepski mandat władzy. Olga jednak nie zamierzała czekać na bunt swoich poddanych, wzięła sprawy w swoje ręce i poselstwo przybyłe z propozycją zaślubin nakazała zakopać żywcem.

Sama zaś wyruszyła na ziemie Drewlan, rzekomo by przyjrzeć się przyszłemu małżonkowi, a tak naprawdę po to, by podbić tereny, które okazały się tak pechowe dla Igora. Podbój poszedł koncertowo. Pięć tysięcy osób zginęło, stolica, a właściwie główny gród, poszła z dymem za sprawą gołębi, które przeniosły żarzące się hubki, a Olga zyskała szacunek i reputację wśród sąsiednich plemion. Mąż został pomszczony, mogła więc wrócić do siebie i zająć się przygotowywaniem syna do objęcia władzy.

Syna wychować

Wychowywanie się pod okiem takiej matki jak Olga nie mogło być dla Światosława ani łatwe, ani przyjemne. Od śmierci ojca minęło czternaście lat, w czasie których młody książę uczył się, jak zarządzać państwem, przypatrując się matce i podejmowanym przez nią działaniom. A były to działania nie byle jakie, Olga okazała się bowiem kobietą o nieprzeciętnym talencie administracyjnym.

Bardzo szybko zyskała sobie przydomek Mądra, zewsząd chwalono jej inteligencję i sprawiedliwość, czasem też miłosierdzie, z czym pewnie ludność podbitych przez nią terenów nie do końca by się zgodziła. To właśnie jej państwo Igora zawdzięcza administracyjne podwaliny pod późniejsze wielkie księstwo. Wprowadziła podatek, uregulowała daninę dla Konstantynopola, stworzyła prawo sądowe i zawarła przymierze z cesarzem.

To ona poprosiła Ottona I o przysłanie na Ruś biskupa misyjnego oraz kapłanów, ponieważ zdała sobie sprawę, że trwanie przy pogaństwie narazi jej tereny na ciągłe próby podbojów pod pozorem chrystianizacji. Światosław uczył się więc od najlepszego nauczyciela, jakiego mógł sobie wyobrazić, ale gdy mając 17 lat, objął panowanie, rozpoczął własne porządki. Nie we ze wszystkim się z matką zgadzał i to właśnie stało się powodem ich konfliktu.

Wiarę przyjąć i krzewić

Portret księcia Włodzimierza i księżnej Olgi nad brzegiem Dniepru umieszczony w jednym z kościołów Chicago.
Portret księcia Włodzimierza i księżnej Olgi nad brzegiem Dniepru umieszczony w jednym z kościołów Chicago.

Olga była już w podeszłym wieku, gdy postanowiła przyjąć chrzest. W tym celu udała się do Konstantynopola, gdzie sam cesarz zgodził się pełnić funkcję jej ojca chrzestnego. Chciał też ją poślubić ze względu na jej niegasnącą urodę i imponującą mądrość, Olga jednak wywinęła się, tłumacząc, że są teraz związani duchowo i nie wolno im tej więzi naruszać przyziemnymi kaprysami.

Cesarz musiał się z nią zgodzić, odżałował więc niedoszłą połowicę i pozwolił jej, już jako Helenie, bo takie imię przyjęła na chrzcie, odjechać na Ruś, by mogła zająć się pełnoetatowym krzewieniem wiary. Na początku szło jej to bardzo dobrze, a przykład księżnej pociągał wielu ludzi. To właśnie jej przypisuje się budowę cerkwi św. Zofii w Kijowie (Cerkiew Mądrości Bożej), a także cerkwi świętej Trójcy w Pskowie.

Problemy pojawiły się bardzo szybko i to tam, gdzie być może się nie spodziewała, jej syn bowiem nie zamierzał przyjmować chrztu, wciąż wolał posiłkować się gwiazdami i horoskopami, wyruszając na wyprawy wojenne, a przestrogi matki traktował jak niewieście przesądy czy fanaberie.

Prawdopodobnie około roku 961 doszło do morderstwa biskupa łacińskiego i od tego czasu Ruś znów stawała się pogańska. Widząc to wszystko, Olga skupiła całą nadzieję na ponowną chrystianizację na wnukach, z których jedynie Włodzimierz, najmłodszy z synów Światosława, w dodatku ponoć syn wróżki, dokonał dzieła, z którego babka byłaby dumna.

Za grzechy żałować?

Umierała, patrząc na pogański kraj, żywiąc nadzieję, że jeszcze będzie chrześcijański. I takim się stał, ale prawie dwadzieścia lat po jej śmierci. W 988 roku Włodzimierz, wyszedłszy zwycięsko z braterskiej walki o tron, oddalił swoje konkubiny, usunął pogańskie symbole, po czym poprosił o chrzest na Krymie i poślubił siostrę cesarza, Annę.

Następnie dokonał masowego chrztu Rusi, to zaś doprowadziło do wzmocnienia jej Rusi na arenie międzynarodowej, co słusznie przewidywała Olga, prosząc o misjonarzy dla swojego kraju. Oboje, babka i wnuk, są dziś czczeni przez Cerkiew prawosławną jako wielcy święci, z nadanym im tytułem „równych apostołom”.

Być może pod koniec życia Olga żałowała brutalności, z jaką obchodziła się z wrogami swojego państwa i tymi, którzy wyrządzili jej osobistą krzywdę. A może nie? Na pewno nie przeszkodziło to kapłanom w krzewieniu jej kultu, a jej nierozkładające się szczątki jedynie potwierdziły to, co wszyscy wiedzieli. Księżna Olga była wielką kobietą, wielką i świętą, nawet jeśli czasem bywała okrutna. W końcu nie każda kobieta w historii mogłaby poszczycić się tym, że jest równa Apostołom.


Bibliografia:

  • Brzozowska Z., Święta księżna kijowska Olga, Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego 2014.
  • Hołownia Szymon, Święci codziennego użytku, Wydawnictwo Znak 2015.
  • Bazylow L., Historia Rosji, Ossolineum 1985.
  • Nestor, Powieść minionych lat, Ossolineum 2005.

Sylwia Sperling 

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*