Osiedla Werkbundu – nowa wystawa Muzeum Architektury we Wrocławiu

Stworzenie miejsca do pracy i mieszkania, które byłoby nie tylko nowoczesne, zdrowe i wygodne, ale także łatwe w konstrukcji, utrzymaniu i tanie, było marzeniem niemieckich architektów, projektantów i budowlańców.

Marzenia te doprowadziły do zaprojektowania w latach 1927-1932 przez stowarzyszenie Deutsches Werkbund w Niemczech, Czechach, Szwajcarii, Austrii i w Polsce eksperymentalnych i wzorcowych osiedli: Weissenhof, Novy Dum, WuWa, Neubühl, Lainz, Baba, które razem zostaną zaprezentowane na wystawie. Dzięki współpracy sześciu miast możliwe będzie zobaczenie nie tylko historycznych planów, projektów architektonicznych i dokumentów czy makiet, ale także pojedynczych domów oraz archiwalnej i współczesnej dokumentacji fotograficznej. Oprócz tego atrakcją wystawy mają być również oryginalne meble, elementy wystroju wnętrz i domowe sprzęty. Większość tych osiedli doznało poważnych strat wskutek działań wojennych, zaś lata powojenne były dla nich okresem degradacji i zaniedbań. Musiały czekać na zainteresowanie i uznanie, które stało się to możliwe dopiero po okresie transformacji ustrojowej pod lat 80. ubiegłego wieku, kiedy to po raz pierwszy doceniono ogólnoeuropejski wymiar tych osiągnięć architektonicznych. Kuratorki przygotowujące ekspozycję w Muzeum Architektury w ramach obchodów ESK Wrocław 2016, Grażyna Adamczyk-Arns i Jadwiga Urbanik twierdzą, iż właśnie osiedla Werbundu symbolizują „architektoniczno-urbanistyczna rewolucję” pierwszej połowy XX wieku. Przekonują także, że są one dziedzictwem kulturowym nadzwyczajnej rangi, odzwierciedleniem historii ruchów polityczno-społecznych w Europie, świadectwem rozpowszechniania architektury modernizmu oraz ambitnym wyzwaniem w dziedzinie ochronie zabytków dziś i w przyszłości. Wszystkie osiedla Werkbundu przetrwały do dzisiejszych czasów i są zamieszkałe.

Źródło: wroclaw.wyborcza.pl

Fot.: Domu wzorcowy nr 37 od strony ogrodu. Obecnie dom prywatny we Wrocławiu, ul. Zielonego Dębu 21. Fot. Wikipedia Commons.

Agata Śródkowska

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*