Posełki│ Recenzja

O. Wiechnik, Posełki. Osiem pierwszych kobiet

W 2019 roku mija sto lat od pierwszych powszechnych wyborów do Sejmu Ustawodawczego. Były to pierwsze w historii wybory, w których kobietom przyznano czynne i bierne prawa wyborcze. Ostatecznie w poselskich ławach zasiadło ich osiem.

Olga Wiechnik jest dziennikarką i redaktorką, absolwentką Polskiej Szkoły Reportażu. Publikuje na łamach Wysokich obcasów, a w swojej karierze ma również na koncie współpracę z Przekrojem, Twoim Stylem czy Panią. Wydana w serii reporterskiej Wydawnictwa Poznańskiego „Rzeczywistość wciąga bardziej niż fikcja” książka Posełki. Osiem pierwszych kobiet jest jej debiutem.

Mizoginizm sceny politycznej końca XIX i początku XX w. wymyka się dzisiaj naszej percepcji. Dopuszczenie „bab” do dysputy nad kształtem, ustrojem i kondycjom państwa wielu ówczesnym liderom wydawała się totalną abstrakcją. Jednak pomimo wszystko towarzyszki konspiracji i walki zbrojnej zdołały wywalczyć sobie nie tylko prawo głosu, ale również miejsca na listach wyborczych. Tym samym Sejm Ustawodawczy liczył czterystu pięćdziesięciu posłów: 442 mężczyzn i 8 kobiet. Piękniejszej części izby nie szczędzono obraźliwych epitetów i uszczypliwości. Nawet dyskusja nad określeniem ich funkcji (posełki, posełkinie, posłanki czy poślice) nacechowana była niejednokrotnie negatywnym do nich stosunkiem. One odpłacały się tym samym, niejednokrotnie za nic mając dyscyplinę partyjną i kierując się autentycznym, czystym interesem społeczeństwa (jakże to zapomniana cecha!).

Wiechnik w swoim debiutanckim książkowym reportażu przybliża biografie wszystkich posełek: Zofii Moraczewskiej, Zofii Sokolnickiej, Marii Moczydłowskiej, Jadwigi Dziubińskiej, Anny Piaseckiej, Gabieli Balickiej, Franciszki Wilczkowiakowej oraz Ireny Kosmowskiej. Opisuje ich życie i dorobek w sposób bardzo ciekawy. Wiodącą postacią jest Zofia Moraczewska, a passusom jej życia towarzyszą życiorysy innych kobiet wchodzących w skład Sejmu Ustawodawczego. Wokół niej, jak wokół mocnego drzewa pną się opowieści o wszystkich posłankach. Każda z nich ma niezmierzone zasługi zarówno w odzyskaniu przez Polskę Niepodległości, jak również ogromny wkład w budowanie sprawiedliwego społecznie państwa.

Sądzę, że gros czytelników większość nazwisk tych wspaniałych kobiet zobaczy po raz pierwszy. Są one całkowicie zapomniane, nie uczy się o nich w szkołach, a także brak ich wyczerpujących biografii dostępnych na bibliotecznych półkach. Zdarza się i tak, że ich teczki z Biblioteki Sejmowej nie zawierają zbyt istotnych informacji. Jakby ich wkład w państwowość II Rzeczypospolitej, tak samo jak zasługi z okresu konspiracji podczas zaborów, nie był wart pieczołowitego zbadania.

Trzeba przyznać, że jak na debiutantkę Wiechnik poradziła sobie z zadaniem śpiewająco. Stworzyła spójną, świetnie napisaną, wciągającą, a zarazem niosącą ze sobą ogrom faktów książkę. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie, zarówno specjalista, jak i laik. Jest to niesamowita umiejętność, której często bardzo brak nawet doświadczonym reportażystom.

Podsumowanie może być tylko jedno. Posełki. Osiem pierwszych kobiet to książka, którą powinno się przeczytać. A może nawet podsunąć do czytania innym: studentom czy uczniom. Niech dowiedzą się czegoś więcej o „sejmowych babach”, która prawie powodowały wysypkę u Romana Dmowskiego.

Wydawnictwo Poznańskie

Ocena recenzenta: 6/6

Daria Czarnecka

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*