Powstanie jakobickie w Szkocji

Jak prawnuk Jana III Sobieskiego przegrał ostatnią rebelię jakobitów – powstanie jakobickie 1745 roku

Powstanie jakobickie 1745 roku było próbą odzyskania przez dynastię Stuartów panowania na Wyspach Brytyjskich. Książę Karol Edward Stuart lądując u wybrzeży północnej Szkocji rzucił wyzwanie imperium brytyjskiemu pod panowaniem dynastii hanowerskiej. W jaki sposób książę utracił swoją szansę na odzyskanie tronu oraz jaki wpływ powstanie jakobickie miało na historię Szkocji?

Pod koniec XVII wieku w wyniku chwalebnej rewolucji ród Stuartów został zdetronizowany i zmuszony do emigracji z Wysp Brytyjskich. Pomimo utraty władzy, jego przedstawiciele nie zapomnieli o swoich prawach do korony trzech królestw i przez pół wieku próbowali ją odzyskać.

Urodzony na emigracji w Rzymie książę Karol Edward Stuart, syn „starego pretendenta” Jakuba Franciszka Edwarda i wnuczki króla Jana III Sobieskiego, Marii Klementyny Sobieskiej, również nie zapomniał o posiadanych prawach do tronu. Młody pretendent, jak zwany był w przeciwieństwie do swojego ojca książę, zamierzał, zyskując wsparcie króla Francji, przepłynąć kanał La Manche i wkroczyć do Londynu.

Sytuacja geopolityczna sprzyjała planom księcia. W 1743 roku mocarstwa europejskie pogrożone były w wojnie o sukcesję austriacką, w której odwieczni wrogowie Francja oraz Wielka Brytania stanęli przeciwko sobie.

Złe początki

Król Francji Ludwik XIV w celu obsadzenia Stuartów na tronach Brytanii i Irlandii przygotował siły do inwazji liczące 13 000 żołnierzy oraz 20 okrętów wojennych dowodzonych przez najlepszego generała armii francuskiej Maurycego Saskiego – syna z nieprawego łoża króla Augusta II Mocnego. Ambitne plany inwazji zostały pokrzyżowane przez – pogodę. Sztorm nad kanałem trwający 10 dni zatopił 7 i uszkodził 12 okrętów floty inwazyjnej.

Niemogący się pogodzić z utraconą szansą książę Karol przez kolejny rok ubiegał się o dalsze wsparcie sojuszników dla sprawy jego rodu. Z powodu panowania Royal Navy na morzu, malejącego poparcia ludności Brytanii dla Stuartów oraz w związku z zaangażowaniem w działania wojenne w Belgii, Ludwik XV przestał angażować się w sprawę Karola.

Młody pretendent przy braku wsparcia sprzymierzeńców musiał zdecydować czy oczekiwać na kolejną okazję do odzyskania tronu czy samemu wyruszyć z poplecznikami na Wyspy Brytyjskie i bez wsparcia Francji sięgnąć po koronę. Młodzieńczy temperament i brawura skłoniły go do drugiej opcji i rozpoczął zbierać zwolenników Stuartów (zwanych od imienia jego dziadka jakobitami), fundusze oraz broń na przyszłą kampanię. Jednocześnie książę wysłał agentów do północnej Szkocji by przekonali oni wodzów klanów do jego sprawy oraz zaczęli gromadzić oręż.

Na czele dwóch okrętów 5 lipca 1745 roku książę Karol wraz 150 ochotnikami, bronią i zaopatrzeniem zgromadzonymi pod pokładami wyruszyłby upomnieć się o swoje prawo do Wielkiej Brytanii. Podczas rejsu ekspedycja została przechwycona przez okręt Royal Navy i rozpoczęła z nim walkę. 

Okręt, na którym znajdował się książę odskoczył i udał się w dalszy rejs, natomiast drugi ze względu na uszkodzenia musiał zawrócić do Francji, co jeszcze bardziej uszczupliło siły mające wzniecić powstanie. Po 18 dniach wyprawy książę wylądował na wyspie Eriskay w zachodniej Szkocji będącej we władaniu klanu MacDonald.

Przywódca klanu ujrzawszy małe siły, jakimi dysponował książę Karol, nie dołączył do powstania, czekając na dalszy rozwój sytuacji. W następnych dniach młody pretendent przepłynął cieśninę oddzielającą wyspę od Wielkiej Brytanii.

Portret księcia Karola Edwarda Stuarta. Źródło: Wikipedia Commons

Powstanie jakobickie – wybuch

Książę dzięki charyzmie, szkockiemu ubiorowi, znajomości kilku słów po gaelicku oraz szacunkowi jakim cieszył się ród Stuartów, zyskał poparcie kilku klanów, a jego siły z dnia na dzień rosły. Już 19 sierpnia nad jeziorem Loch Shiel młody książę wzniósł sztandar swojego rodu i przeczytał w obecności zebranych wojowników manifest swego ojca napisany do mieszkańców Brytanii, czym rozpoczął rebelię dynastii hanowerskiej.

Rząd brytyjski bagatelizował zagrożenie ze strony jakobitów i początkowo nie wierzył w pogłoski o lądowaniu księcia Karola w Szkocji. Głównodowodzący sił brytyjskich w Szkocji gen. por. Cope ostrzegał rząd o możliwości wybuchu rebelii, lecz został zlekceważony. Dla pewności król Jerzy II ogłosił nagrodę za głowę Karola w wysokości 30 000 funtów, w odpowiedzi taką samą nagrodę wyznaczył książę Karol za głowę monarchy brytyjskiego.

Gen. Cope mając do dyspozycji 4000 żołnierzy rozmieszczonych po całej Szkocji zgromadził główne siły i wyruszył z Edynburga do północnej Szkocji w celu stłamszenia rebelii. Fakt ten wykorzystali jakobici, którzy wymanewrowali oddziały lojalistów i zdobyli główne miasta Szkocji wraz ze stolicą – oprócz zamków w Edynburgu i Stirling.

Pierwsza bitwa – Prestonpas

Dostrzegając swój błąd gen. Cope załadował swoje wojsko na okręty i przetransportował je do Dunbar skąd wyruszył na czele swoich sił pod małą wioskę rybacką Prestonpas oddaloną o 40 kilometrów od Edynburga i sił jakobitów. Oddzziały brytyjskie liczące 2 650 żołnierzy i 12 dział zajęły dogodne pozycje na wzgórzu osłaniane przez okoliczne wrzosowiska oraz płoty pasterskie.

Siły księcia liczące 2 500 wojowników klanów, 50 kawalerzystów i jedno działo dotarły pod Prestonpas 20 września. Dzięki pomocy okolicznej ludności, która pokazała bezpieczny szlak przez wrzosowiska wojska jakobitów przemieściły się nim w nocy niezauważone i rankiem następnego dnian po modlitwie górskie klanyna przeciwnika zaszarżowały przy akompaniamencie dud.

Zaskoczeni artylerzyści królewscy zdołali oddać tylko dwie salwyn po czym cała armia wraz z jej dowódcą ruszyła do ucieczki. W trwającej 10 minut bitwie jakobici zabili i ranili 800 przeciwników a kolejnych 1326 wzięli do niewoli.

Książę Karol zachęcający do walki wojowników klanów pod Prestonpans z książki Henrietty Elizabethy Marshall Scotland’s Story: A History of Scotland for Boys and Girls. Źródło: Wikipedia Commons.

Marsz na południe

Wieść o zwycięstwie szybko rozeszła się po całej Szkocji, a do armii Karola zaczęły dołączać dotychczas wahające się klany oraz ochotnicy z Lowlands. Zachęcony wygraną bitwą zaczął snuć plany wyprawy na Anglię oraz zdobycia Londynu. Przeciwny tym planom był Lord Georg Murray nieoficjalny przedstawiciel klanów, który nalegał, aby umocnić władzę jakobitów w Szkocji pokonując broniące się królewskie garnizony oraz lojalistyczne klany.

Uparty książę, przekonywany przez francuskich i irlandzkich oficerów z porucznikiem O’Sullivanem na czele doprowadził do przegłosowania rady i rozpoczęcia marszu na południe. Armia górska, jak nazywały się siły jakobitów 8 listopada przekroczyła granicę szkocko-angielską i wyruszyła zachodnim wybrzeżem Anglii.

Kampania na południe okazała się fiaskiem, liczący na poparcie angielskich jakobitów książę Karol rozczarował się, do jego armii dołączyło tylko 300 ochotników. Co prawda siły jakobitów dzięki manewrze lorda Murraya dotarły pod Derby odległe o 200 kilometrów od Londynu – celu kampanii jednak potem musiały zawrócić, okrążone przez trzy liczniejsze armie brytyjskie.

Armia górska powróciła na północ tą samą trasą, po drodze tocząc zwycięską bitwę – uważaną za jedną z ostatnich na ziemi angielskiej – z awangardą armii królewskiej pod Clifton Moor

Wisielec Hawley

W wyniku nieudolności marszałka Wade’a głównodowodzącego sił brytyjskich mających stłamsić rebelię, nowym dowódcą został generał porucznik Henry Hawley słynący ze szczerej nienawiści do jakobitów. Był on weteranem walk z jakobitami podczas powstania w 1715 roku, w trakcie, którego został ranny.

W styczniu 1746 roku ruszył on na czele nowej armii królewskiej do Szkocji, w której rozpoczął wieszanie prawdziwych i domniemanych zwolenników za co otrzymał przydomek wisielec Hawley. W tym czasie siły jakobitów próbowały nieskutecznie zdobyć zamek w Stirling ponosząc przy tym co raz większe straty. Dowiedziawszy się o nadchodzących siłach Hawley’a, książę Karol zebrał większość swych wojsk i bez artylerii wyruszył w kierunku przeciwnika.

Armia królewska w sile 7 000 żołnierzy rozbiła 17 stycznia obóz pod Falkirk. Wczesnym południem żołnierze wraz z dowódcą rozpoczęli posiłek, gdy zwiadowcy przekazali wiadomości o odległej o 4 kilometry Armii Górskiej. Lekceważący przeciwnika Hawley uznał, że jakobici nie rzucą mu wyzwania i ruszą na południe.

Utwierdził generała w tym przekonaniu fortel zastosowany przez powstańców, którzy rozpoczęli rozpalać ogniska, pozorując rozkładanie obozu. Dopiero dostrzegając siły jakobitów, gen. Hawley zdał sobie sprawę, że wojska księcia Karola zamierzają zdobyć wzgórze górujące nad obozem sił królewskich. W pośpiechu odbiegając od stołu rozkazał swoim kontynuującym posiłek wojskom marsz na wzgórze.

W tym czasie pogoda się załamała i wybuchła burza, a artyleria królewska ugrzęzła w rozmokniętym od deszczu wrzosowisku. Pierwsza bitwę rozpoczęła kawaleria Hawleya, która ruszyła do szarży na prawe skrzydło armii górskiej. Jazda ugrzęzła na podmokłym terenie i została odparta trzema salwami górali. Za uciekającymi kawalerzystami ruszyły do ataku górskie klany.

Świeżo zrekrutowane regimenty brytyjskie rzuciły się do ucieczki, lecz opór stawili doświadczeni w walkach w Belgii fizylierzy i grenadierzy trzech regimentów osłaniający odwrót. Dopiero rzucenie do walki odwodowych regimentów wywodzących się z armii francuskiej zapewniło jakobitom zwycięstwo w tej bitwie.

Odwrót do Highlands

Pomimo zwycięstwa pod Falkirk z powodu przedłużającego się oblężenia Stirling oraz nadciągającej kolejnej armii królewskiej pod dowództwem młodszego syna króla Jerzego, księcia Wilhelma Augusta, lorda Cumberland siły jakobitów zostały zmuszone do odwrotu na północ Szkocji. Z decyzją odwrotu nie mógł pogodzić się przywódca powstania Książe Karol, który za odwrót zaczął obwiniać przywódców klanów z lordem Murrauem na czele.

Po dotarciu do Highlands armia górska rozpoczęła kampanię mającą na celu pokonanie garnizonów królewskich na północy, natomiast książę Karol powierzył dowodzenie podkomendnym, a sam oddał się polowaniom oraz zabawom organizowanym przez okoliczną arystokrację. Obie strony zbierały siły oraz oczekiwały wiosny, by wznowić działania wojenne.

Armia królewska czas przerwy w walkach z buntownikami poświęciła na szkolenie i wprowadzanie nowej taktyki, żołnierze uczeni byli walki wręcz i uderzenia nie w przeciwnika znajdującego się z przodu, lecz zboku dźgając bagnetem w nieosłonięte tarczą plecy oponenta. 

Dzięki szkoleniu, musztrze i działaniom księcia Wiliama, armia królewska odtworzyła zdolności bojowe, a jej żołnierze posiadali wysoki morale.  Gotowe do walki siły lojalistów przekroczyły 11 kwietnia bród na rzece Spey zaskakując jakobitów tempem marszu.

Młody pretendent rozpoczął gromadzić rozpuszczone na zimowe leża górskie klany oraz oddziały walczące w wojnie szarpanej z rojalistycznymi klanami. Miejscem koncentracji armii jakobitów stała się miejscowość Culloden znajdująca się 5 kilometrów na wschód od głównego miasta regionu Inverness

Rzeź pod Culloden

Od decyzji stoczenia walnej bitwy z liczniejszym i lepiej uzbrojonym przeciwnikiem próbowali odwieść księcia przywódcy klanów oraz lord Murray, lecz uparty i honorowy władca nie zamierzał znowu się wycofywać, chciał udowodnić Cumberland, że przyjmuje wyzwanie i jest gotów ze swoją armią pokonać go w polu.

W zemście za spieranie się z planami księcia lord Murray dostał rozkaz gromadzenia dalszych sił w Inverness, natomiast książę przejął dowodzenie nad armią – pierwszy raz podczas trwania powstania – pośpiesznie wyruszając pod Culloden. Po dotarciu na miejsce zdano sobie sprawę, że nowy kwatermistrz armii nie przygotował zaopatrzenia dla wojska. Głodni żołnierze oczekujący sił przeciwnika rozpierzchli się po okolicy w poszukiwaniu pożywienia.

Po dwóch dniach oczekiwania na nadejście przeciwnika zwiadowcy przekazali księciu i radzie wojennej informacje, że siły królewskie zatrzymały się w oddalonym o 12 kilometrów Nairn,. Z okazji urodzin książę William kazał rozbić obóz oraz wydać żołnierzom większe porcję jedzenia i alkoholu.

Fakt ten zamierzali wykorzystać jakobici, chcąc zaskoczyć przeciwnika rozpoczęli nocny marsz w kierunku wroga. Z powodu głodu, przemęczenia i braku koordynacji z sił powstańców dezerterowało coraz więcej żołnierzy.

Na domiar złego rebelianci zostali dostrzeżeni przez patrole dragonów królewskich, które wszczęły alarm, z tego powodu rozpoczęto powrót do obozu pod Culloden, podczas którego część żołnierzy zdezerterowała, opadła z przemęczenia i głodu lub się zgubiła.

Siły jakobitów dotarły do obozu nad wrzaskiem, lecz po kilku godzinach straż przednia doniosła o zbliżających się lojalistach.

Do południa armie zajęły stanowiska z dwóch stron wrzosowiska oraz bagna Culloden Moor. Wojska królewskie liczyły 8 000 żołnierzy, naprzeciwko nim stanęło 5 000 niegotowych do walki jakobitów. Bitwa rozpoczęła się ostrzałem artyleryjskim dział jakobitów, na który odpowiedziała artyleria lojalistów.

Załogi dział brytyjskich, mające większe doświadczenie od ich przeciwników, z każdą kolejną salwą zadawały coraz większe straty. Kule armatnie przelatywały przez szyki górskich klanów, zabijając i okaleczając coraz więcej wojowników. Przerażeni przywódcy klanów błagali księcia o zgodę na szarżę. Młody pretendent będąc w szoku po ostrzale dział wroga, wydał zgodę, a pomiędzy górskimi wojownikami rozgrzmiał okrzyk claymore – będący hasłem do szturmu (jednocześnie jest to nazwa szkockiego pałasza). 

Górskie klany ruszyłyruszyły do ataku tak jak wcześniej pod Prestonpas i Falkirk, lecz spowolnieni przez wrzosowiska i bagna wojownicy dostali się pod ostrzał z muszkietów fizylierów i lojalistycznych klanów. Po dotarciu do linii wroga, przeciwnik nie rzucił się do ucieczki, walcząc wręcz z góralami. Wojownikom udało się przebić przez dwa regimenty fizylierów, lecz za nimi stała kolejna linia wroga, która rozpoczęła ostrzał.

W wyniku ciężkich strat górskie klany rzuciły się do ucieczki, a w pogoń za nimi ruszyli królewscy dragonii, powstrzymani dopiero przez drugą linie wojsk jakobitów, złożoną z muszkieterów i grenadierów wywodzących się z francuskiej armii. Bitwa została przegrana, a jakobici ponieśli dotkliwe straty w wysokości 2 000 zabitych i rannych. Cumberland rozkazał nie okazywać litości przegranym i dobijać rannych wojowników pozostałych na polu bitwy, zyskując tym miano rzeźnika spod Culloden.

Szarża górskich klanów pod Culloden Moor. Źródła: Wikipedia Common

Powstanie jakobickie – upadek powstania i zmierzch górskich klanów

Po przegranej bitwie – pomimo posiadania nadal znacznych sił oraz woli walki jakobitów – zdruzgotany książę Karol rozwiązał armię górską, jednocześnie kończąc wszczętą przez niego rebelię. Przez następne pół roku książę ukrywał się u wodzów klanów w górach Kaledonii oraz na Hebrydach, by następnie powrócić na emigrację.

Przegrani powstańcy zostali poddani represjom rządu, wielu zostało powieszonych, uwiezionych oraz zesłanych do zamorskich kolonii. Największym prześladowaniom zostali poddani górale, których system klanowy został zdelegalizowany, zabroniono również noszenia tradycyjnych kiltów oraz gry na dudach, niszcząc nie tylko system feudalny trwający przez 1000 lat, ale również specyficzną kulturę Szkocji.


  • Bibliografia:

    Blaikie W.B., Origins Of The Forty-five And Other Papers Relating To That Rising, T. and A. Constable for the Scottish history Society, Edinburgh 1916.
  • Duijvesteijn Ch., The Highland Clans And The ’45 Jacobite Rising, Master Thesis For The University Of Utrecht, Utrecht 2009.
  • Lenman B., The Jacobite Risings In Britain, 1689 – 1746, Scottish Cultural Press, Aberdeen, 1995.
  • Macinnes A.I, Clanship, Commerce And The House Of Stuart, 1603 – 1788, Tuckwell Press, East Linton 1996.
  • Smith A.M., Jacobite Estates Of The Forty-five, John Donald, Edinburgh 1982.
  • Wojtczak J., Culloden Moor 1746, Bellona, Warszawa 2012.

Jakub Ładniak

Comments are closed.