Próba biografii. Korczak | Recenzja

Próba biografii. Korczak.

Próba, roztrząsana jako określenie in se, znamionuje nie tyle twórczy wysiłek ,,odtworzenia’’ życiowego stenogramu, jakim miałaby okazać się finalnie biografia. W przypadku Korczaka, a właściwiej napisać się winno Henryka Goldszmita, spisanie takowego stenogramu grzeszy metodologiczną niepoprawnością. Pierwszym ku temu powodem, jest fakt, iż autor Króla Maciusia takowy stenogram(fakt, niedokończony) własnoręcznie sporządził, a mowa oczywiście o jego tchnącym duchem egzystencjalnego rozrachunku Pamiętniku, spisywanym w mroku Warszawskiego Getta. Sztuką niebagatelną, dla ‘’pióra’’ chcącego zobrazować dzieje Korczaka, jest próba umiejętnego wyjścia poza zakreślone ramy Korczakowskiej Duszy, jaka ukuta została na kartach Pamiętnika. Próba takowa, powinna w pierwszej mierze zmierzać do podjęcia procesu reinterpretacji treści umieszczonych przez Korczaka, szczególnie uwzględniając swą kronikarską lupą, akcenty, które do tej pory, zsuwane były na marginesy osobowości ‘’starego doktora’’ .

Korczak-Proba-biografii_Joanna-Olczak-Ronikier,images_big,25,978-83-7414-077-5Wierność autobiograficznym zapiskom autora, nie może bowiem przysłonić tendencji obiektywistycznej i rzetelnemu osadzeniu głównego bohatera na topografii historyczno-kulturowej, w której ,,stary doktor’’ żył, tworzył i reformował. A zdać sobie trzeba sprawę z trudu takiego zadania nie tylko dlatego, że Korczak dostaje się w wir wydarzeń z przełomu wieków XIX-XX co czyni z niego m.in. żołnierza I wojny światowej, lecz także z wieloetapowej drogi twórczego rozpoznania swojego powołania, jakiego- w swym jak sam mawiał ‘’ciekawym życiu’’– dokonywał Henryk Goldszmit. Czy publikacji Joanny Olczak- Ronikier sprostała temu zadaniu?

Niezaprzeczalnie tak. Monografia autorki to podróż szczególna od pierwszych stron, która to wyprawa- co warte podkreślenia-prowadzona jest niemalże z chirurgiczną wrażliwością na zbywane dotychczas teorematy z życia ‘’obrońcy sierot’’. Książką Korczak. Próba biografii– lub, co paradoksalne precyzyjniej- ,,opowieść o starym doktorze’’, to dzieło na wskroś przekrojowe. Autorka, obierając przywołany we wstępie Pamiętnik Korczaka jako swoistą ‘’bazę wypadową’’, postanawia iść chronologicznym tropem, jaki wyznaczył sam doktor, uwzględniając pogłębioną analizę, jaką poddaje poszczególne sytuacje, częstokroć korzystając z wielu zewnętrznych historycznych źródeł. Co istotne, tło historyczne, dzięki umiejętnie przeprowadzonemu zabiegowi rekonstrukcji, zostaje nasycone niedającym się do tej pory rozpoznać kontekstami, w których kształtowała się osobowość reformatora pedagogiki. Tyczy się to nie tylko przedstawienia przez Joannę Olczak-Ronikier, szerszego opisu okresu międzywojnia, na który przypadł najpłodniejszy okres twórczości Korczaka, lecz także próby odmalowania charakteru ojca Korczaka-Józefa Goldszmita, którego choroba i następnie samobójstwo, często traktowane były, jako wydarzenia odległe i tym samym nie wpływające bezpośrednio na życiową postawę Korczaka.

Czytelnik Korczak. Próba biografii, będzie zresztą stale lawirował pomiędzy obiektywnym zamiarem autorki starającej się dać rzetelną płaszczyznę historyczną, a subtelną i w pewnym sensie bliską więzią emocjonalną, jaka łączy pisarkę z osobą Doktora. Nie bez znaczeniu bowiem pozostać musi fakt, iż pierwsza biografia w powojenne Polskiej literaturze poświęcona Korczakowi( przyznać trzeba pisana w duchu wyraźnie hagiograficznym) poczyniona została przez Hannę Mortkowicz-Olkównę, która jest mamą pani Ronikier. Na marginesie, zestawienie obydwu książek, daje nie tylko panoramiczny obraz tego, jak zmienne jest podejście obydwu autorek do osobowości Korczaka, lecz także pozwala-na zasadzie kontrapunktu- docenić krytyczny wkład, jaki wniosła Próba biografii.

Pierwszym ważkim filarem, jaki wyróżnia pracę Joanny Olczak, jest proces ‘’pozytywnej demitologizacji’’, jakiej poddana została postać ,,starego Doktora’’. Dzięki odrzuceniu nieskazitelnej, wręcz ikonicznej narracji, z którą do tej pory mieliśmy do czynienia czytając o Korczaku, uzyskujemy obraz realistyczny, pozwalający przedstawić Korczaka jako osobę z krwi i kości, czyniącą błędy, mającą wyrzuty sumienia, lub zwyczajnie zmęczoną i momentami zrezygnowaną, wobec narastających trudności zewnętrznych. Zamiast gorsetu literackich niedomówień, stygmatyzujących Korczaka w nimbie mistrza stoicyzmu, czytelnikowi ukazuje się człowiek noszący w sobie nie tylko naturalną dzielność ducha i zapalczywość charakteru(tego Korczakowi odmówić po prostu nie sposób w żadnym wypadku), lecz także osoba, dzierżąca-jak każdy człowiek- swoje małe słabości i przywary.

Ten de-konstrukcyjny zabieg, jaki został dokonany na pomnikowym wizerunku Korczaka, został przeprowadzony nie tylko w sposób udany, lecz-co rzadkie i dlatego warte podkreślenia- autorka uczyniła to z nie często spotykaną klasą literacką. W dwuznacznych niejasnościach, które kładą się cieniem na poszczególnych fazach życia Korczaka(np. problem przyczyn choroby Ojca Korczaka, oraz jego stosunek do Syna) autorka z powodu niedających się podać jednoznacznych dowodów, unika jednostronności interpretacyjnej. Czytelnik dostaje tym samym, naprawdę ważkie pole do manewru, które wymaga od niego autonomicznej refleksji nad nierozświetlonymi jednoznacznością,

Drugim filarem, który przemawia zdecydowanie za koniecznością przeczytania Próby biografii… jest umiejętne wprzęgnięcie interpretacyjnych wątków twórczości literackiej Korczaka i przetransponowanie ich na teren rzeczywistej egzystencji doktora. Ten genealogiczny zabieg, uczyniony na twórczości artystycznej Obrońcy sierot, został na tyle zgrabnie poprowadzony przez Joannę Olczak-Ronikier, iż w żaden sposób nie niweczy spójności kompozycyjnej książki. Pomimo szerokiego wachlarza dzieł literackich Korczaka- począwszy od humorystyczno-krytycznych artykułów zamieszczanych przez niego w prasie, poprzez powieści dla najmłodszych- a skończywszy na sławetnym pamiętniku- autorka, ani na moment nie wytrącą czytelnika z pędu wydarzeń, w jakich przyszło doktorowi tworzyć.

Książka jednak, co nieuniknione, wady posiada. Pomimo niespełna 500 stron, na których rozrysowany zostaje drobiazgowo życiorys Henryka Goldszmita, dość zauważalne pozostaje ‘’nikłe’’ potraktowanie pedagogicznej spuścizny Korczaka. Oczywiście przedmiotem owej monografii w żaden sposób nie może być poszerzona analiza pedagogicznych źródeł i przedstawienie głębszej perspektywy systemu wychowawczego głównego bohatera, atoli w perspektywie holistycznej, w której czytelnikowi powinna być ukazana najpełniej ‘’osobowa treść’’ doktora, jest to luka, niedająca się nie zauważyć. Po trochu łagodząc, a w dużej części kontynuując tę uwagę, należy zaznaczyć że, może owa niewielka ilość tekstu poświęcona twórczości pedagogicznej nie byłaby tak wyczuwalna, gdyby nie dość mocno wyczuwalny kontrast, jaki wytwarza przeważającą połać, udzielona twórczości stricte literackiej.

Pomimo powyżej zarysowanego ‘’niuansu pedagogicznego’’, książka Korczak. Próba biografii. broni się sama w sobie. Jest to dzieło, które polecam nie tylko ciekawskim, pragnącym podejrzeć przebieg życia jednej z najbardziej niebagatelnych osobowości okupacji. Jest to też pozycja skierowana nader do tych, którzy pragną zgłębiać problematykę asymilacji żydowskiej ludności w opium społeczeństwa Polskiego przełomu XX wieku. Ten często pomijany w przypadku historii Korczaka wątek, zostaje przez Joannę Olczak-Ronikier ukazany ze specjalną dbałością, przyznać trzeba, niespotykaną do tej pory w publikacjach poświęconych ‘’staremu doktorowi’’. Biografia autorstwa J. Olczak-Ronikier, to także książka skierowane do tych, którzy jedyne imaginarium o Henryku Goldszmicie, czerpią z romantycznej ( w opinii autora recenzji udanej) narracji filmowej Andrzeja Wajdy.

Podsumowując. Cała książka, dzięki pokaźnemu materiałowi bibliograficznemu oraz umiejętnie i – co najistotniejsze- zmyślnie poprowadzonej narracji, pozwala ponownie zdekodować, jedną z bohaterskich ikon czasów hekatobomby cierpienia holocaustu. Umożliwia ona czytelnikowi wniknięcie w źródła, dylematy, świat intelektualny oraz emocjonalny, w jakim krystalizowała się osobowość i podstawowe cechy intelektualnego axis mundi Janusza Korczaka. Co istotne- nie tworzy zarazem swemu bohaterowi pomnika, ani na chwilę nie zapominając, że Henryk Goldszmit, właśnie dlatego mógł być postrzegany jako autorytet, ponieważ wymaganiami stawianymi rzeczywistości, w pierwszej mierze obarczał bardziej siebie, niż pozostałych.

Kazimierczuk Michał

5/6

Joanna Olczak-Ronikier.

Próba biografii. Korczak , Wydawnictwo W.A.B., Wyd. I, Warszawa 2012. ss. 479.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*