Roger Moorhouse, Stolica Hitlera. Życie i śmierć w wojennym Berlinie

Roger Moorhouse, Stolica Hitlera. Życie i śmierć w wojennym Berlinie

Historia III Rzeszy nie przestaje fascynować kolejnych pokoleń historyków i badaczy. Zadają sobie oni kluczowe pytanie: jak wyglądało życie w kraju rządzonym przez Adolfa Hitlera? To pytanie zadajemy sobie również my. Po szczegółowych opisach systemu władzy i nazistowskich instytucji, schodzimy poziom niżej. Zaczyna nas interesować życie tak zwanego „zwykłego” Niemca.

Dlatego też bez wahania wziąłem do ręki drugie już wydanie recenzowanej książki. I nie zawiodłem się.

Wydawnictwo i okładka

Recenzowany tytuł ukazał się nakładem wydawnictwa Znak. Został zaopatrzony w solidną twardą oprawę. Nasz wzrok przyciąga sugestywna okładka książki. Widzimy na niej słynną Bramę Brandenburską, przyozdobioną nazistowskimi flagami. To symbol dumy i potęgi III Rzeszy. Jednak na okładce umieszczono również lustrzane odbicie tejże Bramy. Pokazana bez kolorów, jest niemal doszczętnie zniszczona. Ta sugestywna okładka doskonale zapowiada treść książki. W tych dwóch zdjęciach skupia się jak w soczewce los Berlina i całej III Rzeszy. Najpierw w pełnej krasie i potędze, a po 12 latach upadłej i leżącej w gruzach.

Treść

Książka składa się z siedemnastu rozdziałów, w których autor omówił niemal wszystkie aspekty życia w nazistowskim Berlinie – a szerzej w nazistowskim państwie. Jest to bez wątpienia pozycja obowiązkowa dla wszystkich interesujących się historią III Rzeszy oraz jej codziennością.

Mnie już zachwycił prolog, z fenomenalnym tytułem „pogoda dla Führera”. Tak, w III Rzeszy nawet pogoda miała służyć Hitlerowi. Czyż nie jest przejmujący opis jego 50. urodzin? Czy to właśnie wtedy Hitler nie był u szczytu chwały – po przyłączeniu Austrii i Czechosłowacji bez wojny?

Korzystając z pamiętników, gazet, listów i wspomnieć autor kreśli możliwie szeroki obraz Berlina pod rządami nazistów. Często mówi się, że Hitler nie lubił tego miasta. Pamiętajmy jednak, że to właśnie Berlin miał się stać Germanią – nową stolicą nowych Niemiec.

Same tytuły poszczególnych rozdziałów pokazują, z jakim rozmachem pisał Roger Moorhouse. Pierwszy z nich nosi tytuł „wiara w wodza”. Czy Niemcy rzeczywiście wierzyli Hitlerowi i w Hitlera? Czy byli mu w stanie zaufać? Zdaniem autora wiara ta została najbardziej nadszarpnięta w pierwszych dniach września, gdy Francja i Anglia wypowiedziały wojnę III Rzeszy. Ludzie zbyt dobrze pamiętali okropieństwa I wojny światowej, aby zachować niezachwiany spokój. Obawiano się, jak sprawy potoczą się tym razem.

Nie znaczy to jednak, że Adolf Hitler i naziści nie cieszyli się autentycznym poparciem społecznym. Często zapominamy, jak nowoczesnym politykiem był Hitler. Razem ze swoim mistrzem propagandy dbali o to, aby Niemcy słuchali przemówień wodza i byli stale z nim związani. Umożliwił to jeden wynalazek – radio. Radio było dla III Rzeszy nieodzownym elementem reżimu i propagandy. Było tak ważne, że państwo dotowało jego zakup, rozkładano płatność na raty, byle tylko każda rodzina była się w stanie w nie zapatrzeć.

Wybuch wojny oznaczał dla Berlina nastanie nowej rzeczywistości. Mowa tutaj przede wszystkim o obowiązkowym zaciemnianiu miasta. Było to z pewnością uciążliwe dla jego mieszkańców. Czy jednak niektórzy Berlińczycy nie dopatrywali się w tym czegoś dobrego? Mówiono, że nad miastem wreszcie widać gwiazdy. 

Drugą uciążliwością były niedobory towarów. Okresowo brakowało opału, pojawiały się coraz większe problemy z zaopatrzeniem.

Jednak ważne jest, abyśmy podczas lektury tej książki mieli na uwadze szerszy kontekst. Problemy Berlińczyków były niczym w porównaniu z tym, co czekało Europę okupowaną przez III Rzeszę. Mam tutaj na myśli zwłaszcza Europę wschodnią. Przypominam o tym, ponieważ życie w Berlinie toczyło się normalnie, zwłaszcza na początku wojny. Co więcej, po upadku Francji do Niemiec napłynęły znaczne ilości dóbr. Niemcy mogli popijać francuskie wina musujące i po prostu cieszyć się życiem. Nawet, jeśli było to życie w kraju rządzonym przez nazistów.

Czym były „kamienie skąpane we krwi”? Jak wyglądały „wakacje z Hitlerjugend”? Czy Gestapo było rzeczywiście wszechpotężne w nazistowskich Niemczech?

Wreszcie, jak wyglądało wymarłe miasto i jego mieszkańcy w 1945 roku?

Podsumowanie

„Stolica Hitlera. Życie i śmierć w wojennym Berlinie” to znakomita książka. Autor opisał w nim życie w państwie rządzonym przez Hitlera. Podczas lektury wręcz przenosimy się w czasie – tak plastyczna i sugestywna jest narracja. Jest to lektura obowiązkowa dla wszystkich interesujących się III Rzeszą. Zdecydowanie polecam.


Wydawnictwo Znak Horyzont

Ocena: 6/6

Wojciech Sobański

Comments are closed.