Ostatnie wydarzenia z kalendarium historycznego

Ryngraf | Recenzja

Ryngraf | Recenzja

Wydany pod koniec 2017 roku przez wydawnictwo MUZA SA Ryngraf z rozmachem przenosi nas do roku 1794 – ostatnich miesięcy istnienia I Rzeczypospolitej. Autor książki, Piotr Śliwiński, ukazuje pełne dramatyzmu losy insurekcji kościuszkowskiej – te chwalebne i te wstydliwe, lecz warte zapamiętania.

Piotr Śliwiński jest krakowskim dziennikarzem radiowym i telewizyjnym. Ukończył polonistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Debiutował powieścią „Dziki Kąt”. Był  jurorem XIV edycji Konkursu Poetyckiego im. Anny Kamieńskiej na zbiór poezji (Krasnystaw, maj 2008) i XXII edycji Konkursu Literackiego „Debiut” (Zamość, luty 2010).

Akcja powieści zaczyna się w marcu 1794 roku w Uściu Solnym, w zaborze austriackim, gdzie do byłego podoficera, a obecnie kowala, Stanisława Krzysztofczyka, przybywa jego dawny przyjaciel, oficer artylerii, Julian Zakrzewski ze zleceniem na wykonanie kosynierskich kos. Jednocześnie próbuje przeciągnąć przyjaciela do uczestnictwa w planowanym powstaniu. Mimo początkowej odmowy, po zasadzce w jaką wpadł Julian, Stanisław postanawia kontynuować misję druha i z przemycaną bronią udaje się do niepodległej Polski.

Tak zaczyna się wielka (na ponad 600 stron) epopeja powstańcza. Jesteśmy uczestnikami najważniejszych wydarzeń z powstania: przysięgi na rynku krakowskim, Racławic, krwawej insurekcji warszawskiej, warszawskiego „wieszania” z 8 maja, Dubienki i Szczekocin, Chełmna, drugiego „wieszania” z czerwca, pierwsze oblężenia Warszawy, Siedlec i zdobycia Gniezna, Maciejowic, rzezi Pragi.

W retrospekcjach akcja przenosi się do epizodów konfederacji barskiej i próby porwania króla, morskich podróży i egzotycznych wysp.

Przez te powstańcze miesiące poznajemy główne dramatis personae akcji. Obok postaci fikcyjnych przewijają się z niej, a często grają pierwsze skrzypce, postacie z epoki: król Stanisław August, książę Józef Poniatowski, Niemcewicz, ksiądz Kołłątaj, pułkownik Kiliński, generałowie: Fiszer, Zajączek, Madaliński, Jasiński i wielu innych. Poznajemy także drugą stronę barykady: niesławnego Nikołaja Repnina czy Osipa Igelströma, generałów en chef wojsk rosyjskich.

Powieść przelatają losy dwójki przyjaciół z krakowskiej szkoły, wspomnianego Stanisława i Juliana. Łatwo ich polubić, bowiem spotykają ich problemy „zwykłych” ludzi, tragiczna miłość, śmierć rodzica, utracony dom, walka o honor. Na tle bitew, intryg i wielkiej polityki poznajemy ich niełatwą historię oraz tajemnicę tytułowego ryngrafu.

Co najbardziej ujęło mnie w powieści to chyba po raz pierwszy ukazanie, często nieznanych, epizodów powstania z tak bardzo bliska. Jesteśmy bowiem świadkami intryg króla w jego komnatach, z Julianem jako adiutantem Kościuszki poznajemy układanie planów bitew i strategię generałów. Jednak co najbardziej mnie ujęło to wielka polityka i intrygi podkanclerzego koronnego, księdza Hugona Kołłątaja. Autor nie tworzy pomników i nie dzieli bohaterów na jednoznacznie dobrych czy złych. Każdy z nich ma wady i zalety, swoje wzloty i upadki, które zobaczymy w powstaniu.

Na uwagę zasługuje język powieści, która napisana wyszukaną polszczyzną, wsparta została o słownictwo staropolskie, zwroty łacińskie i francuskie. Występują też bardziej dosadne określenia oraz spora dawka poczucia humoru.

Autor wiele uwagi poświęca detalom, nie tylko umundurowania i uzbrojenia, ale także architekturze Warszawy, życiu codziennemu, aspektom bitewnym. Jeszcze nigdy XVIII wiek nie był tak dobrze ukazany w polskiej powieści.

W moim prywatnym plebiscycie książka Śliwińskiego zasłużyła na tytuł „polskiej powieści historycznej 2017 roku”, bowiem jeszcze nikt z tak bliska nie opisał insurekcji kościuszkowskiej. Słowem podsumowania można przypomnieć wszystkich jedne głosy: „Dosyć tej niewoli, mamy Racławickie Kosy, Kościuszkę, Bóg pozwoli!”

Ocena recenzenta: 6/6

Piotr Śliwiński, Ryngraf

Wydawnictwo: MUZA SA

Dariusz Wierzański

  • Michal Pat

    świetna recenzja!

  • Michal Pat

    świetna recenzja!

Partnerzy



Przewiń do góry