Saladyn. Pogromca chrześcijaństwa | Recenzja

Saladyn. Pogromca chrześcijaństwa, Geoffrey Hindley

Okres krucjat to jeden z ciekawszych momentów historii średniowiecza. Wojska chrześcijańskie zdobywają Ziemię Świętą, tworząc na tym terenie państwa na wzór zachodnioeuropejski. Muszą jednak borykać się z problemem wrogich sobie muzułmanów, z których to rąk odebrali sporne ziemie. Geoffrey Hindley w swej książce Saladyn. Pogromca chrześcijaństwa rozpatruje jedną z najbardziej znanych osobistości muzułmańskich tego okresu, dobrego organizatora i wojskowego, czyli Saladyna.

Swoją historię autor rozpoczyna od zdobycia Jerozolimy przez wojska Saladyna – Świętego Miasta dla wszystkich trzech wielkich religii monoteistycznych. Nakreśla tym samym charakter licznych walk o wydarcie z rąk chrześcijan terenów Bliskiego Wschodu. Następne rozdziały cofają nas w czasie – opisane zostają wydarzenia sprzed politycznej działalności Saladyna. Istotne jest tło wewnątrz muzułmańskiej społeczności, która podzielona była nie tylko na liczne, zwalczające się państwa, ale i pod względem religijnym (podział na sunnitów i szyitów). Jest to niezwykle ważny aspekt, gdyż skłócone ze sobą kraje nie są w stanie przeciwdziałać niewiernym, którzy podbili część Bliskiego Wschodu w XI wieku. Dalsze strony książki przybliżają nam ośrodki, starające się zjednoczyć tutejszych muzułmanów, co jest kontynuowane przez władców syryjskich. Od teraz główną osią narracji jest Saladyn i jego powolne, systematyczne wspinanie się na szczeblach władzy. Kontrolowanie bogatego Egiptu daje mu możliwość podjęcia próby zjednoczenia za pomocą wojny i dyplomacji. To właśnie wtedy może on w pełni pokazać swoje możliwości – zarówno na polu bitwy, jak i na dworze pośród muzułmańskich książąt i emirów. Punktem kulminacyjnym jest wcześniej wspomniane zdobycie Jerozolimy, co przynosi reakcje państw europejskich w postaci III krucjaty. To właśnie wtedy Saladyn ma do czynienia z równym sobie przeciwnikiem, jakim okazuje się król angielski, Ryszard Lwie Serce. Całość książki kończy efekt tejże krucjaty i śmierć tytułowego bohatera.

Saladyn to pozycja popularnonaukowa, jednak autor nie zapomniał o bibliografii, którą mamy na końcu książki. Zabiegiem bardzo na plus ze strony wydawcy było umieszczenie w nawiasach polskojęzycznej wersji opracowania, z którego korzystał historyk. Ponadto w uwagach i źródłach autor stara się przedstawić co wykorzystał do napisania danego rozdziału, gdyż w książce nie uświadczymy znanych z pozycji naukowych przypisów. Na plus zasługują również mapy, które są przejrzyste i czytelne, dzięki czemu czytelnik nie ma problemu z lokalizacją miejsc opisanych w książce. Język autora jest bardzo plastyczny, czyta się go przyjemnie i co najważniejsze – jest zrozumiały. Terminy arabskie w formie słowniczka umieszczono na końcu, co jest dodatkowym plusem. Żeby nie było, w książce znalazło się też parę literówek, jednak nie przeszkadzały one w odbiorze treści. Pozycja ta nadaje się zarówno dla historyków czy pasjonatów jak i dla zupełnych laików. Zawarta bibliografia pozwala rozszerzyć stan wiedzy na temat tego bohatera oraz jego czasów. Czas spędzony z tą lekturą uważam za udany.

Moja ocena: 6/6

Sebastian Konopka

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*