Nie każdy bohater nosił mundur. W czasie wojny wielu zwykłych ludzi podejmowało decyzje, które kosztowały ich życie. Taką historię przypomina setny „Zawołany po imieniu” – upamiętnienie Jakuba Tokarza z Biedaczowa, zamordowanego przez Niemców za ukrywanie żydowskiej rodziny Rimlerów.
W Biedaczowie koło Leżajska odsłonięto kamień z tablicą upamiętniającą Jakuba Tokarza – mieszkańca wsi, który w czasie okupacji niemieckiej został zamordowany za ukrywanie żydowskiej rodziny Rimlerów. To setna osoba uhonorowana w ramach programu „Zawołani po imieniu” realizowanego przez Instytut Pileckiego.
W skrócie
- Biedaczów był miejscem setnego upamiętnienia w ramach programu „Zawołani po imieniu”. Bohaterem uroczystości był Jakub Tokarz, rolnik zamordowany w 1942 roku przez Niemców za ukrywanie żydowskiej rodziny Rimlerów.
- W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele Instytutu Pileckiego, władz lokalnych i rodziny Tokarza. Program „Zawołani po imieniu” przypomina o Polakach, którzy oddali życie za pomoc Żydom podczas Zagłady. Uroczystość w Biedaczowie była 39. upamiętnieniem zorganizowanym przez Instytut, który od 2019 roku uhonorował już 100 osób.
Setny „Zawołany po imieniu” – uroczystość w Biedaczowie
Jak podaje Instytut Pileckiego, uroczystość rozpoczęła się 28 października 2025 roku w kościele pw. Matki Bożej Pocieszenia w Gwizdowie. Mszę Świętą w intencji Jakuba Tokarza odprawił biskup Marian Rojek, ordynariusz diecezji zamojsko-lubaczowskiej. Główna część obchodów odbyła się przy Szkole Podstawowej im. św. Jana Kantego w Biedaczowie, gdzie umieszczono tablicę pamiątkową.
W wydarzeniu wzięli udział m.in. Karol Madaj, p.o. Dyrektora Instytutu Pileckiego, jego zastępca Łukasz Mieszkowski, przedstawiciele władz samorządowych, a także rodzina Jakuba Tokarza. Obecni byli również Karol Ożóg, Wicemarszałek Województwa Podkarpackiego, oraz Marek Ordyczyński, Radny Sejmiku Województwa Podkarpackiego.
Jak przypomniał Karol Madaj: Mimo tego, że to jest wielkie ryzyko, decyduje się pomóc tym, którzy byli skazani na pewną śmierć. Historia tych dwóch społeczności – chrześcijańskiej i żydowskiej – ona się w tej historii, którą dziś upamiętniamy, w sposób tragiczny splata. Warto pamiętać też o tych, których Jakub Tokarz chciał uratować, dla których poświęcił życie.
Bohater z Biedaczowa – historia Jakuba Tokarza
Jakub Tokarz mieszkał wraz z żoną Marią i sześciorgiem dzieci we wsi Biedaczów. W 1942 roku w jego gospodarstwie schronienia szukał Hersch Rimler z rodziną – żoną Itą i córkami: Ruchlą, Heną i Adelą. Po doniesieniu sąsiada Niemcy odkryli kryjówkę. Żydów rozstrzelano w lesie w Giedlarowej, a Tokarza – po kilku dniach aresztu – 11 czerwca 1942 roku zastrzelono na cmentarzu w Leżajsku.
Jak czytamy w relacji jego syna, Józefa Tokarza: Po kilku dniach prawdopodobnie sąsiad powiadomił przejeżdżających wioską żandarmów, że ojciec przechowuje Żydów. Przybyli żandarmi w czasie rewizji znaleźli ukrywaną rodzinę Rümlera i wraz z ojcem zabrali ich na posterunek do Giedlarowej. Poszukując ojca, matka poszła do Giedlarowej i tam dowiedziała się, że znalezieni Żydzi zostali rozstrzelani w lesie w Giedlarowej, zaś ojciec w dniu 11.06.1942 został rozstrzelany na cmentarzu w Leżajsku.
W 1988 roku Jakub Tokarz został uhonorowany tytułem Sprawiedliwego wśród Narodów Świata przez Instytut Yad Vashem.
Słowa wdzięczności i pamięci
Podczas uroczystości głos zabrała Sylwia Dąbek, prawnuczka upamiętnionego: To dla nas bardzo wzruszający moment. Jakub Tokarz był człowiekiem prostym, zwyczajnym, rolnikiem, sąsiadem, ojcem i mężem, ale w czasie wojny dokonał czegoś niezwykłego – dał schronienie znajomej rodzinie żydowskiej, choć wiedział, że może zapłacić za to życiem.
List od Wojewody Podlaskiego Teresy Hubas-Kul odczytał Marek Ordyczyński: Pamięć o Jakubie Tokarzu to nie tylko przywołanie tragicznej historii, ale przede wszystkim świadectwo niezłomnej postawy i moralnej siły, która przetrwała próbę czasu. Wartość jego czynu stanowi dla nas zobowiązanie, by pielęgnować prawdę historyczną i przekazywać ją kolejnym pokoleniom.
Z kolei Wanda Rakszawska-Stopyra z Zarządu Powiatu Leżajskiego podkreśliła: Stojąc dziś przed jego imieniem wyrytym na tablicy, składamy mu hołd – nie tylko w imieniu naszej wspólnoty, ale też tych, których nie zdołał ocalić i tych, dzięki którym tacy jak on przetrwali.
Setny „Zawołany po imieniu” – znaczenie programu Instytutu Pileckiego
Jak przypomina Instytut Pileckiego, „Zawołani po imieniu” to program, który od 2019 roku przywraca pamięć o obywatelach II Rzeczypospolitej zamordowanych przez Niemców za pomoc Żydom w czasie Zagłady. Każde upamiętnienie łączy badania historyczne, działania edukacyjne i uroczystości w miejscach tragedii.
Do tej pory Instytut uhonorował już 100 osób, a uroczystość w Biedaczowie była trzydziestym dziewiątym takim wydarzeniem. Na kamieniach pamięci pojawiają się imiona zarówno ratujących, jak i ratowanych – w języku polskim i angielskim.
Program współtworzą rodziny ofiar, świadkowie historii, lokalne społeczności i badacze. Celem jest – jak podkreśla Instytut – przypomnienie, że „w czasach terroru solidarność miała imię.”
Instytut Solidarności i Męstwa im. Witolda Pileckiego prowadzi badania nad doświadczeniami totalitaryzmów XX wieku i upamiętnia ofiary systemów zbrodniczych. Działa w Warszawie, Berlinie, Nowym Jorku i Rapperswilu. Patron Instytutu, rotmistrz Witold Pilecki, pozostaje symbolem odwagi i niezłomności.
Jak podkreślają przedstawiciele Instytutu, tablica jest wyrazem naszej nieustającej pamięci o tragizmie wojny i o tych, którzy z narażeniem życia ratowali innych przed Zagładą. Budujmy naszą przyszłość w oparciu o wzajemne poszanowanie i pamięć o bohaterach.
W skrócie
- Biedaczów był miejscem setnego upamiętnienia w ramach programu „Zawołani po imieniu”.
- Bohaterem uroczystości był Jakub Tokarz, rolnik zamordowany w 1942 roku przez Niemców za ukrywanie żydowskiej rodziny Rimlerów.
- W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele Instytutu Pileckiego, władz lokalnych i rodziny Tokarza.
- Program „Zawołani po imieniu” przypomina o Polakach, którzy oddali życie za pomoc Żydom podczas Zagłady.
- Uroczystość w Biedaczowie była 39. upamiętnieniem zorganizowanym przez Instytut, który od 2019 roku uhonorował już 100 osób.
Źródło: materiały prasowe IP
Fot. IP