Sto lat! | Recenzja

Michał Ogórek, Sto lat!

„Jakby nagły grad zboża pogiął
Jakby w biały dzień noc w okno.
Dzisiaj słońce jest żałobną chorągwią.
Umarł Stalin
Płaczą ludzie na ulicach. Ciężko.
Taki ciężar zwalił się na ręce.
Płaczą ludzie zwyczajni jak ziarno piasku.
A ci go kochali najgoręcej.

O, poeci, rozpowiadajcie
w każdej wiosce, w każdej krainie
ból nasz wielki po wielkim Stalinie.
Umarł Przyjaciel.
Cień padł na ziemię od tej śmierci,
od oceanu do oceanu,
od Gibraltaru do Uralu”.

Konstanty Ildefons Gałczyński

Gdy słyszymy określenie „kult jednostki”, niemal zawsze stają nam przed oczami wizerunki „komunistycznych” towarzyszy. Lenin, Stalin, Mao. W systemie, gdzie wszyscy ludzie byli równi, przywódca był otaczany czcią – powiedzielibyśmy – niemal boską (gdyby komuniści nie ogłosili wcześniej, że Boga już nie ma). Oczywiście wiemy, że nie była to wyłącznie domena krajów komunistycznych. Wszędzie i w każdej epoce możemy znaleźć liczne odmiany czci rożnych władców, dyktatorów, królów. Przybierały one nieraz naprawdę groteskowe formy.

Właśnie temu zagadnieniu poświęcona jest książka Michała Ogórka pod tytułem „Sto lat! Jak w ostatnim stuleciu czciliśmy przywódców”. Autor jest felietonistą i satyrykiem, dziennikarzem „Gazety Wyborczej”. Inspiracją do napisania tej niezwykłej pozycji była setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości. Jak zauważa prof. Andrzej Paczkowski „Michał Ogórek rekapituluje 100-lecie niepodległości. Jest to rekapitulacja raczej gorzko-ironiczna niż po prostu prześmiewcza”.

Autor zabiera nas, bowiem w podróż po Polsce ostatnich stu lat. Oczywiście, w żadnym wypadku nie jest to podręcznik do historii ani praca naukowa. Książka skupia się na tych, którzy w różnych okresach rządzili Polską. Przy czym znów, tak naprawdę nie na samych osobach ile na wyobrażeniach o nich. Rozkłada niejako na „czynniki pierwsze” kult, jakim ich otaczano.

Ogórek w swoim zestawieniu ujął najważniejszych polskich przywódców od II RP do czasów nam współczesnych. Stworzył tym samym ciekawy portret dziewięciu osób: Piłsudskiego, Rydza-Śmigłego, Bieruta, Gomułki, Gierka, Jaruzelskiego, Wałęsy i braci Kaczyńskich. Zaskakiwać może nieco układ książki. Autor nie zdecydował się, bowiem na klasyczny podział, gdzie jednej postaci odpowiadałby np. jeden rozdział. Zamiast tego pokazuje różne aspekty kultu, którym ich otaczano. W pięciu rozdziałach wylicza jego elementy składowe. Niemal zawsze były to „zapowiedzi, dom rodzinny, cele początkowe”. Różnej maści propaganda udowadniała, że liczy się „tylko on” (oczywiście w każdym okresie chodziło, o kogo innego), który „z nikim nie może się równać”. Dany przywódca często był „blisko Boga” (wyjąwszy okres komunizmu), a zawsze był „mężem opatrznościowym”. Znał się na wszystkich dziedzinach życia, był, więc prawdziwym „ojcem” Narodu. Utrwalaniem jego postaci i dokonań zajmowali się często jego polityczni spadkobiercy i ludzie z najbliższego otoczenia.

 „Sto lat” przepełnione jest ironią i czarnym humorem. Za słowa, z których dziś możemy się śmiać, w różnych okresach Polski ludzi skazywano na więzienie, pobyt w zakładzie pracy, a nawet śmierć. Według mnie w książce zabrakło pewnego zróżnicowania między poszczególnymi okresami. Oczywiście czytelnik z pewną wiedzą historyczną nie będzie miał z tym problemu. Załóżmy jednak, że po książkę sięga ktoś słabiej obeznany z historią. Może on odnieść wrażenie, że „kult” Piłsudskiego, Bieruta, czy Lecha Kaczyńskiego to niemal to samo. Tymczasem istnieją przecież zasadnicze różnice. Czym innym jest, bowiem kult „zadekretowany” odpowiednimi przepisami państwowymi za złamanie, których groziły dotkliwe i surowe kary. Tak było z Piłsudskim po jego śmierci, tak było z Bierutem i innymi komunistami. W III RP można jednak swobodnie wyrażać swoje opinie. Owszem, jest wiele panegiryków poświęconych np. osobie Lecha Kaczyńskiego. Są jednak i głosy krytyczne (nawet bardzo) wobec jego osoby i nikt ich autorów nie wysyła do obozów pracy.

Reasumując stwierdzam, że „Sto lat! Jak w ostatnim stuleciu czciliśmy przywódców” to bardzo ciekawa lektura. Podczas jej czytania na pewno nie jeden raz się uśmiechniemy. Jest to pozycja idealna dla miłośników historii i różnych historycznych anegdot i ciekawostek.

  1. Ogórek, Sto lat, wyd. Agora, Warszawa 2018.

Ocena recenzenta: 4/6

Wojciech Sobański

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*