Tragizm polityki naszych czasów

Tragizm polityki naszych czasów |Recenzja

Robert D. Kaplan, Tragizm polityki naszych czasów. Strach, fatum i brzemię władzy

Świat nie potrzebuje dziś kolejnych teorii, lecz odwagi, by spojrzeć prawdzie w oczy. W książce Tragizm polityki naszych czasów Robert D. Kaplan łączy reporterską surowość z refleksją filozofa. Z antycznych dramatów i współczesnych wojen wyciąga jeden wniosek – że władza nigdy nie jest czysta, a każde „dobro” w polityce kosztuje.

Tragizm polityki naszych czasów wciąga od pierwszych stron, gdy autor przenosi nas ze starożytnej Grecji prosto w serce współczesnych konfliktów. Przecież tego lata, w cieniu globalnych zawirowań i niepewności, wracają pytania, które towarzyszyły ludzkości od wieków: jak rozsądnie odpowiedzieć na chaos i uniknąć okrutnych pułapek własnych wyborów? Autorem tej publicystycznej podróży jest Robert D. Kaplan, weteran najtrudniejszych frontów i komentator światowych wydarzeń – jego perspektywa łączy reporterskie przeżycia z erudycją wielkich myślicieli.

Reporter wojenny, komentator i geograf polityczny

Nie ma tu przypadku – to dzieło pisarza, który życie spędził między frontem a biurem analityka. Kaplan (ur. 1952 w Nowym Jorku) jest amerykańskim dziennikarzem i korespondentem zagranicznym, znanym z obozów wojennych Iraku, Afganistanu czy Europy Wschodniej. Jako wojskowy korespondent relacjonował wojnę iracko-irańską i radziecką inwazję na Afganistan, a potem dzielił się spostrzeżeniami w prestiżowych mediach (publikował w The New York Times, The Atlantic i innych).

Dziś jest analitykiem instytutu Foreign Policy Research Institute, a „Foreign Policy” dwukrotnie zaliczyło go do stu najważniejszych intelektualistów świata. Przez ostatnie dekady napisał ponad dwadzieścia książek – od kultowego „Balkan Ghosts” po „Monsoon” czy „The Revenge of Geography” – łącząc reportaż z geopolityką. To sprawia, że gdy zabiera głos, słychać głos eksperta o wszechstronnym doświadczeniu. Właśnie ten kapitał pozwolił mu spojrzeć na politykę jak na trawiący żywioł: z jednej strony pełną patosu, z drugiej – bezlitośnie realistyczną.

Książka Tragizm polityki naszych czasów – cele i tematyka

Kaplan przesiada się tutaj z czołgu do fotela filozofa. Jego książka nie jest typowym poradnikiem geopolitycznym – to raczej esejowa medytacja nad ludzkim losem w polityce. Główną myślą przewodnią jest teza, że istotą geopolityki jest tragizm. Autor wykorzystuje cytaty i motywy z dramatów antycznych (np. Sofoklesa), Szekspira czy myślicieli XX wieku, by uchwycić tę diametralną różnicę między moralnością a polityką.

Można powiedzieć, że Kaplan rzuca światło na sytuacje, w których wszyscy gracze mają rację – tylko niemożliwe jest pogodzenie wszystkich racji jednocześnie. Pisze między innymi o konieczności i chaosie, o konflikcie lojalności wobec państwa versus rodziny, o ludzkich ambicjach i ciemnej stronie władzy. Dowodzi przy tym, że najtrudniejsze dylematy polityczne nie mają wyraźnego wroga zła, lecz wynikają z rywalizacji dobra z dobrem – kiedy każda decyzja niesie za sobą konsekwencje, których uniknąć nie sposób.

Narracja książki ma charakter rozproszony, niemal esejowy: są rozdziały poświęcone kolejnym motywom (spis treści podaje m.in. tytuły „Walka dobra z dobrem”, „Groza wojny” czy „Esencja tragedii jest cierpienie bohaterów”). Kaplan przeskakuje między własnymi doświadczeniami reporterskimi a starożytnymi legendami: jednego rozdziału jesteś w glinianych uliczkach Kirkuku, w kolejnym – na wiecu Polikarpa z Attyki.

Na przykład jeden z barwnych obrazów, jakie przywołuje, to wspomnienie z 1986 roku, gdy iracka policja (służby tajne) skonfiskowała jego amerykański paszport podczas letniej wizyty – scena bardziej godna Ceaușescu w Rumunii niż racjonalnej polityki. Tego rodzaju reporterskie anegdoty, przeniknięte poczuciem absurdu, mają uzmysłowić czytelnikowi, że rzeczywistość wojenna może być równie groteskowa jak tragedia antyczna.

Książka Tragizm polityki naszych czasów wyszła w Polsce w 2023 roku nakładem Wydawnictwa Prześwity, we współpracy z magazynem „Układ Sił”. Prześwity znane są z publikacji „rodzinnych” w klimacie edukacyjnym, a partner – miesięcznik Układ Sił – opisuje tematy stosunków międzynarodowych i geopolityki.

Polska edycja liczy około 176 stron (format 141×218 mm, miękka oprawa ze skrzydełkami) i została starannie wydrukowana; tekst zawiera przypisy i odnośniki do klasycznych dzieł, co wzmaga jego merytoryczną wagę. Niestety w książce nie znajdziemy ilustracji ani map – to esej czysto tekstowy. Sygnety pogrubione czy czytelna typografia sprawiają jednak, że lektura jest przyjemna: tytuły rozdziałów i akapitów organizują materiał klarownie, a czcionka jest odpowiednio duża. Całość przypomina akademicką monografię owiniętą w reporterską oprawę – co dobrze oddaje charakter tej lektury.

Analiza

Kaplan pisze lekko i obrazowo, co w temacie geopolityki jest rzadkością. Język recenzenta płynie rytmicznie – często zadaje pytania i kieruje je bezpośrednio do ciebie, angażując cię w rozmyślania. Metafory nadają tekstowi dramaturgii („polityczny szachista”, „dyktatorskie fatum”), przez co nawet abstrakcyjne pojęcia stają się bliskie. Reporterka w nim wychodzi na pierwszy plan – cytaty z jego własnych relacji (choćby wspomnienie z Iraku) przeplatają się z klasycznymi maksymami.

Dzięki temu wiesz, że opowiada ci to ktoś, kto naprawdę tam był. Takie połączenie wiedzy historycznej z reporterską intuicją sprawia, że „Tragizm…” jest unikalny: to nie chłodny akademicko-chiński obraz polityki, ale wręcz literacki esej, gdzie filozofia spada nagle z piedestału na ulicę. Ośmiu ksiądz arystotelesowych doktryn kapitulujących przed rynkiem walut – taka wizja tytoni świat to trochę oldschool, ale jednocześnie dramatyczna i osadzona w historii.

Kaplan prezentuje ogromną wiedzę: cytuje dramaty Sofoklesa, rozkłada na części starożytne mity, by wyciągnąć z nich wnioski dla współczesności. Są tu odwołania do Szekspira, do myślicieli z różnych epok, dzięki czemu lektura przypomina intelektualną wędrówkę przez bibliotekę światowej literatury. Jasno widać, że autor ma doskonałe rozeznanie w źródłach – to buduje wrażenie solidności argumentów. Dla czytelnika, który lubi zagłębiać się w głębię, to prawdziwa gratka: otwiera się na każdą kolejną myśl zapraszając do dyskusji o etyce i roli państwa.

Jednak styl Kaplana może nie zaspokoić wszystkich gustów. Jeśli przyzwyczaiłeś się do zwięzłych poradników czy konkretnych analiz twardych danych, ten esejowy klimat wyda ci się miejscami rozwlekły. Książka nie proponuje prostych recept ani planu „co zrobić, żeby uniknąć kolejnej tragedii” – czegoś w rodzaju mapy drogowej polityka świata. Brak tu też nowatorskiego rozwiązania; większy nacisk położono na diagnozę niż na obietnicę terapii.

Jeśli oczekujesz kulinarnych wskazówek analizy geopolitycznej prosto ze sztancy elit, możesz poczuć się zawiedziony. Niektórzy mogą też narzekać na ilość odniesień historycznych – Kaplan momentami przypomina profesora filozofii, który traci czas na anegdoty literackie. Dla odbiorcy poszukującego „twardych” konkretnych faktów i danych kreślących aktualne trendy, taki wachlarz klasycznych cytatów i dygresji bywać może zbyt duży.

Mimo to, oryginalność tego podejścia jest niezaprzeczalna – czerpanie ze starożytności to rzadkość wśród dzisiejszych publicystów. Kaplana można przyrównać do Johna Mearsheimera („The Tragedy of Great Power Politics”) – obaj mieszkają na styku polityki i tragedii – ale podczas gdy Mearsheimer trzyma się teoretycznej szkoły realistycznej, Kaplan dorzuca do kotła emocje i osobiste rozterki.

Tragizm polityki naszych czasów – podsumowanie i ocena końcowa

Mówiąc obrazowo: Tragizm polityki naszych czasów to esej dla tych, którzy chcą przeżyć politykę – nie tylko ją zrozumieć. Jeśli rozpalają cię pytania, co naprawdę napędza ruchy mocarstw i jak pogodzić sprzeczne wartości w decyzjach światowych przywódców, ta książka może być dla ciebie. Kaplan nie podaje prostych odpowiedzi, ale każe spojrzeć na politykę jak na odwieczną tragedię ludzkich wyborów. Za to należą mu się brawa. Jednak jeżeli szukasz instrukcji obsługi świata, zniechęcą cię filozoficzne rozważania i brak „gotowców”.

Tragizm polityki naszych czasów to lektura wartościowa, bogata i prowokująca, choć wymagająca skupienia. Dla miłośnika geopolityki, filozofii polityki czy literatury klasycznej – prawdziwy intelektualny rarytas. Dla kogoś, kto woli krótkie przewodniki, raczej nie. Generalnie polecam – jeśli jesteś gotów na podróż od antyku po współczesną scenę polityczną, znajdziesz tu wiele mądrych przemyśleń oraz szczere ostrzeżenie: w polityce dźwigasz ciężar tragizmu zawsze.

Gorąco polecam studentom nauk politycznych i historii oraz czytelnikom ciekawym myśli geopolitycznej, zwłaszcza czytelnikom magazynu Układ Sił, na którego grunt wydawnictwo postanowiło to dzieło wznieść.


Wydawnictwo Prześwity
Ocena recenzenta: 5/6
Agnieszka Cybulska


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Prześwity. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.

Comments are closed.