Szepty sekretów okładka

Szepty sekretów |Recenzja

Aneta Krasińska, W cieniu PRL-u. Szepty sekretów

Jeśli lubicie książki osadzone w czasach PRL-u, to Szepty sekretów autorstwa Anety Krasińskiej, są czymś, co może was zainteresować. To powieść o losach trójki kobiet – babki, córki i wnuczki – które naznaczone są sekretami narosłymi podczas II wojny światowej. Strata jednego z członków rodziny sprawia, że familia nie żyje pełnią życia, a tylko egzystuje w odcieniach milczenia, szarości, skrytych ran i dramatów.

O czym jest powieść Szepty sekretów?

Akcja powieści toczy się w latach 60. XX stulecia. Polska Rzeczpospolita Ludowa przeżywała wówczas kolejny głęboki kryzys gospodarczy – o wszystko było trudno. Ciągle brakowało żywności czy produktów codziennego użytku (jak u nas podczas pierwszych tygodni pandemii Covid-19). Codzienność była szara, dojmująco smutna i przygnębiająca. W tych trudnych warunkach przyszło żyć trójce kobiet – Kornelii, zaradnej babce, jej córce Weronice, pracownicy szwalni oraz wnuczce Anieli, obiecującej studentce 5. roku medycyny.

Choć mogłoby się wydawać, że ich życie powinno być przepełnione rodzinną miłością, to jednak jest zupełnie inaczej. Weronika boryka się bowiem z mrocznymi przeżyciami z czasów powstania warszawskiego, kiedy to zginął jej mąż. Jak wszyscy sugerują, z jej własnej winy. Czy tak jest, przekonajcie się sami.

W każdym razie, Weronika nie potrafi sobie skutecznie poradzić z przeżytą wówczas traumą. Antidotum na dojmujący ból jest otoczenie się szczelnym murem milczenia, melancholią i uczuciową oziębłością. Przynajmniej tak sądzi sama Weronika. Taka postawa jednak rani jej córkę, która, odrzucona, staje w opozycji wobec swej rodzicielki. Obie panie toczą ze sobą cichą wojnę, choć tak naprawdę – wojna jest jednostronna…

Trzy dzielne kobiety

Weronika jest pracownicą szwalni. Praca jest ciężka, a do tego, co rusz musi zostawać po godzinach w pracy. Stara się ona w ten sposób wspomóc edukację swej córki, ażeby troska o pieniądze nie przeszkadzała jej w nauce. Jednocześnie to takie samoumartwienie, aby odkupić własne winy…

Choć bardzo się w ten sposób poświęca, Aniela nie dostrzega jej wkładu we własne szczęście i przyszłość. Weronika, niegdyś wesoła, dziś żyje jak wyrzutek, jak renegat. Unika jakichkolwiek kontaktów towarzyskich, a nawet we własnym domu stara się przemykać niczym cień.

Aniela która jest studentką medycyny, dosłownie tryska chęcią życia. Myślo skończeniu edukacji i uniezależnieniu się, czytaj wyprowadzce, jest jej celem nadrzędnym. Gdzieś w tle majaczy jednak konflikt z matką, której oziębłości nie rozumie.

Na stan permanentnej walki z własną rodzicielką wpływa również fakt zatajenia śmierci ojca dziewczyny. Babka i matka jak zaklęte utrzymują całą sprawę w tajemnicy, co u Anieli wywołuje poczucie wyobcowania, dojmującej samotności. Jednak jej młodość, taki swoisty entuzjazm i chęć życia sprawiają, że stara się żyć w miarę normalnie. Wkrótce też na jej drodze pojawia się niejaki Mirek, student politechniki, który zaczyna zajmować coraz większą część jej serca i myśli…

Powieść kończy się bardzo mocnym wątkiem, wokół którego oplotła się treść książki.

Choć wątek wojennych przeżyć często powraca, to jednak cała fabuła książki toczy się wokół trudności w egzystencji. Nasze bohaterki, ich znajomi, czy przygodnie spotkani ludzie, wciąż toczą nieugiętą walkę o zdobycie jakichkolwiek produktów.

Nie dość, że dostawy towarów nie są regularne, to jeszcze na lady rzuca się towary zupełnie inne, od potrzeb i oczekiwań klientów. Nic dziwnego, że rodzi to różne formy obejścia ciężkiego losu. Wszyscy starają się oszukać system, sprzedając towary pod ladą, albo – niczym w średniowieczu – wymieniając się tym, co akurat udało się zdobyć.

Szare odcienie komunistycznej Polski

Autorka dosyć sprawnie połączyła ówczesną codzienność z fikcją literacką. Mamy tutaj obrazy z życia Warszawiaków, ale i całego społeczeństwa PRL-u. Nieustanna indoktrynacja ze strony komunistycznych władz. Ciągłe kłopoty z zaopatrzeniem i codziennym funkcjonowaniem z biednym kraju. Mimo tego, wciąż tli się cichy opór, wyrażany poprzez odsłuchiwanie audycji Radia Wolna Europa czy handlu „pod ladą”.

Poszczególni bohaterowie, nawet drugoplanowi, co rusz wtrącają uszczypliwe uwagi względem dominującego systemu gospodarczo-politycznemu. Zupełnie jakbym słyszał słowa moich dziadków – i za to przyznaję ogromnego plusa. Autorka przytacza również kilka ciekawych faktów politycznych, jak choćby proces Wańkowicza, którym żyła ówczesna Polska.

Bardzo spodobały mi się opisy ludzkich marzeń, które muszą zetrzeć się z szarą codziennością komunistycznej Polski. Marzenia, nawet te najprostsze, bardzo często nie mają szansy się ziścić. Choć wywołuje to ból, to społeczeństwo, albo tylko znaczna jego część, w jakiś magiczny sposób pogodziła się z tym problemem. Nadal żyją, czerpią z życia tyle ile tylko mogą, co rusz borykając się z przeszkodami, których my, współcześni, pewnie nie dalibyśmy sobie rady.

Co warte podkreślenia, mimo różnic, ówczesne społeczeństwo, w znaczącym swym procencie, było ze sobą bardziej zżyte – wszyscy sobie pomagali, starali się nie dostrzegać pewnych „anomalii” zgodnie z zasadą – ręka rękę myje – dzięki czemu wszyscy byli w stanie przetrwać czasy siermiężnego komunistycznego reżimu.

Szepty sekretów – podsumowanie

Książka, choć pełna nostalgii, jest ciekawa. Jednak mnie nie porwała tak do końca. Wprawdzie nie nudziłem się czytając tę powieść, ale i nie czuję się jakoś nią pochłonięty. To powieść skierowana głównie dla kobiet, z ich problemami, mentalnością, energią i zaradnością. Książkę śmiało da się przeczytać w jeden dzień. Język jest prosty, przystępny i literacko dopracowany. Choć trochę brakło mi tej warszawskiej gwary, tym bardziej, że główne bohaterki są Warszawiankami z dziada pradziada… Niemniej polecam.

Powieść liczy sobie 318 stron tekstu.


Wydawnictwo Skarpa Warszawska
Ocena recenzenta: 4/6
Ryszard Hałas


Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Skarpa Warszawska. Tekst jest subiektywną oceną autora, redakcja nie identyfikuje się z opiniami w nim zawartymi.

Comments are closed.