Podczas rozbudowy portu w położonej nad Bałtykiem miejscowości Wismar w Niemczech natrafiono na pochodzący z końca XII wieku wrak skandynawskiego statku
Choć odkryty wrak nie został jeszcze wydobyty z dna, to dzięki technologii skanowania 3D naukowcy już teraz mogli się o nim dużo dowiedzieć. Statek ma długość 25 i szerokość 4 metrów. Pochodzi z końca XII wieku. Miał też odkryty pokład i zdaniem badaczy został w całości zbudowany przy wykorzystaniu jedynie toporów i ciesaków. Drewno wykorzystane do jego budowy musiało pochodzić z terenów dzisiejszej zachodniej Szwecji. Kierujący badaniami dr Jens Auer określił konstrukcję jako „potomka” statków Wikingów. Jednostka była statkiem handlowym, przewożącym między innymi drewno, kamień i piwo. Załogę mogło stanowić od 8 do 12 ludzi.
Statek spoczywał w mule na portowym dnie, dzięki czemu zachował się w świetnym stanie. Dr Auer opisał wrak jako „zbudowany z wielką starannością i trwałością”. Dodał też, że „Wrak z Wismar ma ogromne znaczenie, ponieważ mówi nam o typie statków, które przekraczały morza północnej Europy w okresie średniowiecza. Ze względu na niesamowity stan zachowania jest skarbnicą informacji, które nie są w inny sposób dostępne.”
Odkryty wrak świadczy o wymianie handlowej między Skandynawią a niemieckimi miastami położonymi nad Bałtykiem. Być może wkrótce poznamy nowe informacje o tym, jak wyglądał w rejonie handel w okresie średniowiecza, wiele lat przed powstaniem Ligi Hanzeatyckiej.
Źródła: divers24.pl, foxnews.com
Bartłomiej Kmiecik
